Jakie będą miasta przyszłości?



PropertyDesign.pl - 22-02-2021 09:12


Jak będą projektowane i budowane miasta przyszłości? Wiele wskazuje na to, że dominować będzie idea miast 15-minutowych, będąca zupełnym przeciwieństwem modelu miasta, w którym większość usług zlokalizowana jest w centrum, a na obrzeżach budowane są głównie budynki mieszkalne.

Wielofunkcyjne kwartały, zapewniające wszystkie podstawowe funkcje niezbędne do życia w odległości, którą można pokonać w ciągu 15-minutowego spaceru zdobywają coraz większą popularność.

15-minutowe miasto odpowiedzią na pandemię

Pandemia koronawirusa zweryfikowała wiele z naszych postaw, ale zadziałała również jako akcelerator już wcześniej powoli zachodzących zmian. Szeroko zakrojona digitalizacja i smartyzacja przestrzeni miejskiej, praca w modelu hybrydowym, a także koncepcja 15-minutowego miasta nie narodziły się wraz z pandemią, ale COVID-19 sprawił, że wprowadzanie zmian nabrało rozpędu.

– Głównym celem dla projektantów miast jest takie przemodelowanie miejskiej infrastruktury, by skupić się na sprawnym funkcjonowaniu lokalnych społeczności, które zapewnią mieszkańcom dostęp do podstawowych usług i produktów. Kluczem ma być nie tylko styl życia, nastawiony na pełniejsze funkcjonowanie człowieka w ramach lokalnej społeczności, ale też rozwiązania, które pomogą poprawić komunikację – zarówno tę zorganizowaną, jak i prywatną, samochodową czy rowerową. Dzięki temu mieszkańcy załatwią najpilniejsze potrzeby w bezpośrednim sąsiedztwie domów, będą mogli szybciej się przemieszczać, ograniczeniu ulegnie też emisja spalin i hałasu – zyskamy czas i czystsze powietrze. Władze Paryża czy Barcelony już dziś podejmują kroki, by uczynić metropolie bardziej przyjaznymi mieszkańcom. Coraz wyraźniej do głosu dochodzi idea „15-minutowego miasta”, w którym wszystko, co niezbędne do codziennego funkcjonowania ma się znajdować w dystansie 15 minut od domu/pracy. Z zainteresowaniem czekamy na moment, kiedy propozycje tego rodzaju działań będą wdrażane i będziemy mieli okazję przekonać się, jak ta idea działa w praktyce – mówił arch. Mirosław Nizio, właściciel pracowni Nizio Design International, kiedy jeszcze w maju ubiegłego roku pytaliśmy go, jakie zmiany w projektowaniu miast pociągnie za sobą pandemia koronawirusa.

Jego prognozy okazały się trafione. Obecnie częściej robimy zakupy w pobliskich, tzw. osiedlowych sklepach czy parkach handlowych. Spotykamy się w otwartej przestrzeni, wybierając miejsca zielone, z daleka od dużych skupisk ludzi. Tu, gdzie mieszkamy, chcemy zaspokoić wszystkie swoje potrzeby. 

– Okres pandemii COVID-19 wstrząsnął hierarchią masłowa, uwypuklając potrzebę przynależności – zauważał podczas dyskusji "Architektura: projektowanie dla zdrowia" odbywającej się w ramach 4 Design Days Pre-Opening Online Kamil Krępa, dyrektor ds. komercjalizacji w TDJ Estate. – Chcemy tworzyć miejsca, w których sami chcielibyśmy zamieszkać lub pracować i kierujemy się ideą place makingu. My nie odgradzamy naszych osiedli mieszkaniowych od przestrzeni miejskich. Nasze budownictwo wpisuje się w tkankę miejską. Starsze pokolenia tworzyły w blokach pewną komunę – my chcemy do tego wrócić, umożliwiając mieszkańcom nawiązywanie relacji. Oprócz rozległych terenów zielonych powstają również klub mieszkańca, przedszkole. Myślenie o budownictwie w sposób holistyczny oraz idea miasta 15-minutowego są nam bliskie – podkreślał. Deweloper realizuje w Katowicach projekt Pierwsza dzielnica, powstający w sąsiedztwie katowickiej Strefy Kultury. Realizowana według projektu Medusa Group inwestycja obejmuje budowę nowego kwartału w mieście i ma być stworzona zgodnie z zasadami 15-minutowego miasta i scalać tkankę miejską w tym rejonie Katowic. W ramach inwestycji powstanie między innymi trakt pieszy, który połączy Bogucice ze śródmieściem.

– We wszystkich większych miastach – myślę, że również i w Polsce – zachodzą procesy, w wyniku których idziemy w kierunku budowy swoistych wewnętrznych miast w mieście. To samo będzie się działo również w starszych miastach. Rozrastające się zespoły budynków będą zajmować coraz większe obszary miast. Powstałe małe, młode miasta będą opierać się na idei całkowitej niezależności. Zapewnią wszelkie możliwe usługi, od przedszkoli, po opiekę zdrowotną dla ludzi w nich mieszkających, a być może i pracujących, gdyż w obecnym zdigitalizowanym świecie regularne chodzenie do biura nie jest konieczne – prognozuje arch. Rainer Mahlamäki, współzałożyciel pracowni Lahdelma & Mahlamäki architects.

Sama idea miasta 15-minutowego nie jest niczym rewolucyjnym. Jej obecną popularność można postrzegać w kategoriach renesansu dawnych koncepcji urbanistycznych bardziej niż rewolucyjnego odkrycia. Arch. Paweł Paradowski z pracowni OPEN Architekci, która stworzyła w ubiegłym roku studium rozwoju miasta Nowe Kalemie w Demokratycznej Republice Konga w rozmowie z Property Design tak relacjonował projektowanie w Afryce: – Wydaje się, że w Kalemie ludzie nie zdążyli oderwać się od podstawowych wartości, których znaczenie zweryfikowała na przykład obecna pandemia. Mieszkańcy Kalemie mierzą się na co dzień z problemami, które dla nas stały się „nowymi” w obliczu zarazy. Muszą szukać efektywnych rozwiązań. Współpracować by osiągnąć indywidualne cele. (...) Idea miasta 15-minutowego (dotrzesz tam gdzie potrzebujesz i po co chcesz w kwadrans), która stała się tu bon motem czasów zarazy, tam funkcjonuje naturalnie od zawsze. Z satysfakcją zmieszaną ze wstydem wynikającym z braku odkrywczości, zrozumieliśmy, że rysujemy po prostu rozwinięcie idei zbudowanych przez mieszkańców. Przydomowe ogródki, uczciwość w relacji ze środowiskiem, zrozumienie procesów przyrodniczych, kooperacja, kreatywne wykorzystywanie współczesnych technologii do redukcji zbędnej infrastruktury – relacjonował.

Powrót do korzeni

15-minutowe miasta to swoisty powrót do korzeni, wynikający z najbardziej naturalnych potrzeb ludzkich. Te potrzeby rozumieli twórcy wielokrotnie nagradzanego na arenie międzynarodowej projektu dzielnicy Mieszkaj w Mieście w Krakowie, którzy jako jedni z pierwszych odkryli na nowo ideę samowystarczalnego osiedla. Architekci z pracowni Medusa Group postawili człowieka w centrum tego, co zwykło być określane jako inwestycja deweloperska.

– Dziś, ze względu na nowe potrzeby mieszkańców, dzielnica jest czymś pomiędzy home office a biurem, ale bywa również bawialnią, kawiarnią, czy świetlicą. To także przestrzeń dla seniorów, którzy od zawsze są najlepszym wsparciem młodzieży, a którzy nie powinni zamykać się w swoich mieszkaniach, lecz współtworzyć wielopokoleniową nową dzielnicę starych Bronowic – mówi Przemo Łukasik, architekt ze studia Medusa Group.

Tworząc projekt dzielnicy architekci od początku wiedzieli, że chcą stworzyć coś więcej niż tylko zabudowę mieszkalną. Podeszli do projektu jak do kształtowania fragmentu miasta, ze sklepami, usługami w parterach budynków, terenami zielonymi, infrastrukturą, a nawet miejskim klubem.

– Wyjątkowa staranność w podejściu do kształtowania urbanistycznego charakteru osiedla zapewniać ma ludziom komfort i bezpieczeństwo. Dlatego dbamy o odpowiednie strefowanie, oddzielenie komunikacji kołowej od pieszej. Jakość to też pomysły na fasady, więc każdy etap niesie z sobą coś nowego. Jednocześnie przestrzeń wokół nich ma być spójna, tworząc domkniętą całość. A dostępność funkcji, usług, sklepów, infrastruktury… No cóż, idea 15-minutowego miasta, jak dziś się to określa, przyświecała nam, zanim jeszcze stało się to modne – podkreśla Szymon Domagała, szef firmy Henniger Investment S.A.

Echa koncepcji 15-minutowego miasta wyraźne są również w wielu innych powstających obecnie w całej Polsce inwestycji mixed-use, które wyewoluowały z dawniej rozumianego jako mixed-use biurowca z dodatkową funkcją usługową. Wystarczy chociażby wspomnieć planowaną inwestycję, która powstanie według projektu sławnej pracowni Bjarke Ingels Group, Towarowa 22 w Warszawie. Towarowa 22 ma być miejscem, które połączy funkcje mieszkalne, społeczne, kulturalne, usługowe i biurowe.

Kompleks ma zawierać mieszkania, biura, restauracje i kawiarnie, przestrzenie handlowe oraz kino festiwalowe. Sercem inwestycji realizowanej na warszawskiej Woli przez Echo Investment będzie plac Kazimierz Wielkiego, a najbardziej imponującym elementem – odtworzona ulica Wronia, która stanie się przestrzenią otwartą dla przechodniów, wypełnioną knajpkami i restauracjami. Budynki o różnych funkcjach połączy sieć pasaży, a cały projekt ma zostać skomunikowany siecią chodników i ulic z rewitalizowaną Wolą, co zapewni naturalną cyrkulację ruchu pieszego. Towarowa 22 ma ożywić Śródmieście i okolice ronda Daszyńskiego oraz przywrócić historyczny fragment miasta w nowoczesnym wydaniu. Przestrzeń kompleksu mają wypełniać tereny zielone, w tym ogrody na dachach, które będą pełnić m.in. rolę rekreacyjną. Ważną częścią projektu będzie park publiczny, a w centrum kompleksu powstanie sieć deptaków.