Przejście z tradycji o krok dalej. Nowy projekt Reform Architekt to reinterpretacja mazurskiej chaty



PropertyDesign.pl - 18-07-2022 16:34


Bryłę nowego projektu RE: Kite House spod kreski Marcina Tomaszewskiego definiują wymagania wynikające z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. A trzeba przyznać, że teren był wyzwaniem, biorąc pod uwagę spadek działki, który liczył aż 16 metrów.

Dla inwestora kluczowy był widok z domu na jezioro i nawiązanie do stylu mazurskiego oraz otoczenia wokół bryły. Architekt Marcin Tomaszewski kolejny raz zaskoczył projektem, którego forma jest dynamiczna, nieoczywista i z każdej strony inna. A przede wszystkim jest unowocześnioną formą klasycznego, mazurskiego domu.

Bryła z widokiem

Budynek o powierzchni 490 mkw. powstał na wąskiej działce w sąsiedztwie jednego z mazurskich jezior i to właśnie widok był punktem kluczowym całego projekty. Pamiętając przy tym, że nie można budować w mniejszej odległości niż 100 metrów od linii brzegowej – linia zabudowy z tyłu jest ukośna. To był początek całej formy. Każdy punkt planu miejscowego, czyli użycie ceramiki na dachu, dach dwuspadowy, tylna elewacja skośna to wszystko przerodziło się w finalny, zaskakujący projekt.

Cały projekt powstał w oparciu o redukcję bryły. Dzięki temu doszedłem do kształtu, który od góry przypomina latawiec. Natomiast to nie było moje zamierzenie. Jest to raczej wynikowa formy, o której śmiało można powiedzieć deltoidalna. To świetnie nawiązuje do otoczenia – powstała bryła dynamiczna, ale lekka. Kojarząca się z latem, wolnym czasem i kitesurfingiem - mówi architekt Marcin Tomaszewski.

{media;146911;RE: Kite House spod kreski Marcina Tomaszewskiego, bryła z widokiem na jezioro, fot. mat. arch.;https://pliki.propertydesign.pl/i/14/69/11/146911.jpg;https://pliki.propertydesign.pl/i/14/69/11/146911_r0_940.jpg}

Kalenica – zwieńczenie budynku idzie po przekątnej i dzięki temu narożnik budynku skierowany w stronę jeziora – jest wysoko i tym samym nie ma strat powierzchni - dodaje.

Zwarta bryła

Budynek od początku miał być zwarty i przez to funkcje wewnątrz są blisko siebie – wejście, salon, kuchnia. A „wyciągnięcie”, które widzimy ku drogi to garaż i zadaszenie. Ważne było, aby każda kondygnacja, jak również wydłużenie budynku obsadzić w poszczególnych strefach tej działki.

Tomaszewski w całym projekcie nawiązuje do materiałów lokalnych – co daje efekt symbiozy z otoczeniem, gdzie w tle widzimy chaty mazurskie. Architekt postawił na płytki ceramiczne. Tym samym jest to jego kolejna interpretacja chaty mazurskiej. Te trzy odcienie koloru ceglastego na elewacji i czarny, który tworzy gradient. Daje wrażenie, że kolory się przenikają. Nie ma efektu dzielenia — jedna forma wbija się w drugą.

RE: KITE HOUSE to moja współczesna interpretacja klasycznych mazurskich domów. Wychodzę z założenia, że trzeba iść do przodu, czerpiąc przy tym z naszego dziedzictwa. Jeśli mamy taką możliwość to unowocześniajmy formę. Skoro możemy mówić o przeskoku technologicznym, to czemu w przypadku architektury mamy być aż takimi radykałami - mówi Tomaszewski.

W architekturze liczy się zabawa formą, tworzenie czegoś niespodziewanego, nieoczywistego. Jestem daleki od tego, żeby tworzyć bryły, które nie komponują się z otoczeniem, bo uważam, że tu musi być spójność. Mam natomiast wrażenie, że boimy się zerwać z przeszłością i zrobić coś inaczej, ciekawiej, lepiej - dodaje architekt.

Realizacja RE: KITE HOUSE przewidziana jest na 2023 rok.