4 Design Days 2020: Czy miasta powinny oddać ulice artystom? Czy biurowce to dobre miejsce na eksponowanie sztuki?



propertydesign.pl - 12-02-2020 10:46


Twórczość artystyczna coraz śmielej wkracza do miejskich przestrzeni oraz budynków publicznych. Edukuje, buduje poczucie estetyki, podnosi prestiż miejsca. Czy miasta powinny oddać ulice artystom? Czy biurowce, centra handlowe, hotele to dobre miejsce na eksponowanie sztuki? O tym rozmawiano podczas jednego z paneli dyskusyjnych na 4 Design Days 2020 w Katowicach.

Udział w sesji wzięli: Monika Domańska, Traffic Design; Agnieszka Gniotek, krytyk sztuki, Galeria Xanadu; Karolina Janczy, architekt wnętrz, Studio projektowe Janczy Art Design,; Szymon Poloczek, artysta; Jan Sukiennik, architekt, 307kilo Architekci. Moderacja: Wioletta Kazimierska-Jerzyk, estetyczka i historyczka sztuki.

Sztuka w mieście

Wioletta Kazimierska-Jerzyk rozpoczęła dyskusję od pytania o zadania, które sztuka współczesna pełni w przestrzeni miejskiej? - Obecnie wykorzystuje się nowoczesną technologię i możliwości, które daje. Ponadto sztukę współczesną często wykorzystuje się do promocji i działań PR. Można powiedzieć, że obecnie sztuka stała się narzędziem promocji – powiedziała Monika Domańska.

Agnieszka Gniotek uważa, że jednym z najważniejszych zadań sztuki jest nawiązanie dialogu między artystą a odbiorcą. - Sztuka nie musi nieść idei, nie musi mieć zadanego tematu. Czasem wystarczy, że zmusza do myślenia. Gdy myślę o architekturze jako sztuce, pełni ona rolę użytkową i służebną – dodała Agnieszka Gniotek.

- Miasto jest sztuką. Widzimy w nim relacje, inspiracje, dialog. Dobrze, gdy uzupełniają je nowe elementy: rzeźby, obrazy – mówiła Karolina Janczy.

Zdaniem prelegentów, miastom brakuje sztuki, np. rzeźby, która zostanie na dłużej. - Dzieł, które będą podziwiać następne pokolenia. Tego jest za mało – dodał Szymon Poloczek.

Jan Sukiennik zwrócił uwagę na inny aspekt sztuki. - Moim zdaniem sztuka będzie coraz bardziej zaangażowana. Artyści powinni zabierać głos, np. w kwestii ekologii. Ważne, by nie była to nachalna propaganda - przestrzegał.

Jaka jest nasza rzeczywistość? 

Wiele zależy od wielkości miast. - W dużych aglomeracjach sztuka bywa polityczną walką na pomniki. W mniejszych miastach widzę więcej ładu. Przestrzenie nabierają formy, pewnego kontekstu, w którym może pojawić się sztuka – odpowiedziała Agnieszka Gniotek.

Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, na ile sztuka ma być publiczna, a na ile oderwana od kontekstu publicznego? – pytała Monika Domańska.

Karolina Janczy twierdziła, że sztuka jest coraz lepsza i dobrze, że jest oderwana od polityki.

Trzeba znaleźć odpowiednie miejsce na sztukę i pewien kontekst. Ogromną rolę odgrywają w tym urzędnicy. - Niestety bardzo często blokują oni dobre projekty. Moim zdaniem, brakuje urzędników wizjonerów – mówił Szymon Poloczek.

Jak jest z miejscem na sztukę? – pytała Wioletta Kazimierska-Jerzyk.

Jest sztuka oddolna, która wychodzi od artystów. Jest też sztuka na zlecenie, a więc sponsorowana z różnych dotacji, konkursów. - Moim zdaniem złe jest centralne planowanie sztuki. Najlepsze jest rozwiązanie pomiędzy. A więc, przyglądamy się miastu i wybieramy miejsca, gdzie jest dużo sztuki - dobrym przykładem jest Praga w Warszawie - i tam ją rozwijamy. Tam gdzie jej nie ma, nie ma sensu jej tworzyć na siłę – odpowiadał Jan Sukiennik.

Sztuka nie powinna być „grana do kotleta”. - Mamy jedynie kilku wybitnych artystów, którzy potrafią tworzyć sztukę miejską. Finezyjne, delikatne i z przekazem. Niestety dużo jest sztuki słabej – dodała Agnieszka Gniotek.

- 65% Polaków nie odwiedza muzeów, dlatego, moim zdaniem, galerie handlowe powinny mieć ekspozycje, w których pokazuje się sztukę – dodała Karolina Janczy.

Wśród dobrych wzorców podejścia do sztuki Monika Domańska wskazała niektóre europejskie kraje, gdzie np. pewien procent kosztów każdej inwestycji przeznacza się na sztukę lub nakłady na sztukę odpisuje się od podatku.

Więcej dialogu

W podsumowaniu dyskusji czuć było powiew optymizmu.

- Jestem pełna optymizmu i myślę, że będzie coraz lepiej. Będzie więcej dialogu – mówiła Karolina Janczy.

- Polska ma wartości, które można przekazać dalej. Właśnie poprzez sztukę. Pomysłów jest wiele, zobaczymy, jak będzie – zastanawiał się Szymon Poloczek.

Miasto bez sztuki jest jak seks bez miłości – skwitował dyskusję Jan Sukiennik.