REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Pszczulny: Zacznijcie pracować na materii, na makietach. One mniej kłamią

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 11 gru 2014 09:40
Pszczulny: Zacznijcie pracować na materii, na makietach. One mniej kłamią
Zbigniew Pszczulny, architekt, współzałożyciel pracowni JSK Architekci

Podstawą powodzenia w karierze architekta jest dobre wykształcenie. Czy polscy absolwenci architektury mają wiedzę i odpowiednie umiejętności? Zapytaliśmy o to architekta Zbigniewa Pszczulnego, współzałożyciela pracowni JSK Architekci.

REKLAMA

- Obserwując absolwentów różnych polskich szkół wyższych, mam dużo zastrzeżeń. Oczywiście są pełni zapału, cieszą się, że mogą pracować w profesjonalnym biurze architektonicznym, świat stoi przed nimi otworem. My też kiedyś tacy byliśmy… - wspomina architekt.

- Z tym, że epoka Internetu i nowych środków elektronicznych oprócz szans, niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwa. Łatwo zatraca się to, co jest istotą naszej działalności. Nie jesteśmy ilustratorami – wizualizacje, które zawładnęły światem nie są dobrym narzędziem architekta - radzi Zbigniew Pszczulny. - Wszystko można pięknie narysować, ale to nie znaczy, że tak pięknie będzie w rzeczywistości.

Architekt zdradza jak wyglądają początki młodych architektów w pracowni JSK Architekci.

- Młodym architektom, którzy przychodzą do naszej pracowni, staramy się zabierać te zabawki. Mówimy – nie rysujcie wizualizacji. Fakt, że szczególnie cieszą się z nich deweloperzy budynków komercyjnych, bo wizualizacje są bardziej zrozumiałe dla ich klientów i łatwiej im sprzedać produkt. Przekonujemy - zacznijcie pracować na materii, na makietach, które są swego rodzaju rzeźbami. One mniej kłamią. W ten sposób można lepiej sprawdzić idee. W przeciwnym razie często mamy ładne rysunki, a w ich efekcie brzydkie budynki.

Zbigniew Pszczulny podkreśla, że na początku drogi architekta istotną rolę odgrywa biuro, do którego trafi. Miejsce, w którym pozna praktyczne zasady projektowania budynków mieszkalnych, centrów handlowych, biurowców, stadionów, czy lotnisk. - Tego trzeba się nauczyć w pracy, bo niestety wiedza zdobyta na uczelni często mija się z rzeczywistością - dodaje.

- Skończyłem Politechnikę Gdańską wiele lat temu i wtedy w Polsce nikt nie miał pojęcia jak profesjonalne projektować biurowce – nauczyłem się tego pracując na Zachodzie. W naszym kraju nie było takich pracowni, bo nie było rynku komercyjnego - wspomina architekt.

I jako przykład podaje budynek Centrum LIM w Warszawie. - To przykład wieżowca, który powstał w duchu architektury amerykańskiej. Minęło kilkanaście lat i w Europie filozofia projektowania biur jest już zupełnie inna. Standardem są np. otwierane okna. W USA to wciąż nie jest norma. Nadal zdarzają się „akwaria”, w których ludzie się niezbyt dobrze czują. Kto pracował w biurowcu przy starej klimatyzacji bez możliwości otworzenia okna, wie o tym doskonale... - komentuje architekt.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY