Poznań walczy z reklamami i stawia na dobrą jakość przestrzeni



PAP - 15-06-2016 09:31


Kilkadziesiąt mln zł rocznie wydaje Poznań na utrzymanie porządku i poprawę estetyki – poinformował wiceprezydent miasta Maciej Wudarski. Poznań walczy z nielegalnymi reklamami, porządkuje wygląd i kolorystykę miejskiej infrastruktury.

Przedstawiciele poznańskiego magistratu przedstawili we wtorek na konferencji prasowej efekty działań prowadzonych na rzecz poprawy estetyki przestrzeni publicznej.

Plastyk miejski Piotr Libicki podkreślił, że do tej pory w Poznaniu udało się m.in. poprawić wygląd elementów miejskiej infrastruktury, ogródków gastronomicznych, czy stoisk z pamiątkami na Starym Rynku. W ostatnim czasie zlikwidowano też kilkadziesiąt nielegalnych nośników reklamowych. "Nie dążymy do wyeliminowania reklam w ogóle; dążymy do tego, by zbudować zasady na jakich ta reklama może być obecna w przestrzeni publicznej" - powiedział Libicki.

Trwają prace nad ujednoliceniem wyglądu mebli miejskich, rozbudową i modyfikacją systemu informacji miejskiej, utrzymaniem spójnej kolorystyki w przestrzeni miasta, porządkowaniem reklam i szyldów na poznańskich ulicach. W mieście pojawiły się też pierwsze, bardziej estetyczne wiaty przystankowe.

"Naszym zasadniczym celem jest dobrze zbudowana, uporządkowana przestrzeń - by nie było elementów zaśmiecających ją wizualnie, chociażby wyróżniającym kolorem. Uporządkowanie przestrzeni publicznej chcemy osiągnąć m.in. poprzez neutralność kolorystyczną elementów infrastruktury, minimalizm infrastrukturalny, spójne oznakowanie, obecność zieleni" - powiedział Libicki.

Jak podkreślił, porządkowanie przestrzeni publicznej przekłada się na zainteresowanie mieszkańców własnym miastem i komfort przebywania w nim. "Jeszcze kilka lat temu weekend był w Poznaniu czasem pustki: na ulicach nie było mieszkańców. Dziś liczba osób spacerujących po Poznaniu, wypoczywających tutaj wzrosła diametralnie" - powiedział.

W najbliższą sobotę miasto zaprasza poznaniaków do wspólnego czyszczenia słupów trakcyjnych ze szpecących, nielegalnych reklam. W ramach tegorocznej edycji akcji "Czyste słupy", odświeżonych i odmalowanych ma być kilkadziesiąt słupów w ścisłym centrum Poznania.

Kampania mająca na celu uświadomienie, że reklamy na miejskiej infrastrukturze są nielegalne, a ich usuwanie jest kosztowne została zainicjowana w ub. roku. W tym roku w mieście ma być odnowionych w sumie ok. 350 słupów trakcyjnych.

Wiceprezydent Poznania Maciej Wudarski powiedział na konferencji, że na poprawę estetyki miasta: naprawy, sprzątanie, ale też np na usuwanie gum do żucia z ulic i chodników, wydawanych jest w sumie 20-40 mln zł rocznie. "Miasto może podejmować różne działania w tym zakresie, ale tak długo, jak poznaniacy nie uświadomią sobie, że mają wpływ na czystość w mieście, z porządkiem będzie problem. Podnoszeniu tej świadomości służy także nasza akcja czyszczenia słupów" - powiedział Wudarski.

Piotr Libicki przyznał, że Poznań ma dużo do nadrobienia jeśli chodzi o poprawianie jakości przestrzeni miejskiej.

"Miasta, które od dawna stawiały na dobrą jakość tej przestrzeni, dzisiaj rzeczywiście wygrywają - tak jest na przykład w przypadku Wrocławia. Potrzebujemy czasu, by nadgonić pewne rzeczy, ale jesteśmy na dobrej drodze. W ciągu ostatnich dwóch lat w Poznaniu wydarzyło się naprawdę wiele dobrego" - powiedział.

Wśród miejsc, które udało się ożywić, uporządkować, lub którymi udało się zainteresować na nowo poznaniaków Libicki wymienił m.in. pl. Wolności, dziedziniec urzędu miasta, ul. Wrocławską czy tereny nadwarciańskie.