Biura za pan brat z kawiarniami



PropertyDesign.pl - 23-07-2019 12:08


Zmieniający się tryb życia, popularność filozofii work-life balance, ale także moda. To tylko niektóre z powodów, które sprawiają, że Polacy coraz częściej jadają poza domem. Kantyny, stołówki, fast-foody, kawiarnie, restauracje, food trucki - wybór jest naprawdę szeroki. Podobna różnorodność dotyczy także rodzaju kuchni, której możemy spróbować: włoska, francuska, grecka, tajska, tex-mex, gruzińska, polska - a to jedynie garść propozycji

Dawniej jedzenie poza domem stanowiło rodzaj rytuału, najczęściej weekendowego, połączonego z innymi przyjemnościami. Dzisiaj, szczególnie w dużych miastach, staje się ono elementem codzienności. Jak wynika z badań Colliers International przeprowadzonych wśród pracowników stołecznych biurowców, do najpopularniejszych sposobów na lunch należą: posiłki przyniesione z domu (73,5 proc. respondentów), posiłki w bistro/restauracji (56,5 proc.) oraz posiłki dostarczane do biura (50 proc.). O rosnącej popularności lunchów w pobliżu biura świadczy, że wśród 17 proc. ankietowanych są one codziennością, a zaledwie 3 proc. pytanych wcale z nich nie korzysta.

Wybierając miejsce na lunch zwracamy przede wszystkim uwagę na cenę. Aż 70 proc. respondentów wskazało ją, jako najistotniejsze kryterium podczas wyboru lokalu. Tak samo istotna dla ankietowanych przez Colliers jest jakość potraw, a tylko odrobinę mniejsze znaczenie ma odległość lokalu od biura. Większość ankietowanych na lunch wydaje od 11 do 30zł.

Więcej niż kawiarnia

Kawiarnie i knajpki usytuowane w pobliżu biurowców zyskują także nowe funkcje. Rośnie ich znaczenie, jako miejsc integracji pracowników. Na wymagającym dla pracodawców rynku pracy, w którym łatwość znalezienia posady i poczucie anonimowości pracowników wywołują spadek lojalności, to właśnie społeczność i poczucie wspólnoty pracowników zwiększa ich przywiązanie do firmy. Lokale gastronomiczne stają się także coraz częściej przestrzenią spotkań biznesowych, co-workingu, czy nawet burzy mózgów. Swobodna atmosfera tych miejsc sprzyja nie tylko zacieśnianiu więzi, ale także kreatywności.

Ciekawym przykładem współpracy dewelopera z gastronomią jest łódzki biurowiec Textorial Park. To właśnie tam, przy ulicy Fabrycznej 17 swoją pierwszą restaurację Nie Lada Restobar, otworzyła finalistka programu Masterchef - Klaudia Budny. Przytulny lokal nie tylko nie przypomina pracowniczej stołówki, ale swoim wyglądem i kuchnią przyciąga zarówno pracowników Textorialu, jak również mieszkańców Łodzi.

St. Paul’s Developments Polska inwestor odpowiedzialny za sukces pierwszej części Textorialu, przygotowuje już drugą część inwestycji - Textorial Park II. Nowa inwestycja zlokalizowana na Księżym Młynie obejmuje rewitalizację dwóch zabytkowych magazynów bawełny oraz budowę korespondującego z nimi obiektu biurowego. Łączna powierzchnia biurowo-usługowa wyniesie niemal 26 tys m.kw. Projekt znalazł się wśród 10 najlepszych na świecie wg certyfikacji BREEAM 2018. W części usługowej przewidziano nie tylko miejsce na restauracje i kawiarnie, ale także klub fitness, spa&wellness, a nawet filię miejskiej biblioteki.

- Chcemy wydobyć ogromny potencjał tego miejsca, spowodować, że będzie to wyznacznik stylu życia i pracy. Będzie to przestrzeń, którą docenią najemcy, ale co szczególnie dla nas ważne, docenią ją także pracownicy najemców, którym będzie się tam wygodnie pracować i spędzać czas. Łódź wzbogaci się przy tym o nowe ciekawe ogólnodostępne miejsce - mówi Anna Banaś, prezes St. Paul's Developments Polska.

Lokale gastronomiczne zlokalizowane w najlepszych kompleksach biurowych przestały pełnić rolę wyłącznie miejsc, gdzie można wpaść na szybką kawę, czy lunch. Jak zauważają specjaliści Colliers: “Gastronomia staje się ważnym elementem nowoczesnego środowiska pracy zintegrowanego z otoczeniem. Kreuje także pozytywny wizerunek biurowców jako miejsc dostępnych i przyjaznych lokalnym społecznościom”.