REKLAMA
PARTNER PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Z życia architekta

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 15 wrz 2016 15:20
Z życia architekta
Izabela Widomska, fot. materiały prasowe
Z życia architekta
Z życia architekta
Z życia architekta
Z życia architekta
Z życia architekta

Doświadczenie projektowe zdobywała w takich pracowniach jak PCKO Architects Londyn, HOK Warszawa, IKEA Retail czy JMN Architekci. Od kilkunastu lat prowadzi autorską pracownię wnętrz. Rozmawiamy z Izabelą Widomską.

REKLAMA

Ukończyła Pani wydział architektury na Politechnice Krakowskiej. Czy zawsze wiedziała Pani, że będzie projektowała wnętrza, a może o wyborze studiów zadecydował przypadek? Jak to się zaczęło?

Izabela Widomska: Już jako mała dziewczynka przeglądałam pisma wnętrzarskie, które czasem kupowała moja mama i albumy o sztuce, które również były dostępne w moim rodzinnym domu. Na studia architektoniczne jako pierwsza poszła moja starsza siostra, następnie zachęcona przez nią, również ja.

Wiedziałam zresztą, że są to bardzo wszechstronne studia, z jednej strony techniczne, ale również kształcące humanistycznie i że dzięki nim można zajmować się szeroko pojętym projektowaniem. 

Z jakich projektów jest Pani najbardziej dumna i dlaczego?

Na pewno z sentymentem wspominam moje pierwsze samodzielne projekty wnętrz, a były to początkowe projekty wykonane dla przyjaciół. Również projekty moich mieszkań – poprzedniego oraz aktualnego – są dla mnie ważne, gdyż mogłam zrealizować tam odważne pomysły stylistyczne. Do tej pory wnętrza te nie zestarzały się i mają swój styl.

Z większych realizacji są to projekty restauracji, które tworzyłam dla zaprzyjaźnionych inwestorów. Często spotykam się z wyrazami uznania dla projektów wnętrz, które stworzyłam w stylu orientalnym i klasycznym.

Skąd czerpie Pani pomysły na wnętrza? Co Panią inspiruje?

Zawsze chętnie sięgam po moje ulubione albumy wnętrzarskie, np. te z serii Taschen, które od czasu do czasu kupuję, bądź jestem nimi obdarowywana prze bliskie osoby.

Poza tym zawsze warto przejść się po ciekawych miejscach, może to być nowy lokal w mieście lub interesująca wystawa w muzeum. Inspirację czerpię również z literatury i z rozmów z ludźmi.

Jaki styl wnętrzarski jest Pani szczególnie bliski i dlaczego?

Jako studentka architektury bliski był mi surowy, architektoniczny styl mistrzów modernizmu. Z czasem to się zmieniało i teraz bliski jest mi styl uniwersalny, stworzony do życia, dla konkretnych ludzi korzystających z danego wnętrza. Styl niezwiązany z  sezonowym trendem, choć oczywiście trendy i ciekawostki znać trzeba.

Czy ma Pani jakiś ulubiony przedmiot użytkowy i co to jest?

Aktualnie jest to piękny biało-czarny serwis kawowy w stylu Art Deco z Rosenthala. 

Którego designera lubi Pani najbardziej i z jakiego powodu?

Ponieważ uwielbiam piękne oświetlenie to wymienię tutaj czeską designerkę Lucie Koldova. Projektuje ona oświetlenie i meble oraz inne produkty użytkowe, z użyciem naturalnych materiałów, w tym szkła, tradycyjnego dla czeskiej sztuki wzorniczej.

Jeśli chodzi o klasyków to ważny jest dla mnie Frank Lloyd Wright i jego horyzontalne, zatopione w zieleni domy.

Jaki był w Pani zawodowym życiorysie najbardziej dziwny/zwariowany/niemożliwy projekt?

Na pewno bardzo ciekawe były wnętrza pałacowe, jakie prze pewien czas miałam okazje projektować, z zupełnie niecodziennym podejściem do tematu. Ciekawe są również projekty wykonane on-line, np. dom w Londynie, gdzie projekt w całości wykonałam zdalnie. Efekt na żywo oglądałam dopiero po wykończeniu wnętrza.

W jaki sposób Pani się relaksuje? Hobby, zainteresowania, aktywność w czasie wolnym?

Bardzo lubię spotykać się z przyjaciółmi. Poza tym od kilku lat tańczę salsę.

Jakie są Pani marzenia i plany związane z życiem zawodowym?

Chciałabym zdobywać coraz ciekawsze tematy projektowe, nie tylko u nas w kraju. Marzy mi się też pracownia z widokiem na góry lub jezioro.



Rekomendowane dla Ciebie





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY