4 Design Days: Mixed-use to powrót do źródeł, a nie nowy trend



PropertyDesign.pl - 28-01-2021 13:08


Rośnie apetyt na miejsca, które oferują wiele funkcji pod jednym dachem, a architektura to jeden z ich najważniejszych atutów. Czy mixed-used to trend na lata, czy chwilowa moda? Jak wpływa na miasta? Co buduje się na świecie, czym może pochwalić się Polska? Dyskusja w trakcie pierwszego dnia 4 Design Days Pre-Opening Online przyniosła wiele ciekawych wniosków.

Zarówno w perspektywie architektów, jak i inwestorów, mixed-use czyli projekty mieszane, mieszczące w jednym budynku wiele różnych funkcji to bardzo ważny i rosnący w siłę element krajobrazu dzisiejszej architektury w Polsce i na świecie. To rozwiązania, które pozwalają doświadczyć w pełni miasta.

- My, architekci, musimy bezwzględnie podążać za stylem życia człowieka – mówiła Magdalena Federowicz-Boule, architekt i prezes zarządu Tremend. – A ludzie chcą dzisiaj żyć różnorodnie, ekologicznie i w zrównoważony sposób.
Uczestnicy spotkania zgodzili się, że mixed-use nie jest nowym trendem architektonicznym, a raczej czerpaniem z dobrych starych wzorców budowania miast, obecnych już nawet kilkaset lat temu, a także wśród przedwojennych modernistów. W tym sensie projekty mieszane są raczej powrotem do źródeł, a nie innowacją.

- Klasyczny model budowania miast do dzisiaj jest aktualny – potwierdzał Tomasz Konior, architekt i urbanista z pracowni Konior Studia, z czym zgodził się Jerzy Szczepanik-Dzikowski, architekt z JEMS Architekci:
- Kiedy spotykamy się z różnym ludźmi, ważna jest dla nas różnorodność. Mixed-use to powrót do starej idei miasta, nawet średniowiecznej, mieszkania, zabawy i wypoczynku tam, gdzie się pracuje. Włosi z przyjemnością przyjmują to, że na rynku ich miast wystawia się w nocy operę i nikomu to nie przeszkadza. Jest to kwestia pewnej kultury społecznej.

Do kwestii różnorodności odniósł się również Przemo Łukasik, współwłaściciel pracowni Medusa Group:
- Mimo upływu lat ciągle jesteśmy ludźmi, wciąż chcemy też żyć ze sobą. Stąd też kwestia różnorodności tylko wzbogaca nasze człowieczeństwo. Pandemia nic nie zmieniła w charakterze człowieka, wyostrzyła jedynie nasze zapędy do równowagi, do różnorodności. Myśląc o przyszłości nie możemy zapomnieć o przeszłości. Zmagamy się z łączeniem różnych funkcji aby tworzyły zrównoważoną przestrzeń, ale także z adaptowaniem projektów historycznych na nowe funkcje. To wyraz zrozumienia, że stare z nowym musi się uzupełniać. Zmienia się tylko technologia, a człowiek pozostaje ten sam.