REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Protest mieszkańców w Toruniu. Nie chcą sprzedaży terenów Wrzosowiska

  • Autor: PAP
  • 21 cze 2022 10:35
Protest mieszkańców w Toruniu. Nie chcą sprzedaży terenów Wrzosowiska
fot. Unsplash

Spór toczący się od miesięcy w Toruniu związany jest z planowanymi zmianami w planie zagospodarowania przestrzennego Wrzosowiska. To kolejny już protest mieszkańców.

REKLAMA

  • Mieszkańcy spotkali się na terenach leśnych i łąkowych z prezydentem miasta.
  • Mówili m.in. o "akcji dezinformacyjnej", "końcu ery betonu", "półprawdach" i "braku poszanowania woli ludzi".
  • Włodarz mówił m.in. o konieczności wykorzystywania pozostałych miejskich terenów pod inwestycje.

Spór toczący się od miesięcy w Toruniu związany jest z planowanymi zmianami w planie zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu. Kilka tysięcy mieszkańców Wrzosów podpisało się pod petycjami do władz miasta o pozostawienie terenów leśnych i łąkowych w obecnym charakterze, bez dalszej zabudowy. Wyłożony projekt planu zakłada przeznaczenie ok. 2,8 ha terenów łąkowych pod inwestycje, a także stworzenie dróg dojazdowych i parkingów do istniejących na tym terenie obiektów m.in. Szkoły Salezjańskiej.

 

Regina Strzemeska z Rady Okręgu Wrzosy i Jar mówiła w poniedziałek, że dotychczas w sprawie pozostawienia terenu Wrzosowiska w obecnej formie pod różnego rodzaju petycjami i wnioskami społeczników podpisało się łącznie ok. 5650 osób.

"Chciałabym zapytać prezydenta miasta, co te głosy dla niego znaczą i czy pan prezydent odbierając ten teren mieszkańcom, nie odbiera im również prawa do głosu?" - pytała Strzemeska.

Szef stowarzyszenia Zielone Wrzosy Krzysztof Strzemeski mówił w poniedziałek o tym, że na Wrzosach pojawiła się "pełna półprawd ulotka podpisana przez prezydenta Michała Zaleskiego".

Dodał, że w ulotce wskazane jest, iż "prezydent wsłuchuje się w głos mieszkańców". "Tak się wsłuchuje, że odrzucane są wszystkie zaproszenia, petycje, sugestie, wnioski uchwałodawcze. Można pomyśleć, że dezinformacji używa się tylko w stosunku do wrogów. Zatem kim są dla prezydenta miasta Torunia mieszkańcy, chcący po prostu żyć w ciszy i mieć świeże powietrze" - mówił Strzemeski. Przez dłuższy czas prostował jego zdaniem nieprawdziwe informacje zawarte w ulotce "wyprodukowanej przez miasto" i dostarczanej do skrzynek mieszkańców.

Inny członek Rady Okręgu Wrzosy i Jar Jacek Kiełpiński mówił, że "daje się ulotkę, w której w ogóle się nie wspomina, że właśnie teraz mieszkańcy mogą składać uwagi do wyłożonego projektu planu".

"Toruń jest miastem jednowładczo rządzącym, przy absolutnym milczeniu rady miasta. To jest istota Torunia. W tym momencie pojawia się tysiącami głos mieszkańców. (...) Ta ulotka mówi, że mamy świetny plan. Teoretycznie wygląda na to, że wszyscy się z nim zgadzają. No nie zgadzają się tysiące ludzi. (...) Panie prezydencie Zaleski - epoka betonu skończyła się w trakcie pana kadencji. Pan to powinien zauważyć, ludzie to widzą, pan tego nie widzi" - mówił Kiełpiński.

Prezydent Zaleski mówił o tym, że inwestycje możliwe będą - po uchwaleniu nowego planu - tylko na części terenu Wrzosowiska - niewiele większym niż 2 hektary, a tam, gdzie jest to możliwe, miasto musi wykorzystywać dostępne tereny pod np. usługi.

"To co w tej chwili jest, to pomysł w daleko idący sposób uwzględniający państwa propozycje. Istotnie ograniczono teren przeznaczony pod inwestycje, pozostawiono tereny zielone, jako te, które nadal będą służyły mieszkankom i mieszkańcom Torunia - całego miasta, a nie tylko tego osiedla. Ta zabudowa tutaj ma być nieintensywna. Tu nie ma pomysłu budowania budynków wielopiętrowych, wielorodzinnych - trzy- czy czterokondygnacyjnych" - mówił Zaleski.

Podkreślał, że musi dbać o interes całego miasta, wszystkich mieszkańców. Wskazywał na konieczność korzystania z terenów inwestycyjnych, których jest w Toruniu - w gestii miasta - "coraz mniej".

Sprzedaż części tego terenu miałaby umożliwić pozyskanie funduszy na inne działania w mieście.

W sprawie możliwego obiecania działki na Wrzosowisku Toruńskim Zakładom Materiałów Opatrunkowych, które mają już w sąsiedztwie tego terenu szpital - mówił na niedawnej konferencji prasowej poseł PO z Torunia Tomasz Lenz.

"W międzyczasie pan prezydent Zaleski prowadzi rozmowy z +Opatrunkami+ (TZMO - PAP) na ten temat, obiecuje +Opatrunkom+, że w tym miejscu powstanie tego rodzaju inwestycja, daje słowo +Opatrunkom+, że ta inwestycja powstanie, bo takie są fakty" - mówił poseł Lenz.

Dziennikarz PAP zapytał o to w poniedziałek prezydenta Zaleskiego. Ten przyznał, że słyszał dzięki relacjom dziennikarskim o tych słowach posła Lenza.

"Poinformowałem na piśmie pana posła, że jeżeli dysponuje jakimkolwiek dowodem, faktem, iż to co mówi jest prawdą, to niech mi to przedstawi. Od kilkunastu dni nie otrzymałem odpowiedzi na to pismo. Pozostawiam to więc kwestii emocji w trakcie konferencji" - odpowiedział prezydent Zaleski.

Protestujący mieszkańcy Wrzosów chcą powołania "Parku Naturalnego Wrzosowisko" i odstąpienia od jakiejkolwiek ingerencji w ten teren w postaci sprzedaży działek czy budowy dróg i parkingów.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie