Na pomoc unikatowej w skali świata Parowozowni Wolsztyn. W sieci ruszyła zbiórka



PAP - 01-06-2020 10:41


W internecie rozpoczęła się zbiórka na pomoc Parowozowni Wolsztyn. Unikatowa w skali świata instytucja jest w trudnej sytuacji finansowej, m.in. na skutek ograniczeń związanych z epidemią koronawirusa, potrzebuje wsparcia, aby przetrwać.

Przez niemal trzy miesiące, od 12 marca, parowozownia była zamknięta dla odwiedzających - z końcem maja została otwarta w ograniczonym zakresie i z zachowaniem środków bezpieczeństwa. Szef placówki Wojciech Marszałkiewicz przyznał PAP, że epidemia koronawirusa pogorszyła i tak trudną sytuację Parowozowni Wolsztyn. Instytucja ta potrzebuje pieniędzy nie tylko na bieżącą działalność, ale i na pilne naprawy i remonty.

Znajdująca się w wielkopolskim Wolsztynie parowozownia jest unikatowym w skali globu miejscem, skąd regularnie na normalne tory wyjeżdżają parowozy, by prowadzić planowe pociągi pasażerskie. Organizatorzy zbiórki uruchomionej w serwisie zrzutka.pl poinformowali, że bez pomocy miłośników parowozów wolsztyńska parowozownia może nie przetrwać.

"Z ogromnym smutkiem musimy przyznać, iż to będące ewenementem na skalę światową miejsce jest poważnie zagrożone i bez pomocy może okazać się, że już nigdy nie zobaczymy w nim parowozu pod parą. Będziemy musieli zapomnieć o prawdziwej, tętniącej życiem żywej parowozowni, która stanie się zwykłym, cichym muzeum" - podano.

Dyrektor parowozowni powiedział PAP, że z powodu epidemii w tym roku trzeba było odwołać ściągającą dziesiątki tysięcy widzów z całego świata paradę parowozów. W marcu zawieszone zostały też turystyczne przejazdy pociągami prowadzonymi przez parowóz - istotne źródło dochodów.

"Do tego mamy problem z pozyskaniem środków od naszych organizatorów: jednym przypadku pieniędzy nie otrzymaliśmy od ubiegłego roku, w innym - kwota została zmniejszona o połowę, a ratalne wypłaty zawieszono w lutym. To dla nas kolejne setki tysięcy złotych mniej. Tymczasem okresowy remont czynnego parowozu to nie mniej niż 3,5 mln zł. Jeśli nie przeprowadzimy remontu hali za ok. 5 mln zł, budynkowi grozi katastrofa. Samodzielnie tych pieniędzy nie wypracujemy" - powiedział PAP Wojciech Marszałkiewicz.

Przedstawiciele parowozowni, organizatorzy zbiórki, podali, że przy ograniczonych dotacjach i na skutek mniejszych wpływów z działalności turystycznej instytucja może stracić możliwość utrzymywania czynnych parowozów. Miesięczny koszt utrzymania parowozowni oscyluje w granicach 300-350 tys. zł.

"Tutejsze zabytkowe lokomotywy parowe codziennie dokonują niemal niemożliwego we współczesnym świecie - prowadząc zwykłe pociągi osobowe, mkną po żelaznym szlaku i swym charakterystycznym gwizdem szeroko sławią nie tylko Wolsztyn czy Wielkopolskę, ale stanowią jedną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych w Polsce, która jeszcze do niedawna jak magnes przyciągała turystów z najodleglejszych nawet krajów" - podano w informacji o zbiórce.

Parowozownia Wolsztyn jest ostatnią parowozownią na świecie, która obsługuje planowe przewozy pasażerskie trakcją parową na normalnym torze.

Wśród zgromadzonych w Wolsztynie parowozów są m.in. najstarszy, używany po wojnie w hucie Szczecin bezogniowy parowóz TKb b4 z 1912 r., znany z filmów "Pianista" czy "Miasto z morza" Ok1-359 z 1917 r., trzycylindrowy Ty1-76 z 1919 r., czy jedyny zachowany z tej serii na świecie parowóz Tr5-65 z 1921 r.