Antysmogowy mural z Wojciechem Korfantym powstanie w Zabrzu



PAP - 09-11-2020 15:58


Na ścianie jednej z kamienic w Zabrzu powstanie wkrótce mural z wizerunkiem Wojciecha Korfantego - działacza narodowego i przywódcy powstańczego, zaliczanego do jednego ojców polskiej niepodległości. Mural zostanie wykonany z użyciem farby pochłaniającej zanieczyszczenia z powietrza.

Postać słynnego śląskiego polityka zostanie uwieczniona na ścianie kamienicy przy ul. Bolesława Wallek-Walewskiego w centrum Zabrza. Malowidło zostanie przygotowane przy użyciu specjalnej farby, która pochłania zanieczyszczenia z powietrza; to pierwszy tego typu mural na Śląsku - podała w poniedziałek spółka Tauron, która zainicjowała całe przedsięwzięcie.

"Jako Tauron jesteśmy nierozerwalnie związani ze Śląskiem. Stąd pomysł, żeby Święto Niepodległości uczcić łącząc dwa ważne dla nas obszary - lokalny patriotyzm i działanie na rzecz środowiska" - powiedział, cytowany w przysłanym PAP komunikacie, prezes Tauron Polska Energia Wojciech Ignacok. "Staramy się reagować na potrzeby społeczności, w których funkcjonujemy. Malujemy szpitalne oddziały dla dzieci, pracownicy zbierają dary dla potrzebujących rodzin, a jeśli trzeba to w wyjątkowej sytuacji pandemii koronawirusa aranżujemy szpitalne oddziały dla chorych. Tak rozumiemy codzienny patriotyzm" - dodał prezes.

Jak zaznaczyła prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, mural, który przyozdobi kamienicę na ul. Wallek-Walewskiego, oprócz upamiętnienia wybitnego Ślązaka, będzie miał dodatkową zaletę - do przygotowania malowidła wykorzystana zostanie specjalna farba, która pochłania cząsteczki smogu z powietrza. "Na wiosnę wspólnie z Tauronem zrewitalizujemy skwer, który znajduje się w sąsiedztwie muralu. Można powiedzieć, że dzięki pamięci Korfantego kawałek Zabrza będzie czystszy i wypięknieje" - powiedziała.

Jak podali przedstawiciele Tauronu, podczas tworzenia muralu zostanie użyta farba antysmogowa, która nie tylko neutralizuje tlenki azotu, ale również zmniejsza zanieczyszczenia powietrza formaldehydem oraz zapobiega rozwojowi bakterii i pleśni na powłoce. "Jeden m kw. ściany pomalowanej tą farbą zredukuje 0,44g tlenków azotu dziennie. Jeden m kw. ściany jest jak jedno dorosłe drzewo" - przekazał koncern. Mural powstaje w ramach projektu ecoevolution.org.

Skwer, który wiosną pojawi się w sąsiedztwie muralu zagospodaruje przestrzeń po wyburzonej niegdyś kamienicy. Na nieużywanym obecnie terenie zaaranżowana zostanie łąka kwietna, pojawią się też drzewa i ławki.

Mural i skwer to kolejne inicjatywy Tauronu związane z setną rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. W sierpniu na chłodni kominowej budowanego właśnie bloku energetycznego w Jaworznie pojawił się widoczny z kilkunastu kilometrów portret Korfantego. Była to forma uczczenia setnej rocznicy powstań śląskich - niepodległościowych zrywów z lat 1919-21.

W tym samym czasie na profilu Tauronu na platformie Instagram rozpoczął się konkurs #KochamŚląsk. Zadaniem uczestników było pokazanie najpiękniejszych okolic województwa śląskiego. Od wtorku najlepsze zdjęcia zgłoszone do konkursu będzie można oglądać na specjalnej wystawie na katowickim rynku.

Zmarły w 1939 r. Wojciech Korfanty był czołowym działaczem niepodległościowym Górnego Śląska. 25 października 1918 r. wystąpił w niemieckim parlamencie z żądaniem przyłączenia do państwa polskiego wszystkich polskich ziem zaboru pruskiego. W II RP był związany z Chrześcijańską Demokracją. Po niekorzystnej dla Polaków interpretacji wyników plebiscytu, który miał rozstrzygnąć o przynależności państwowej Górnego Śląska, stanął na czele III powstania śląskiego jako jego dyktator. Powstanie przyniosło korzystniejszy dla Polski podział Śląska.

W odrodzonej Polsce Wojciech Korfanty był posłem na Sejm i wicepremierem w rządzie Wincentego Witosa, a także przeciwnikiem politycznym Józefa Piłsudskiego. W 1930 r. został aresztowany i wraz z posłami Centrolewu osadzony w twierdzy brzeskiej. Wiosną 1935 r. w obawie przed represjami wyemigrował do Pragi. Gdy w kwietniu 1939 r. wrócił do Polski, został aresztowany i osadzony na Pawiaku. Pomimo protestów opinii publicznej spędził tam prawie trzy miesiące. Zwolniono go 20 lipca z powodu ciężkiej choroby. Niespełna miesiąc później zmarł. Spoczął w Katowicach. Jego pogrzeb, na który przyszło ok. 5 tys. osób, stał się manifestacją patriotyczną.(PAP)

autor: Krzysztof Konopka

kon/ aszw/