REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Sonda: Rok 2014 w polskiej architekturze ocenia Krzysztof Zalewski

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 01 kwi 2015 09:33
Sonda: Rok 2014 w polskiej architekturze ocenia Krzysztof Zalewski
Krzysztof Zalewski, właściciel biura projektowego Zalewski Architecture Group, fot. Janina Tyńska

Redakcja Propertydesign.pl przeprowadziła sondę wśród architektów podsumowującą rok 2014. Jaki był to czas dla polskiej architektury? Dziś prezentujemy wypowiedź dr inż. arch. Krzysztofa Zalewskiego z Zalewski Architecture Group.

REKLAMA

Czy rok 2014 był dobrym czasem dla polskiej architektury?

I tak i nie. Tak - jeżeli sądzić po statystycznie dużej liczbie dobrej jakości obiektów publicznych zakończonych realizacją w zeszłym roku. Mimo, że wiele z nich to import myśli zagranicznych architektów - te realizacje cieszą. Należy mieć nadzieję, że te obiekty, nie będą jedynie "odświętnymi" pomnikami wysokiej kultury, lecz jak akupunktura, przyczynią się do leczenia rodzimej przestrzeni. Choć fakt ten jednak dotąd umyka świadomości społecznej -  nie oszukujmy się - jest ona zła.  W tym aspekcie statystyka ma swa ciemną stronę - CBOŚ w badaniach z grudnia 2014 roku informuje, bowiem, że 67 proc. badanych akceptuje estetykę polskich miast, tj. "czy są dobrze zaprojektowane, czy mają ładne i ciekawe budynki", a 30 proc. społeczeństwa w ogóle nie interesuje się architekturą. To nie jest dobry prognostyk, bo poziom przestrzeni zależy od naszej wiedzy o niej. Nie napawają optymizmem także ograniczenia wynikające z prawa miejscowego i ustawy o zamówieniach publicznych, prace legislacyjne nad Kodeksem Budowlanym, a także wzrastająca biurokracja - wszystkie tracące z pola widzenia cel - jakość przestrzeni - w imię literalnego wypełniania przepisów. Wszystko wskazuje na to, że 2015 roku dobra przestrzeń będzie nadal wypadkową elastyczności i determinacji architektów.

Jaki polski projekt zasługuje na miano “Projekt Roku 2014”?

W projektach poszykuję eksperymentu i nieszablonowego podejścia. Według mnie te kryteria w największym stopniu spełniła Filharmonia w Szczecinie. Jak na obiekt tej rangi efekt jest bardzo "demokratyczny".  Abstrakcyjna  bryła prowadzi udany dialog z zabudową historyczną, biała lamelowa elewacja przywodzi na myśl konotacje industrialne - przypomina przemysłową obudowę z blachy trapezowej - odważnie i niesztampowo. Wnętrze kontrastuje oszczędnymi, modernistycznymi odwołaniami holu i postmodernistycznym miksem prostoty i bogactwa złotych sal koncertowych. Wrażenie braku "nadęcia" rzadko spotykane w podobnych obiektach w Polsce.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY