REKLAMA
PARTNER PORTALU partner portalu
×

Szukaj w serwisie

Rewitalizacja doliny Bystrzycy najtrudniejszym zadaniem dla Lublina

  • Autor: PAP
  • 05 wrz 2018 09:20
Rewitalizacja doliny Bystrzycy najtrudniejszym zadaniem dla Lublina
Lublin, fot. pixabay

Lublin w ostatnich latach zrobił cywilizacyjny „skok w stronę miasta nowoczesnego” – mówi prezydent Lublina Krzysztof Żuk, który osiem lat rządzi tym miastem i ubiega się o reelekcję. Jest szefem PO w Lubelskiem, ale stratuje z własnego komitetu.

REKLAMA

W nowej kadencji zapowiada kontynuację rozpoczętych inwestycji, ale także więcej działań w zakresie polityki społecznej m.in. na rzecz seniorów.

Pełni pan funkcję prezydenta Lublina osiem lat. Czy realizowana dotychczas koncepcja rozwoju miasta się sprawdziła?

Krzysztof Żuk: Zrobiliśmy ogromny skok w stronę miasta nowoczesnego, obywatelskiego, jednego z najdynamiczniej rozwijających się w Polsce. W latach 2010-2018 na infrastrukturę wydaliśmy łącznie 3,5 mld zł, w tym 1,6 mld zł to środki zewnętrzne, unijne. Chodzi tu o inwestycje, z których bezpośrednio korzystają mieszkańcy, dotyczące zwłaszcza dostępności komunikacyjnej - powstał m.in. port lotniczy, drogi dojazdowe do obwodnicy - ale też obiekty oświatowe, sportowe i kulturalne. Jesteśmy jednym z nielicznych miast, które w takim stopniu unowocześniły transport zbiorowy - zrealizowaliśmy projekt za ponad 500 mln zł, zakupiliśmy 100 niskoemisyjnych autobusów i 70 nowoczesnych trolejbusów oraz zmodernizowaliśmy infrastrukturę przystankową. Obecnie kontynuujemy realizację programu zintegrowanego zeroemisyjnego transportu zbiorowego za kolejne 500 mln zł. Jak zbudujemy stadion żużlowy - co planujemy w kolejnej kadencji - to nie będzie takiego drugiego miasta, które w ciągu dekady zbudowało od podstaw trzy stadiony i nowoczesny basen olimpijski, dając mieszkańcom możliwość uprawiana sportu na najwyższym poziomie.

Założeniem tej strategii była budowa otwartości miasta na zewnątrz ale i do wewnątrz, czyli stworzenia płaszczyzny dla aktywności nie tylko organizacji pozarządowych, ale wszystkich mieszkańców i budowania obywatelskiego Lublina. Do tego dochodzi polityka społeczna, senioralna, skierowana do osób niepełnosprawnych, wykluczonych czy zagrożonych wykluczeniem. Dzięki współpracy z licznymi środowiskami i organizacjami pozarządowymi zbudowaliśmy wysokie standardy polityki społecznej stając się jednym z liderów w Polsce.

Strategia rozwoju Lublina była wcześniej dobrze skonsultowana z różnymi środowiskami i sprawdziła się. Była dopracowana dla potrzeb dynamicznego rozwoju Lublina, wykorzystania zasobów, którymi dysponujemy, zawłaszcza potencjału akademickiego. Mogę z satysfakcją powiedzieć, że na przestrzeni tych ostatnich kilku lat powiązania uczelnie-biznes zapewniły wiele korzyści dla gospodarki Lublina, dały też dużą liczbę start-upów, czy wdrażanych patentów, co wpływa na wzrost innowacyjności. Miasto zajmuje wysokie miejsca w różnych rankingach, mieścimy się najczęściej w pierwszej piątce niemalże we wszystkich obszarach, a byliśmy gdzieś na szarym końcu. Ta dekada pozwoliła Lublinowi zapewnić pozycję w pierwszej lidze miast.

Czy potrzebna jest korekta lub zmiana kierunku tego rozwoju?

Potrzeby jakiejś rewolucji w formułowaniu tych celów nie widzę. Nowa strategia Lublin 2030 będzie bardziej uszczegółowiona, jeśli chodzi o gospodarkę, bo dobrze nam wychodzi ta specjalizacja dotycząca inwestycji outsourcingowych, nowoczesnych usług dla biznesu, ale również potrzeba działań w zakresie rozwoju sektora IT czy nowoczesnych branż przemysłu motoryzacyjnego. Powinniśmy także rozwijać obszary współpracy pomiędzy biznesem, uczelniami i samorządem dla zwiększenia innowacyjności i konkurencyjności gospodarki Lublina. Przykładem takich działań może być Lubelski Klaster Medyczny czy też Centrum Elektromobilności. Oczywiście będziemy też chcieli rozwijać narzędzia partycypacji społecznej.

Czy po wykonaniu tych dużych inwestycji infrastrukturalnych nie widzi pan potrzeby zmiany kierunków i proporcji inwestowania środków np. w inne dziedziny życia?

Największe inwestycje infrastrukturalne zostały właściwie zrealizowane, ale część będziemy jeszcze kontynuować. Będą duże zadania związane z budową dworca metropolitalnego. Kontynuować będziemy modernizację transportu zbiorowego, mamy kolejne 500 mln zł na inwestycje w tabor i budowę układu komunikacyjnego. Ta infrastruktura techniczna, dla biznesu, dla sprawnego funkcjonowania miasta i sprawnej gospodarki komunalnej będzie gotowa najprawdopodobniej do 2020 roku.

W nowej kadencji i perspektywie finansowej UE widzimy potrzebę przemieszczania naszej aktywności w kierunku infrastruktury społecznej m.in. dla seniorów. To ponad 70 tys. mieszkańców (w Lublinie mieszka ok. 340 tys. osób). Dziś mamy kluby seniorów, realizujemy różne programy aktywizujące ludzi starszych, chcemy, aby ze swoim doświadczeniem włączyli się w życie miasta. Mamy też świadomość, że trzeba tworzyć dla nich twardą infrastrukturę z opieką, której oczekują, z profilaktyką, rehabilitacją. Przygotowujemy wniosek o dofinansowanie ze środków europejskich budowy takiego centrum przy ul. Głównej. Rozpoczęliśmy już rozbudowę domu pomocy społecznej na Kalinowszczyźnie. Podobnie, gdy chodzi o osoby niepełnosprawne - które oprócz likwidowania barier oczekują systemowego wsparcia - będą podejmowane działania i programy związane z rehabilitacją, budowaniem ich aktywności, w tym zawodowej. Wydatków inwestycyjnych i nieinwestycyjnych w tych dziedzinach powinno być dużo.

Kontynuować będziemy politykę prorodzinną. W skali miasta zaspakajamy w 100 proc. potrzeby związane z miejscami w przedszkolach i żłobkach, ale ich rozmieszczenie w poszczególnych dzielnicach jest różne. Dlatego zbudowaliśmy żłobek przy ul. Zelwerowicza, budowane jest przedszkole wraz ze szkołą przy ul. Berylowej, a w wynajętym od tamtejszej parafii budynku będzie żłobek. Szkoła z przedszkolem, żłobkiem i ośrodkiem kultury będzie też budowana na Ponikwodzie.

Poza tym jest potrzeba rewitalizacji niektórych przestrzeni w mieście. Chcemy zrealizować program rewitalizacji doliny Bystrzycy, na który w tej chwili nie ma środków europejskich. Liczymy, że w nowej perspektywie będziemy mogli skutecznie aplikować, a szacujemy, że będzie potrzeba na to co najmniej 500 mln zł. Kolejna rewitalizacja - Podzamcza, w sąsiedztwie Starego Miasta - będzie możliwa, gdy już zbudujemy nowy dworzec metropolitalny. Trzeba tu jeszcze raz przedyskutować możliwości zagospodarowania tego terenu.

A co będzie najtrudniejszym zadaniem?

Rewitalizacja doliny Bystrzycy. Ona wymaga stałej współpracy ze spółką Wody Polskie, napotka też na liczne ograniczenia prawne. Gdy budujemy drogi, to pozyskujemy grunty decyzją ZRID (zezwolenie na realizację inwestycji drogowej), co daje możliwość wynegocjowania zapłaty dla właściciela nieruchomości zajmowanej pod budowę, a jeśli dochodzi do sporu, to rozstrzyga go sąd, ale to nie wstrzymuje inwestycji. Tu nie będzie to możliwe, a przy tej mozaice własnościowej, często nieuregulowanych stanach prawnych, pozyskiwanie gruntów będzie trudne, a przedłużające się negocjacje z właścicielami mogą uniemożliwić realizacje inwestycji. Przydałyby się nowe uregulowania prawne i przeniesienie takich narzędzi jak ZRID na inwestycje inne niż drogowe.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie