REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Mariusz Ścisło: Marzy mi się, aby Plac Centralny był unikalną przestrzenią dla ludzi

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 01 sie 2014 15:00
Mariusz Ścisło: Marzy mi się, aby Plac Centralny był unikalną przestrzenią dla ludzi
Mariusz Ścisło, prezes SARP i pracowni architektonicznej FS&P Arcus, (fot. Biś Lisowski, źródło Facebook SARP Kraków)

Każde miasto ma swoją uliczkę – namiastkę warszawskiego Nowego Światu, Krakowskiego Przedmieścia, czy ulicy Chmielnej. Marzy mi się, aby taką przestrzenią był przewidywany w planie miejscowym Plac Centralny, usytuowany na Placu Defilad – z Mariuszem Ścisło, architektem, prezesem SARP i pracowni architektonicznej FS&P Arcus, rozmawiamy o wartościowej i przyciągającej tłumy przestrzeni publicznej.

REKLAMA

Najsłynniejszym miejscem, które może być przykładem pozytywnego łączenia wielu funkcji w przestrzeni publicznej jest zabudowa Doków angielskich w Londynie – na terenie dawnych doków zbudowano nowe biurowe City, obecnie Docklands, (dzielnica portowa).

- Są to wartościowe przestrzenie ogólnodostępne. W tym rejonie umieszczono także funkcje hotelowe i mieszkaniowe. Nie wiem jak to funkcjonuje w późnych godzinach, byłem tam kilka razy, zawsze w dzień i było mnóstwo ludzi - mówi Mariusz Ścisło, architekt, prezes SARP i pracowni architektonicznej FS&P Arcus.

Mariusz Ścisło wymienia wiele takich przykładów ze świata, wskazuje najciekawsze w Europie i na Dalekim Wschodzie.

– Najbardziej atrakcyjne miejsce jakie sobie przypominam to ulica handlowa Nanjing w Szanghaju – ulica przeznaczona dla ruchu pieszego, przecinana przez tramwaje, co nikomu to nie przeszkadza. Nie ma wytyczonych konkretnych pasów. Widać tam koegzystencję przestrzeni publicznej z zabudową biurową głównie, funkcji mieszkaniowej jest tam bardzo mało. Są za to obiekty publiczne, knajpki, restauracje i bardzo dobrze to funkcjonuje – mówi architekt.

Każde miasto ma swoja uliczkę – namiastkę warszawskiego Nowego Światu, Krakowskiego Przedmieścia, czy ulicy Chmielnej

Na pytanie czy polskie  miasta mają szansę wykreować więcej takich przestrzeni, Mariusz Ścisło odpowiada: 

– W Gdańsku Długi Targ jest taką przestrzenią. Kiedyś takim miejscem był Pasaż Wiecha w Warszawie, kiedy w latach ‘60. oddano Ścianę Wschodnią. Tłumy młodych ludzi się tam spotykało i długo było to miejsce kultowe. Nie było wówczas w Warszawie innej nowoczesnej i na tyle wyrazistej architektury, która by tak przyciągała. Każde miasto ma szanse, aby taką przestrzeń wykreować. 

– Pasaż Wiecha miał kiedyś skalę ludzką, bo na wysokości 3-4 m miał zadaszenie i nie przytłaczał skalą – dodaje.

Z racji gromadzenia się tam młodzieży z subkultur ówczesne władze zdecydowały się na przebudowę i likwidację tej ludzkiej w skali przestrzeni i stworzenie pasażu o innym charakterze. Obecnie służy jedynie za przejście, mimo to restauracje są przecież zawsze pełne – w końcu to centrum miasta.

Słowa Mariusza Ścisło napawają nadzieją, ale architekt mówi też o swoim marzeniu związanym z ważną przestrzenią publiczną w Warszawie:

– Marzy mi się, aby taką przestrzenią był przewidywany w planie miejscowym Plac Centralny, usytuowany na Placu Defilad, między miejscem na przyszłe Muzeum Sztuki Nowoczesnej i TR, a z drugiej strony galerią handlową i Teatrem Muzycznym – na osi Pałacu Kultury i Nauki - mówi Mariusz Ścisło. - Mogłoby to być miejsce, które by przejęło funkcje centrum miasta o charakterze funkcjonalnym zbliżonym do Placu przy budynku Centre Georges Pompidou. To miejsce, w którym gromadzą się ludzie, wycieczki, turyści, a jednocześnie miejsce żywe – z obiektami kultury i sztuki, a przy okazji o architekturze, której skala nie jest przytłaczająca.

Taka przestrzeń pozwalałaby na organizowanie imprez nawet dla kilkudziesięciu tysięcy ludzi. I jednocześnie definiowałoby to miejsce jako Centrum Warszawy.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY