REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 23 lut 2018 13:00
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Paneliści sesji „Szkło, kamień, a może metal – fasady na miarę przyszłości” podczas 4 Design Days fot. PTWP
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek
Fasada - najłatwiej tnie się na niej koszty, ale to ona "sprzedaje" budynek

Fasada jest pierwszym elementem, który budynek sprzedaje. Jednak nie oceniajmy inwestycji po samej elewacji mówili paneliści sesji „Szkło, kamień, a może metal – fasady na miarę przyszłości” podczas 4 Design Days.

REKLAMA

- No to jak ostatecznie będzie wyglądał budynek wpływa wiele czynników. Nie ma tu miejsca na przejściową modę czy trendy. Należy powiązać bardzo dużą grupę elementów, takich jak kwestie finansowe, techniczne, optymalizacja na każdym poziomie itd. Jak jest funkcja obiektu? Czy będzie to hotel, centrum handlowe a może budynek biurowy - za każdym razem będzie to inna fasada. W naszej codziennej pracy nie mamy utartego schematu działania. Do każdego z tych budynków musimy dobrać odpowiednie środki wyrazu i połączyć z realiami finansowymi - zauważa Przemo Łukasik, właściciel, Medusa Group.

A jak wygląda sytuacja z fasadą budynku biurowego? - W naszym projekcie kompleksu biurowego .KTW, kiedy przesunęliśmy bryły, znalazło się dzięki temu miejsce na taras, co stanowi wartość dodaną dla najemcy. To co jest zadziwiające w przypadku budynku biurowego, architektura jest tu obudową instalacji. Na ogół 20 procent budżetu idzie na fasadę, a przy tym to ostatni element budynku, dlatego łatwo ją zoptymalizować i często tnie się na niej koszty. Aspekt elewacji należy traktować z pozycji odbioru samej architektury, ale też jako użytkownika przestrzeni - opowiada Łukasik i dodaje, że ważne jest to czy projektujemy budynek biurowy jako siedzibę firmy czy dla bezimiennego najemcy.

Szkło, kamień, a może metal? Na jakie rozwiązanie postawić w projekcie pytał Łukasz Kos, Kos Architects, który moderował dyskusję. Maciej Jakub Zawadzki, prezes zarządu, główny architekt, KAMJZ, twierdzi, że o tym, z czego wykonana będzie fasada: czy znajdzie się na niej szkło, kamień czy metal zależy tak naprawdę od gustu inwestora i założeń budżetowych. - Gdy wybierzemy np. szkło tłuczone to możemy sprawić ogromny kłopot wykonawcy - dodaje Łukasik.

- Mój były szef z pracowni MVRDV mówił, że w przyszłości nie będzie elewacji, budynek będzie polegał tylko na funkcji. Forma jest wynikiem pracy nad funkcją, trzeba pamiętać, że budynek działa w określonym kontekście - zaznacza Zawadzki.

Nie oceniać budynku po elewacji

Jak wspomina Łukasik, jeszcze jak był na studiach łatwo mu przychodziło ocenianie prac innych architektów. - Łatwo jest zawyrokować, czy coś jest fajne lub niefajne. Często oceniamy budynek poprzez elewację, ale nie powinno się tak robić - zwraca uwagę.

- Fasada jest pierwszym elementem, który budynek sprzedaje. Wyraża emocje nie tyle autora, ale też oczekiwania inwestora - uważa Waldemar Wiśniewski, partner, dyrektor, Eld Poland, którzy zaprojektowali największą komercyjną serwerownię w Polsce.

Jak zauważali prelegenci trudno znaleźć inwestora, który upatruje elewację jako nośnik reklamy. Choć zdarzają się realizacje z takim podejściem inwestora, jedną z nich jest projekt showroomu z meblami, który zrealizowała pracownia Chybik+Kristof w czeskim Brnie.

- Projekt elewacji został stworzony już na istniejącym obiekcie. Wyzwaniem było podejście inwestora, któremu zależało przede wszystkim na tym, aby elewacja była jak... najtańsza. W związku z tym, że to firma meblarska wpadliśmy na pomysł zaprojektowania elewacji z krzeseł. Fasadę showroomu stanowi 900 plastikowych, czarnych krzeseł. Stworzyliśmy ciekawą architekturę, choć koszta były niewielkie. Często zdarza się tak, że ograniczony budżet rodzi ciekawe pomysły - opowiada Ondřej Chybik. I tak czarne krzesła szczelnie pokryły fasadę obiektu, zamieniając go w mocno charakterystyczny element okolicy, a także "żywą" reklamę salonu.

Dialog to podstawa

- Często jest tak, że decydują względy budżetowe przy wyborze konkretnego rozwiązania. Musimy być dobrymi socjologami i rozmawiać z inwestorem, co może mu dać taka a nie inna elewacja - nadmienia Wiśniewski.

Paneliście zgodnie twierdzili, że rozmowa to podstawa dobrego projektu. - Musimy prowadzić dialog ze wszystkimi uczestnikami procesu, który sam w sobie potrafi być bardzo długi. Musimy się wzajemnie słuchać i zrozumieć potrzeby inwestora oraz użytkowników. Na tym polega praca architekta - przekonuje Chybik.

Jak dodaje Łukasik, projektowanie to zarządzanie ciągłymi zmianami. - Marzymy o projekcie optymalnym. A optymalizacja często jest nam nie na rękę, denerwuje nas, ale pcha w rozwiązania bardziej ciekawe. Wszyscy chcemy, aby projekty były dobre. Ale wtedy są dobre, kiedy udadzą się nam zrealizować, wybudować i wynająć - zauważa architekt.

- Nie bójmy się słowa optymalizacja. Z własnego doświadczenia powiem, że nikt tak nie rozwinął naszego projektu, a nawet firmy jak... najbardziej wymagający klient - podkreśla Wiśniewski.

Zawadzki przekonuje, że tak dobry jest budynek, jak jego inwestor. - Praca z klientem to budowanie pewnych relacji. Ważne, aby była dobra symbioza, bo przecież budynek nie powstaje w rok, to znacznie dłuższa relacja. Istotne, aby dwie strony chciały poszukiwać optymalnych rozwiązań, co często przekłada się na ciekawsze pomysły - zwraca uwagę i dodaje, że jego zdaniem przybywa świadomych inwestorów, którzy chcą realizować śmiałe projekty. - Dużo się zmieniło, przez te pięć lat mojej obecności na rynku i uważam, że są to zmiany na lepsze – dodaje.

- Znam dobrze relację na linii architekt, inwestor i producent. Zawsze bardzo cierpliwe słucham wizji architekta, aby przekonać do niej inwestora. Ratuje nas tylko cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Trzeba pamiętać o tym, że są to partnerskie relacje, nie chodzi często o jeden projekt. Warto postawić na szczerość: jeśli czegoś nie mogę zrobić, to o tym szczerze mówię inwestorowi – opowiada Jacek Wróbel, kierownik biura projektów, Stegu.

- Projektowanie to gra zespołowa. Nie zapominajmy o tym – konkluduje Wiśniewski.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie