REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Łódź muralami stoi

  • Autor: UM Łódź
  • 13 paź 2021 11:02
Łódź muralami stoi
Za początek łódzkiego street artu przyjmuje się rok 2001. To właśnie wtedy na ścianie kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 152 ekipa Design Futura namalowała gigantyczną łódkę wypływającą z placu Wolności, fot. UMŁ
Łódź muralami stoi
Łódź muralami stoi

Łódź zdobi już 200 wielkoformatowych murali. Powstają wszędzie – jako duże projekty we współpracy ze znanymi pisarzami, jak również w mniejszej skali, jako sąsiedzkie inicjatywy. Które z nich warto zobaczyć?

REKLAMA

Niejako w ramach przypomnienia, które miasto w kraju to stolica street artu, w Łodzi odsłonięto właśnie największy w Polsce mural. Na bohatera monumentalnego dzieła wybrany został Wiedźmin. I nie ma w tym ani krzty przypadku. Geralt z Rivii, którego przygody z zapartym tchem śledzą czytelnicy na całym świecie, narodził się w wyobraźni Andrzeja Sapkowskiego właśnie w Łodzi. To tu powstawały pierwsze opowiadania opublikowane w latach 80. w magazynie „Fantastyka”. Kiedy więc pojawił się pomysł, żeby w Łodzi powstał mural poświęcony Wiedźminowi, na realizację wybrano największą w mieście ścianę.

Ma 24 piętra, czyli 70 metrów wysokości. To w sumie trzy elewacje wieżowca Śródmiejskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, czyli „łódzkiego Manhattanu” przy ul. Piotrkowskiej, niedaleko skrzyżowania z trasą WZ. Do przeniesienia na ściany baśniowego świata Sapkowskiego zużyto 650 litrów farby. Osiem osób pracowało nad obrazem przeszło 2 tygodnie. Autorem projektu muralu jest Jakub Rebelka, malarz, twórca komiksów, zdobywca wielu nagród, jeden z najciekawszych ilustratorów w Polsce. 

Prawie 200 murali w Łodzi

Geralt na Manhattanie to najnowsze i największe dzieło w łódzkiej kolekcji street artu, która obejmuje całe miasto. Konia z rzędem temu, kto policzy, ile realizacji się na tę kolekcję składa. Samych tylko wielkoformatowych murali jest około dwustu. Wiele z nich znajduje się w ścisłym centrum miasta. Historia Łodzi sprawia, że w Śródmieściu mnóstwo kamienic to doskonałe „płótna” dla tego typu twórczości – szczytowe ściany w wielu miejscach wystają z miejskiej zabudowy, zapraszając do zagospodarowania ich w inny sposób, niż pod nośniki reklamowe.

Gdybyśmy chcieli zwiedzić tylko śródmiejską część łódzkiej galerii street artu, potrzebujemy minimum kilkugodzinnej wycieczki. W samym ciągu al. Kościuszki i ul. Zachodniej murali znajdziemy kilka, a co ciekawe, prezentują one dwie dekady twórczości artystów z całego świata. Przy skrzyżowaniu z ul. Żwirki „wisi” obraz amerykańskiej ekipy Tats Cru, która przyjechała do Łodzi w 2010 r. na Outline Colour Festiwal. Idąc w stronę placu Wolności, znajdziemy jeszcze murale Kenora, Sepe i Chazme, Morika, czy wspólne dzieło Sat One i Etam Cru.

Ale street art to nie tylko murale.

– Sztuka miejska składa się z różnorodnych form, które mogą powstawać z różnych materiałów, w różnej skali, w różnych lokalizacjach. Niektóre obiekty są na stałe, inne mają charakter tymczasowy. Jako Łódzkie Centrum Wydarzeń staramy się nasycać miasto obiektami, które mają wysoką i szlachetną jakość artystyczną. Prace te tworzą w mieście unikatowe, niespotykane gdzie indziej miejsca. Śmiało mogę powiedzieć, iż organizowane przez nas działania są artystycznie innowacyjne i stanowią wartość w skali całego kraju – mówi Michał Bieżyński, kurator ds. sztuki w przestrzeni ulicznej w ŁCW.

Co jeszcze składa się na łódzką galerię? W pasażu Róży można odnaleźć „miejską biżuterię”, czyli ceramiczne detale w formie klasycznej koronki, w których specjalizuje się NeSpoon, a w podwórku przy ul. Traugutta spotkamy „Sąsiadów”, czyli instalację Isaaca Cordala.

Pierwsza była „Łódka”

Za początek łódzkiego street artu przyjmuje się rok 2001. To właśnie wtedy na ścianie kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 152 ekipa Design Futura namalowała gigantyczną łódkę wypływającą z placu Wolności. Było to pierwsze wielkoformatowe malowidło, które przez długi czas nie miało sobie w Polsce równych.

Rok później do Łodzi zjechali artyści z całej Europy na „Meeting of Styles” – festiwal graffiti, który po kilku latach ewoluował w Outline Colour Festival, na którym gościliśmy największe gwiazdy z całego świata. Dzieła tworzone podczas tych imprez nadal zdobią wiele ścian w mieście.

Przez dwie dekady Łódź urosła do rangi polskiej stolicy street artu i również w wymiarze międzynarodowym jest ważnym ośrodkiem tej dziedziny sztuki. Reportaże o Łodzi znalazły się w CNN, ABC News, ARD, czy Huffington Post. Nie zabrakło nas też w zestawieniu popularnego portalu Bored Panda.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie