REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Bulwary uczą cierpliwości

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 21 lut 2018 09:00
Bulwary uczą cierpliwości
Michał Olszewski, Wiceprezydent Warszawy i Dorota Ruda, RS Pracownia Architektury podczas sesji "Czas bulwarów, czyli jak odwrócić miasta w stronę wody", fot. PTWP
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości
Bulwary uczą cierpliwości

Bulwary nadrzeczne to jedne z najatrakcyjniejszych przestrzeni rekreacyjnych w polskich miastach, które przyciągają nie tylko lokalizacją nad brzegiem rzek, ale też wspaniałą, ponadczasową architekturą. - Mam marzenie: chciałabym, żeby Warszawa znalazła siłę i pokłady cierpliwości, aby szybko i z sukcesem dokończyć dalszą część bulwarów wiślanych. Wtedy to byłby prawdziwy kawał dobrej przestrzeni publicznej - mówiła Dorota Rudawa, architekt krajobrazu i urbanista podczas sesji "Czas bulwarów, czyli jak odwrócić miasta w stronę wody" na 4 Design Days.

REKLAMA

W dyskusji wzięli udział: Dorota Rudawa, architekt krajobrazu, urbanista, ekspert Związku Szkółkarzy Polskich, RS Pracownia Architektury, Magdalena Gruna, dyrektor ds. PR i Edukacji, Vectorworks, Giovanna Carnevali, architekt, project manager, Strelka KB, Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy oraz Tomasz Majda, architekt, wiceprezes zarządu głównego, Towarzystwo Urbanistów Polskich. Debatę poprowadził Piotr Kraśko, dziennikarz telewizyjny. 

Bogactwo Wisły

- Mamy wielkie szczęście, że doczekaliśmy się czasów, w których dba się o takie przestrzenie, jak bulwary. Gdy byłem młody nikt nie wpadł na pomysł ich wykorzystania. Wielkim sukcesem prezydent Warszawy jest przywrócenie miastu dostępu do wody. Nigdy nie widziałem tak pięknej przestrzeni nad Wisłą, jak tej warszawskiej - tymi słowami rozpoczął dyskusję Piotr Kraśko.

- Wisła i jej bogactwo nie jest związane tylko i wyłącznie z bulwarami. To, co dla mnie 10 lat temu było momentem przełomowym, to obserwowanie tego, jak ludzie reagują na kontakt z wodą. Dzięki testowaniu różnych projektów, związanych z tzw. place-makingiem, zauważylismy, że ludzie są w stanie głosować na bulwary rękami i nogami - mówił Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy.

Według niego, problemy z terenami nad rzeką są związane z brakiem gospodarza, który jest naturalnym liderem. - Jednak gospodarz ten nigdy nie może być dominującym podmiotem w tej przestrzeni. W naszym przypadku, dogadaliśmy się z podmiotami prywatnymi, którzy zaczęli wprowadzać na te tereny gastronomię. I to nam bardzo pomogło. Bardzo ważny jest również program. Nie ocenialiśmy ofert ceną, dzięki temu użytkownicy są bardzo zadowoloneni z różnorodności. Jednym słowem - mają po co przyjść - dodał Olszewski. - Lekcją, którą wyciągnęliśmy z bulwarów, okazała się cierpliwość. Na początku zakładaliśmy, że stworzymy bulwary w cztery lata. Teraz się cieszę, że zajęło nam to dużo dłużej. Na niektóre rzeczy warto poczekać, gdyż są wykonywane dzięki temu lepiej. Gdybyśmy oddali do użytku bulwary wcześniej, nie mielibyśmy takiego efektu, jak teraz - mówił Michał Olszewski.

Prawa strona

- Ciągle dostaję wiadomości z zapytaniem, kiedy wybetonujemy prawy brzeg Wisły. Naszym zamysłem od samego początku jest zachowanie w tym miejscu dzikości i naturalności, które są bardzo trudne do utrzymania. Program tych terenów celowo jest ograniczony, aby nie zwiększać antropopresji - zdradził wiceprezydent Warszawy. 

Tomasz Majda, architekt, wiceprezes zarządu głównego Towarzystwa Urbanistów Polskich stwierdził, że tendencja zwracania miast w stronę wody jest zauważalna zarówno na całym świecie, jak i w Polsce. - Przykładem, poza Warszawą, jest chociażby Bydgoszcz czy też Szczecin. Kiedy pracowaliśmy przy pierwszym warszawskim konkursie na zagospodarowanie lewego brzegu Wisły, pierwszą reakcją Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej było stwierdzenie, że nad rzeką ma się znaleźć ogrodzenie, nic więcej. Tam nie mogło być ludzi. To była niezwykle ciężka droga, którą przeszliśmy, aby uzyskać efekt, który jest dziś widoczny. Fakt, że mamy w Warszawie również elementy dzikiej przyrody - mówię tutaj o Wiśle prawobrzeżnej - jest ewenementen na skalę  zarówno Europy, jak i świata. Nie wszystko musi być tylko i wyłącznie elementem kulturowym, w 100 procentach zagospodarowanym - mówił Majda.

Co dalej?

- Bardzo ważny jest odbiór przestrzeni przez użytkowników i to, czego oni oczekują od bulwarów. W architekturze bardzo ważny jest również czas. Bulwarów nie można tworzyć pobieżnie, niezwykle ważne jest zaobserwowanie reakcji ludzi na różne pomysły. Architekci nie mogą określić programu całościowo, trzeba zostawić pewną przestrzeń dla ludzi i ich interpretacji tych przestrzeni. Dobrym przykładem wplecenia rzeki w centrum miasta jest Rotterdam. Dziś jest to jedno z najważniejszych miejsc w tym mieście - mówiła Giovanna Carnevali, architekt, project manager, Strelka KB.

W ramach dalszych planów zagospodarowania bulwarów, pracownia WXCA zaprojektowała dwa budynki, które będą stanowić ich część. - Zakładamy, że to będą dwa ostatnie obiekty kubaturowe, które powstaną nad Wisłą - zdradził Michał Olszewski.

- Mam marzenie: chciałabym, żeby miasto znalazło siłę i pokłady cierpliwości, aby pociągnąć szybko i z sukcesem dalszą część bulwarów warszawskich. Wtedy to byłby prawdziwy kawał dobrej przestrzeni publicznej. To, co mnie zaskoczyło w naszej pracy to fantastyczny odbiór tej przestrzeni przez ludzi. Każdy znajdzie tam coś dla siebie - mówiła Dorota Rudawa, architekt krajobrazu, urbanista, ekspert Związku Szkółkarzy Polskich, która była odpowiedzialna za pierwszy projekt bulwarów warszawskich z ramienia pracowni RS Architektura Krajobrazu.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie