REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Niech w mieście żyje plakat!

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 08 maj 2018 09:54
Niech w mieście żyje plakat!
Andrzej Pągowski, fot. Andrzej Różycki
Niech w mieście żyje plakat!

Dla grafika, który powiedział w odpowiednim momencie: „papierosy są do dupy”, nie ma spraw tabu – mówi Andrzej Pągowski, mistrz sztuki polskiego plakatu, a także artysta, który w swojej twórczości zmierzył się ostatnio z tematem… miejskiej potrzeby.

REKLAMA

Trendy w dzisiejszym świecie w dużej mierze wyznaczane są przez komercyjne projekty, a przekaz reklamowy, będący sztampową już cyfrową wizualizacją, tak naprawdę może stworzyć już każdy grafik. Czy polski plakat umarł?

Kiedyś, na jednym ze spotkań podeszła do mnie pani i powiedziała: „Wie pan, jaką wielką frajdę mam z tego, że pan jeszcze żyje”? – Pomyślałem: kurczę, o co chodzi? – „Niech się pan nie obrazi, ale czytałam, że polski plakat umarł, a ponieważ moje mieszkanie było zawsze przez mojego ojca wytapetowane pana plakatami, to jak usłyszałam, że polski plakat umarł – wydawało mi się, że i pan umarł”. Pomyślałem sobie wtedy, że rzeczywiście, medialnie poszedł taki komunikat, że w latach 90., na początku zmiany wieku, z plakatem dzieje się niedobrze. Nieprawda! Plakat istnieje, tylko zszedł do podziemia. Młodzi designerzy produkują bardzo dużo dobrych plakatów, tylko nie w takich ilościach, w jakich były prezentowane na przykład moje prace na początku kariery twórczej. Gdy zaczynałem, samych tytułów filmowych było osiemset rocznie, dodatkowo każdy teatr robił swoje prace i komentował je plakatami. Ich nakłady były olbrzymie – plakat filmowy miał średnio 8-9 tysięcy, teatralne też produkowały się w granicach kilku tysięcy. Dzisiaj teatr albo produkuje jedną sztukę, która wisi w gablocie przed teatrem albo też trzy sztuki, bo ma dwa słupy, na których może te plakaty wykleić. Bogatszy teatr robi ich kilkanaście – kilkadziesiąt… Ale to jest wszystko.

Zupełnie niedawno, z okazji jubileuszu 20. edycji konkursu KOŁO, stworzył Pan plakat skierowany do architektów. Jego tematem jest miejska potrzeba, pozostająca tak naprawdę wstydliwą kwestią. Prawdziwi artyści raczej nie unikają kontrowersji, ale czy sztuka może mówić o wszystkim?

Dla mnie temat ten był trochę zaskoczeniem, bo do tej pory komentowałem spektakle teatralne, najczęściej filmy. Natomiast tak naprawdę, nie ma tu żadnej różnicy, ponieważ temat to temat. Może ktoś chciałby nakręcić film o poszukiwaniu fajnego miejsca na toaletę publiczną i wtedy musiałbym to skomentować? Najbardziej zaskoczyło mnie to, że to już 20 lat, bo wydawało mi się, że obserwuję co się dzieje w naszym kraju. Widziałem przecież pawilon, nawet korzystałem z niego wielokrotnie przy Stadionie Narodowym w Warszawie, ale nie wiedziałem, że to jest owoc konkursu. Najfajniejsze są wyzwania, które nie są stereotypowe – bo nie ukrywam, że po czterdziestu latach, a w zeszłym roku miałem jubileusz czterdziestolecia pracy zawodowej, podchodzi się do tego profesjonalnie. Trzeba stanąć naprzeciw przeciwnika, wyjąć rewolwery w odpowiednim momencie – strzelić i, daj Boże, wcelować. Zawsze jest to jakiś pojedynek, zarówno z tematem, jak i z odbiorcą. Natomiast przy tym projekcie miałem obawy – był strach, że mogę nie znaleźć tego, co jest dla mnie charakterystyczne – pewnego dowcipu, puszczenia oka, pewnej anegdoty… Bo toaleta publiczna może okazać się tak ciężkim tematem – nie powiem „drętwym” – że to się nie uda. W momencie, w którym usiadłem do pracy i zacząłem szukać tego pomysłu, nawet napiłem się dużo wody, żeby poczuć presję, że bardzo bym chciał znaleźć toaletę publiczną… (śmiech) To żart… Ale wtedy pomysły zaczęły przychodzić i myślę, że udało się oddać kwintesencję tego projektu.



Rekomendowane dla Ciebie




  • 10.

    JUBILEUSZOWA EDYCJA 14-16 maja 2018, Katowice • Spodek i MCK • Metropolia GZM

Pobierz aplikację EEC
WIĘCEJ

REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.