REKLAMA
PARTNER PORTALU partner portalu
×

Szukaj w serwisie

Plac Centralny w Warszawie - jak uzyskać kosmopolityczny efekt?

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 27 lis 2017 14:00
Plac Centralny w Warszawie - jak uzyskać kosmopolityczny efekt?
Koncepcja zabudowy ul. Marszałkowskiej i Placu Centralnego, źródło: PIG Architekci

Koncepcje zagospodarowania warszawskiego Placu Defilad, a w przyszłości Placu Centralnego, wzbudzają wielkie emocje. W społecznej dyskusji biorą udział przedstawiciele różnych branż: architekci, inwestorzy, politycy, działacze miejscy. Dziś oddajemy głos ekspertowi od zarządzania projektami inwestycyjnymi w branży nieruchomości, dr Marcinowi Marcinkiewiczowi.

REKLAMA

Otoczenie Pałacu Kultury i Nauki powoli przygotowuje się do oczekiwanej od lat rewitalizacji. W końcu ma zniknąć prowizorka, nieuporządkowany parking oraz dworzec dla minibusów. Przed Pałacem powstaną budynki Muzeum Sztuki Nowoczesnej i teatru TR Warszawa. Pomiędzy tymi obiektami znajdzie się nowa przestrzeń publiczna, czyli tzw. Plac Centralny. - Dla każdego mieszkańca Warszawy może to być powód do zadowolenia. Należy jednakże zadać niezwykle ważne pytanie. Czy miasto w pełni wykorzystało wszelkie dostępne środki i ofiaruje swoim mieszkańcom niebanalną i wielofunkcyjną tkankę miejską, na którą po tylu latach degradacji tego centralnie położonego obszaru niewątpliwie zasługują? 

6 listopada powołany przez miasto sąd konkursowy rozstrzygnął konkurs architektoniczny, którego celem jest wybór najlepszej koncepcji Placu Centralnego. Wybrano pięć projektów, które otrzymały równorzędne nagrody. Realizacja każdego z nich będzie stanowiła krok do przodu w porównaniu do obecnego stanu Placu Defilad. Czy jednak po tylu latach oczekiwania powinniśmy robić tylko jeden krok do przodu? Należy stwierdzić, że nie! Mieszkańcy Warszawy zasługują bowiem na nową ikonę, na istny skok jakościowy. Takim skokiem jakościowym nie jest zwykła odnowa placu i budowa jedynie dwóch nowych obiektów kulturalnych. Miasto powinno pójść dalej i zdecydować się na projekt bardziej ambitny. Mamy epokową szansę aby uzyskać w Warszawie, przynajmniej częściowo, tzw. „Efekt Bilbao”. „Efekt Bilbao” to fenomen społeczno-ekonomiczno-kulturowy, który powstał wraz z budynkiem Muzeum Guggenheima i rewitalizacją centrum Bilbao. To hiszpańskie miasto postawiło na nowoczesną architekturę, zrealizowało awangardowe projekty, ściągnęło do współpracy wybitnych architektów (N. Foster, S. Calatrava, F. Gehry) i wygrało! Dzięki rewitalizacji i budowie nowych ikon architektonicznych miasto stało się rozpoznawalnym na całym świecie centrum turystycznym, zaczęło tętnić życiem i bardzo dynamicznie się rozwijać.

Odrestaurowanie okolic Pałacu Kultury i Nauki poprzez budowę nowych pereł architektury w otoczeniu eleganckiej zieleni miejskiej mogłaby przynieść podobny efekt. Idealnym punktem wyjścia dla nietuzinkowego zagospodarowania okolic Pałacu Kultury i Nauki jest przedstawiona przez pracownię PIG Architekci koncepcja, która ostatnio wywołała gorącą dyskusję w sieci. Architekci z tej pracowni chcą przywrócić w tym rejonie historyczną zabudowę złożoną z kwartałów kamienic. Ich wizualizacje są naprawę niezwykłe i imponujące. Projekt ten jest inspirowany Warszawą sprzed drugiej wojny światowej. Częścią koncepcji jest odbudowa przedwojennej tkanki miejskiej i stworzenie harmonijnego wielkomiejskiego klimatu. Takich pierzei kamienic i gęstej kosmopolitycznej zabudowy w Warszawie bardzo brakuje. Ten projekt byłby unikalny w skali światowej. Byłaby to rewitalizacja zdegenerowanej przestrzeni miejskiej, oddająca miastu po upływie prawie osiemdziesięciu lat jego rzeczywisty, historyczny charakter. Można rzec, że byłby to swoisty powrót Warszawy do jej architektonicznych korzeni, do czasów gdy jej reprezentacyjna cześć nazywana była przez niektórych Paryżem Północy. Byłby to także ukłon w stosunku do dawnych mieszkańców rejonów Dworca Wiedeńskiego (później Głównego) oraz symboliczne zakończenie powojennej odbudowy miasta. Projekt PIG Architekci jest bardzo ambitny i na pewno dużo bardziej kosztowny niż planowana obecnie budowa placu w prostej formie architektonicznej, oraz poprawnej ale zdecydowanie nie wizjonerskiej zabudowy do niego przylegającej. Czy jest szansa, żeby zrealizować koncepcję o takiej skali? Skąd wziąć na to środki? Pytania te wydają się bardzo trudne. Światowa praktyka biznesowa ma jednak na to rozwiązanie. Jest to szeroko rozumiane partnerstwo publiczno–prywatne (PPP). 

Partnerstwo publiczno-prywatne można zdefiniować jako połączenie doświadczeń, wiedzy, możliwości, umiejętności i wzajemnych kompetencji podmiotów publicznych i prywatnych, mające na celu wykonanie określonych ustawowo zadań publicznych. Odpowiednie zagospodarowanie centralnej i najbardziej reprezentacyjnej części miasta jest niewątpliwie jednym z najbardziej istotnych zadań władz Warszawy. Dlaczego więc projekt ten nie jest realizowany we współpracy z podmiotami prywatnymi? Szacowany koszt budowy (bez wyposażenia) Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz teatru TR Warszawa to około 395 mln zł. Inwestycja ma być finansowana z budżetu miasta. Czy podmioty prywatne mogłyby być zaangażowane w tę inwestycje, odciążyć miasto finansowo i jednocześnie pomóc zagospodarować planowany Plac Centralny w lepszy, bardziej kosmopolityczny sposób niż obecnie jest to planowane ? Należy postawić tezę, że tak. 

Plac Centralny mógłby być gigantycznym projektem, oferującym niesztampowe powierzchnie mieszkalne, biurowe oraz handlowe. Funkcja komercyjna musiałby być jednakże połączona z koniecznością wypełniania miejskich zadań publicznych z dziedziny kultury i sztuki oraz dzięki budowie nowych parkingów, rewitalizacji stacji metra Centrum i dworca kolejowego Warszawa Śródmieście także zadań publicznych z zakresu transportu publicznego. Te właśnie zadania publiczne powinny być chociażby częściowo sfinansowane i wykonane pod nadzorem miasta przez parterów prywatnych. Oszczędzone w ten sposób pieniądze miasto mogłoby wydać przykładowo na niezbędną infrastrukturę drogową, transport publiczny lub realizację zadań z zakresu pomocy społecznej, edukacji publicznej i rozwoju nauki. Należy podkreślić, że wspomniane powyżej Muzeum Guggenheima powstało właśnie w formule PPP. Trzeba także zaznaczyć, iż „Efekt Bilbao” został wygenerowany dzięki harmonijnej współpracy pomiędzy wieloma podmiotami prywatnymi i publicznymi. Idea mająca na celu maksymalne wykorzystanie przestrzeni miejskiej we współpracy z podmiotami prywatnymi i czerpanie z tego zysków pozwalających na realizację zadań publicznych jest już na szczęście przez władze Warszawy realizowana. Warto bowiem zauważyć, iż przy uchwalaniu nowego MPZP dla ścisłego Śródmieścia, miasto bierze pod uwagę sprzedaż działek prywatnym inwestorom i możliwość przeznaczenia uzyskanych w ten sposób środków na projekty edukacyjne np. na budowę nowych szkół. Ten sam kierunek można wykorzystać przy przebudowie otoczenia Pałacu Kultury i Nauki. Jednakże warto pomysł ten jeszcze rozszerzyć i wykorzystać zlokalizowane tam niezabudowane grunty miejskie (oraz grunty innych podmiotów publicznych, np. PKP) jako wkład własny tych podmiotów do przedsięwzięć partnerstwa publiczno-prywatnego. 

-----------------

Dr Marcin Marcinkiewicz jest ekspertem od zarządzania projektami inwestycyjnymi w branży nieruchomości. Jest adwokatem i absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego oraz Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. Był m.in. członkiem zarządu ds. inwestycji Polskiego Holdingu Nieruchomości S.A. oraz koordynatorem działu inwestycji w grupie deweloperskiej PROFBUD. Współpracował z renomowanymi kancelariami prawnymi i firmami doradczymi (Weil Gotshal & Manges, Dentons, Deloitte). Obecnie jest związany z kancelarią GM LEGAL GROT & MARCINKIEWICZ oraz prowadzi projekty deweloperskie m.in. w Warszawie, Gdańsku, Krakowie i we Wrocławiu.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie