Nowy projekt Pałacu Saskiego byłby bardziej nowoczesny i radykalny



Propertydesign.pl - 09-06-2014 10:20


Dyskusja o tym, czy na Placu Piłsudskiego powinna powstać zabudowa w nowym czy starym stylu jest bardzo płytka. W mojej opinii nie należy się zastanawiać nad tym, ani nad odbudową Pałacu Saskiego, a raczej nad funkcją tego obszaru - mówi w rozmowie z Propertydesign.pl architekt Adam Białobrzeski, FAAB Architektura. Autor znanego projektu Pałacu Saskiego ze szklaną kolumnadą.

Projekt szklanej kolumnady Pałacu Saskiego, zaproponowany przez FAAB Architektura, to projekt z 2004 roku i według standardów rozwoju biura jest to już projekt minionej epoki. Jak mówi Adam Białobrzeski, architekt FAAB Architektura: Gdybyśmy mieli od nowa stworzyć projekt dla tego terenu, wyglądałby inaczej, bardziej nowocześnie i radykalnie.

Na pytanie o radykalność projektu w tak historycznym miejscu jak Plac Piłsudskiego, a także wątpliwość czy Polacy nie są zbyt konserwatywnym narodem, aby zmienić to miejsce Adam Białobrzeski mówi o istocie najważniejszego punktu w tym miejscu - Grobie Nieznanego Żołnierza.

- W nowym projekcie nie myślelibyśmy absolutnie o wkomponowaniu w nową zabudowę Grobu Nieznanego Żołnierza – pozostawilibyśmy ten monument bez zmian. Wszystkie elementy projektowe staralibyśmy się zorganizować tak, aby „ciążyły” właśnie w kierunku Grobu Nieznanego Żołnierza. W maju 2014 r. zakończyliśmy realizację projektu Muzeum Fotografii i Muzeum Architektury w Budapeszcie, które to obiekty mają być zlokalizowane po dwóch stronach, bardzo ważnego dla Węgrów, monumentu Bohaterów Antyradzieckiej Rewolucji 1956 roku. Rewolucji, podczas której w walkach ulicznych zginęło 2500 osób, a 13 000 było rannych. Tłem dla całości założenia projektowego jest duży i ważny, z punktu widzenia historii Budapesztu, park miejski. Również to doświadczenie, pozwala nam inaczej rozpatrywać kwestię zabudowy zachodniej pierzei Placu Piłsudskiego w Warszawie - rozważa architekt.

Według Adama Białobrzeskiego sama dyskusja o tym, czy na Placu Piłsudskiego powinna powstać zabudowa w nowym czy starym stylu jest bardzo płytka. W jego opinii, nie należy się zastanawiać nad tym, ani nad odbudową Pałacu Saskiego, a raczej nad funkcją tego obszaru, w szczególności nad stykiem Parku Saskiego i Placu Piłsudskiego. Ten teren, to jedno z niewielu miejsc w Warszawie, a być może jedyne, gdzie w sąsiedztwie parku miejskiego, zlokalizowana jest duża wolna przestrzeń, dodatkowo wolna od ruchu kołowego. - Przestrzeni tej nie możemy w tej chwili nazwać placem, bo jest to po prostu obszerna powierzchnia wybrukowana granitem. Nikt się tu nie zatrzymuje, wszyscy przejeżdżają obok lub przez nią przechodzą i przeważnie nikogo tu nie ma. Dlaczego? Bo nie pełni żadnej funkcji, poza incydentalnymi okazjami, w postaci uroczystości państwowych. Myślę, że przedstawienie ciekawej funkcji i interesującej wizji tego terenu, mogłoby doprowadzić do radykalnego zmniejszenia liczby zwolenników odbudowy Pałacu Saskiego w historycznej wersji - ocenia architekt.

Zanim przesądzi się o losie Placu Piłsudskiego, powinno się pokazać mieszkańcom miasta alternatywę, odmienną od mało wyrafinowanej idei, polegającej na realizacji zabudowy w wersji zbliżonej do historycznej - mówi Adam Białobrzeski. - Nie widziałbym nic złego w tym, aby wzorem wielu miast na świecie, zorganizować konkurs otwarty, dodatkowo kierując indywidualne zaproszenie do kilku bardzo znanych i cenionych zespołów z Polski i ze świata. Taka formuła mogłaby zagwarantować wysoki poziom składanych prac. Bardzo chciałbym, aby w tak ważnym miejscu powstał projekt na poziomie światowym, promujący Warszawę również poza granicami Polski. Odbudowa Pałacu Saskiego, z całą pewnością, nie będzie miała takiej siły oddziaływania - podsumowuje rozważania o Pałacu Adam Białobrzeski.

I kontynuuje - Jestem przekonany, że Warszawa jest już na takim etapie rozwoju, iż nie musi zabudowywać przestrzeni tylko po to, żeby ta przestrzeń była zabudowana. Możemy pozwolić sobie na chwilę refleksji i zastanowić się, czemu jakaś zabudowa ma służyć. Przechodząc do konkretów - obiekt, który powstanie w ramach zachodniej pierzei placu Piłsudskiego, nie powinien odciągać uwagi od Grobu Nieznanego Żołnierza, ale w jakiś sposób go dopełniać, nie niszcząc specyficznej atmosfery monumentu - mówi Adam Białobrzeski.

Zdaniem architekta, nowa zabudowa, powinna służyć jak najszerszemu spektrum mieszkańców Warszawy. - Będąc realistą, nie mówię o niekomercyjnej funkcji dla całego Placu Piłsudskiego, ale o jego zachodniej pierzei. W przypadku pozostałych pierzei, moim zdaniem, można wyobrazić sobie budynki komercyjne, z usługami w parterze, dopełniające logikę, przywoływanego wcześniej Metropolitana. Czy może sobie Pani wyobrazić, że zamiast tego pola granitu, które mamy obecnie, istnieje zabudowa, definiująca miejski plac, wolny od komunikacji kołowej…? Plac dodatkowo skomunikowany z Parkiem Saskim i na niego otwarty…

Jaką funkcję miałby jednak pełnić odbudowany Pałac Saski, gdyby do odbudowy doszło... Na to pytanie Adam Białobrzeski rozważa zaangażowanie Warszawy i Polski w inwestycje różnego rodzaju - z tego powodu architktowi trudno sobie wyobrazić, żeby znalazły się ad hoc środki publiczne na zrealizowanie funkcji niekomercyjnej.

- Natomiast nie widzę problemu, aby znalazły się środki w ramach na przykład partnerstwa publiczno-prywatnego lub w ogóle prywatne w celu odbudowania Pałacu Saskiego, który z uwagi na swój historyczny układ przestrzenny jest predestynowany do tego, by być budynkiem zamkniętym. W takim wypadku zaczynamy myśleć o biurach i urzędzie. Czyli o budynku w większości zamkniętym dla ogółu oraz pustym po godzinie 17.00 i w dni wolne od pracy. Nie jestem przeciwny inwestycjom deweloperskim, to przecież również moi zleceniodawcy, ale trochę szkoda tego miejsca na zwykłą inwestycję komercyjną.

- Jeśli miasto stołeczne chciałoby myśleć o scentralizowaniu Urzędu Miasta, to myśląc przewrotnie, Plac Defilad wydaje się być daleko mniej cenny, z punktu widzenia użytkownika miasta. Jest też lepiej skomunikowany niż Plac Piłsudskiego - ocenia Adam Białobrzeski.