REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 14 mar 2018 08:59
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych
Jedna z największych farm miejskich - edukacyjnych na Manhattanie fot. littlenySTOCK / shutterstock
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych
Miejskie farmy - czeka nas boom, który nie ominie nawet centrów handlowych

Wiek XXI zostanie zapamiętany jako wiek miasta. Biorąc pod uwagę, że wzrost ludności na świecie przez najbliższe 30 lat będzie wymagał stworzenia zabudowy miejskiej 250 razy większej od powierzchni Londynu, możemy zrozumieć jak ogromne jest tempo urbanizacji - zauważa Anne Lucas, ‎Director of Architecture, Broadway Malyan. Jej zdaniem czeka nas prawdziwy boom na miejskie farmy, które będą stawały się częścią centrów handlowych.

REKLAMA

W opinii Anne Lucas, miasta muszą się zmierzyć z demograficzną rzeczywistością. Coraz więcej kierowców, zmieniające się ludzkie przyzwyczajenia oraz zmiany klimatyczne przekładają się na zmiany w środowisku miejskim, dlatego też ludzie coraz częściej poszukują takich miejsc, które pozwolą na zdrowe i szczęśliwe życie.

- Jednym z kluczowych czynników jest zapewnienie podstaw ludzkiej egzystencji – jedzenia, czystej wody pitnej, ciepła. Z szacunków wynika, że w ciągu najbliższych 15 lat będziemy potrzebować 50 proc. więcej energii, 40 proc. więcej wody pitnej oraz 35 proc więcej jedzenia, żeby zaspokoić poziom wzrostu urbanizacji - zwraca uwagę ekspert.

Obecnie nie możemy mówić o niedoborze jedzenia na świecie – nawet jedna trzecia tego, co produkujemy marnuje się, a metody masowej produkcji żywności oraz jej transportu są coraz bardziej nieefektywne oraz nieprzyjazne dla środowiska.

- Ta sytuacja tłumaczy boom w rozwoju miejskich farm, z którym mamy do czynienia w ostatnich latach. Trend ten dotyczy przede wszystkim krajów rozwiniętych, w których dąży się do minimalizacji lub całkowitego wyeliminowania konieczności transportowania żywności, a co się z tym wiąże – jego wpływu na zużycie energii oraz jakość samego produktu - zauważa.

Miejskie farmy przybierają bardzo różne formy. - W zależności od klimatu, rodzaju uprawy oraz gęstości zaludnienia mogą to być to duże farmy wertykalne, jak również takie, które powstają w osiedlowych ogrodach aż po mniejsze farmy ulokowane na dachach budynków - podkreśla.

Zdaniem ekspert, ten trend wynika nie tylko z długoterminowej perspektywy, lecz także ze zmiany w podejściu do tego, jak chcemy żyć. Coraz więcej osób pragnie mieszkać w tętniącym życiem, wielofunkcyjnym otoczeniu zachowując równowagę między pracą, a wypoczynkiem i w sposób zrównoważony korzystać z dostępnych udogodnień.

Centra handlowe to nie tylko miejsca zakupów, ale miejsca spotkań

Trend wpływa także na zmiany w sektorze centrów handlowych, które nie są już tylko miejscem do robienia zakupów, lecz stają się miejscem spotkań lokalnych społeczności oferując szeroki wachlarz możliwości, które odzwierciedlają nie tylko nowoczesny styl życia swoich klientów, lecz także wartości, które są dla nich ważne.

- Centra handlowe nowej generacji nie mogą opierać się jedynie na dobrym miksie najemców. Muszą zapewnić taki rodzaj doświadczeń zarówno fizycznych, jak i emocjonalnych, które klient zrozumie i w które uwierzy - nadmienia Lucas.

Szeroko rozumiana gastronomia przechodzi przeobrażenie w centrach handlowych. - W zależności od formatu centrum oraz jego lokalizacji, część gastronomiczna zajmuje między 15-40 proc. powierzchni centrum. Dzisiaj klienci szukają w takich miejscach czegoś więcej niż tradycyjnych fast foodów i kawiarni – chcą świeżych i prawdziwych doświadczeń smakowych - przekonuje.

Jak zauważa Lucas, w samej Wielkiej Brytanii, wydatki na napoje i produkty spożywcze wytwarzane w sposób etyczny, w tym te organiczne oraz w ramach systemu Fairtrade, są wyceniane na przeszło 10 miliardów funtów i stale rosną. - Dzieje się tak dlatego, że coraz więcej osób chce kupować produkty, które są wytwarzane lokalnie, w sposób zrównoważony i nie budzący żadnych etycznych zastrzeżeń - dodaje.

Miejskie farmy częścią centrów handlowych?

- Siłą tego rynku jest jego wpływ nie tylko na same powierzchnie gastronomiczne, lecz na całe centra handlowe. Istnieje bardzo realna szansa, że miejskie farmy będą stawały się częścią projektów centrów handlowych - zauważa Lucas.

Na początku tego roku, firma Delhaize Belgium poinformowała, że testuje nową miejską farmę na dachu jednego ze swoich supermarketów w Brukseli. Klienci będą mogli kupić na niej świeżo produkty bezpośrednio z "ogródka". Do końca 2018 roku firma zamierza mieć w swojej ofercie szeroką gamę świeżych warzyw – od pomidorów po cukinie.

- W przypadku centrów handlowych mamy do czynienia z nieco innym wyzwaniem, gdyż zlokalizowane w nich farmy miejskie, nie są w stanie utrzymać się tylko ze sprzedaży swoich produktów. Dlatego też wzrasta znaczenie ruchu „farm and folk” , który w tym przypadku opiera się na współpracy między operatorami części gastronomicznej oraz właścicielami centrum dając w ten sposób wsparcie dla rozwoju farm miejskich w tradycyjnych centrach handlowych - tłumaczy Lucas.

Mimo wzrostu ilości farm miejskich, koncepcja łączenia ich z dużymi centrami handlowymi oraz gastronomią jest ciągle w fazie rozwojowej. Znacznie szybciej rozwijają się one pośród bardziej zamożnych społeczności, w których klienci są w stanie zapłacić znacznie więcej za żywność produkowaną lokalnie.

- Stopień zamożności nie jest jedynym czynnikiem warunkującym funkcjonowanie miejskich farm, znaczenie ma również świadomość społeczna zagadnienia. Obecnie pracujemy nad projektem przebudowy centrum handlowego w Skandynawii, które posiada dużą farmę miejską. Skandynawia to nie tylko jeden z najbogatszych regionów świata, lecz także jeden z najbardziej równych społecznie oraz przyjaznych środowisku - nadmienia.

Zdaniem ekspert, wprowadzanie miejskich farm do centrów handlowych ma także bardzo ważny aspekt edukacyjny. - Dzieci odwiedzający miejską farmę w centrum handlowym mogą dowiedzieć się więcej o zdrowym trybie życia, gotowaniu, świeżych produktach i rolnictwie - przekonuje.

Tego typu inicjatywy wzbogacają także lokalne społeczności. - Centra handlowe to podmioty komercyjne, które mogą się rozwijać tylko w oparciu o trwałe relacje z klientami, a to coraz częściej wpływa na konieczność zmiany charakteru danego centrum z typowego raju konsumenckiego w miejsca spotkań lokalnych społeczności, w których duże znaczenie mają etyka, zrównoważony rozwój i edukacja - twierdzi Lucas.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie