REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

To będzie pierwsze takie miejsce w Trójmieście! W hali U-bootów powstaje food hall

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 26 lip 2022 15:34
To będzie pierwsze takie miejsce w Trójmieście! W hali U-bootów powstaje food hall
W odnawianej, zabytkowej hali U-Bootów na terenie Stoczni Gdańskiej powstaje nowe zagłębie kulinarno-kulturalne: Food Hall Montownia. fot. mat. prasowe
To będzie pierwsze takie miejsce w Trójmieście! W hali U-bootów powstaje food hall
To będzie pierwsze takie miejsce w Trójmieście! W hali U-bootów powstaje food hall
To będzie pierwsze takie miejsce w Trójmieście! W hali U-bootów powstaje food hall
To będzie pierwsze takie miejsce w Trójmieście! W hali U-bootów powstaje food hall

W odnawianej, zabytkowej hali U-Bootów na terenie Stoczni Gdańskiej powstaje nowe zagłębie kulinarno-kulturalne: Food Hall Montownia.

REKLAMA

  • W odnawianej, zabytkowej hali U-Bootów na terenie Stoczni Gdańskiej powstaje nowe zagłębie kulinarno-kulturalne: Food Hall Montownia.
  • Będą w nim kuchnie różnych kultur niedostępne w Trójmieście i scena dla lokalnej kultury, przestrzeń dla sztuki. 
  • Specjalny projekt tworzy tam duet uznanych gdańskich artystów: Marcin Zawicki, profesor gdańskiej ASP oraz renomowana, niezależna kuratorka i twórczyni instytucji sztuki, Aneta Szyłak.

Najpierw odwiedzający zobaczą monumentalny zabytek. Historia mroczna: dawna montownia U-Bootów. Murowana hala wysoka na 26 metrów z ceglaną elewacją i ogromnymi oknami, do której prowadzą przedwojenne tory.

W hali gastronomicznej Montowni pojawi się ponad 20 autorskich projektów kulinarnych, które będą wzajemnie uzupełniać się rodzajami kuchni z różnych regionów Europy i świata. fot. mat. prasowe
W hali gastronomicznej Montowni pojawi się ponad 20 autorskich projektów kulinarnych, które będą wzajemnie uzupełniać się rodzajami kuchni z różnych regionów Europy i świata. fot. mat. prasowe

Gdy podejdzie bliżej, do środka zaproszą go otwarte drzwi, a nawet nie tyle drzwi, ile wrota. Po drugiej stronie rozciąga się prawie 3 tys. mkw nowej, miejskiej jadalni, która połączy jedzenie z kulturą, rozrywką i sztuką. Na środku wyrośnie wielki 12-metrowy bar, najdłuższy w Gdańsku. Wszystko zwieńczone schodami  pięciometrowej wysokości, przy których stanie scena. 

Tak będzie wyglądał Food Hall Montownia w Stoczni Gdańskiej, czyli zagłębie kulinarno-kulturalne rodem z największych i najpiękniejszych europejskich miast. To pierwsza tego typu koncepcja wykorzystania postoczniowej przestrzeni w Polsce i pierwsze miejsce w Trójmieście, które pod jednym dachem połączy dobre jedzenie z dobrą kulturą. Za jego stworzenie odpowiada firma Food Hall Poland.

– Przestrzeń, którą otwieramy w kwietniu przyszłego roku, będzie całorocznym, pięknie odrestaurowanym budynkiem. Tu zadomowi się ponad dwadzieścia autorskich restauracji i projektów kulinarnych. Tu swoje miejsce i zawsze otwarte drzwi znajdą artyści – zapowiada Krzysztof Cybruch, szef Food Hall Poland i menadżer projektu hali gastronomicznej Montowni. – To kolejny projekt, który pokochają stali bywalcy zagłębia na Elektryków – z tą różnicą, że nasza przestrzeń będzie dostępna przez cały rok. Pierwsi w Gdańsku będziemy serwować śniadania mieszkańcom i turystom od godz. 7.30, karmić codziennie, do nocy. Poza tym, zadbaliśmy o całą masę działań kulturalnych, których sam już nie mogę się doczekać – dodaje.

Miejska jadalnia w historycznej hali

Hala Montowni została wybudowana około 1940 roku. Jest jednym z niewielu zachowanych w Europie przykładów niemieckiego przemysłowego budownictwa wojennego: potężna konstrukcja, piwnice przystosowane do funkcji schronów, pylony klatek schodowych wystające poza obrys budynku. W środku produkowano wtedy elementy niemieckich łodzi podwodnych, U-Bootów. Stąd, jak łatwo się domyślić, wzięła się dawna, potoczna nazwa miejsca: hala U-Bootów.

Po 1945 roku wojenna historia budynku została wymazana. Hala dostała nowe imię, a właściwie numer - 89A. Przez okres peerelu spełniała funkcję głównego magazynu obszaru A Stoczni Gdańskiej im. Lenina. Po sąsiedzku działała słynna stoczniowa stołówka i dom kultury.

W latach 90. w hali otworzył się legendarny klub Kazamaty, owiany trudną sławą i w końcu zamknięty przez mafijne porachunki. W 2003 roku nowy rozdział historii miejsca zaczęło pisać Centrum Stocznia Gdańska, przestrzeń eventowo-bankietowa ze społecznym zacięciem, która funkcjonowała tam przez 17 lat.

W 2020 roku Euro Styl, gdański deweloper, zaczął rewitalizację budynku. Na parterze powstanie hala gastronomiczna, na wyższych piętrach będą lofty serwisowane o charakterze hotelu. Wokół, na terenie historycznej przestrzeni Młodego Miasta, wyrośnie nowa dzielnica mieszkaniowa.

Zabytkowe wnętrze z lokalną sztuką 

Montownia jest zabytkiem, który czeka na wpis do listy światowego dziedzictwa UNESCO. Wszelkie prace rewitalizacyjne dzieją się pod opieką konserwatorską. Architekci zachowali oryginalną konstrukcję budynku, a wszystkie historyczne elementy, które udało się odrestaurować, będą wyeksponowane.

Największe wrażenie robią przedwojenne tory i bruk prowadzące do hali i dosłownie wjeżdżające w jej przestrzeń; suwnice, które służyły kiedyś do konstrukcji łodzi podwodnych i wejściowe, metalowe wrota. Zielony kolor, który pojawia się m.in. na suwnicach i metalowych elementach jest oryginalnym kolorem z lat 40., rekomendowanym przez konserwatora. Całość wnętrza utrzyma surowy, industrialny charakter.

- Postanowiliśmy wesprzeć lokalną kulturę, współpracując z wyjątkowymi twórcami związanymi z Gdańskiem. Nad specjalnym projektem pracują Marcin Zawicki, profesor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz renomowana, niezależna kuratorka i twórczyni instytucji sztuki Aneta Szyłak – mówi Krzysztof Cybruch.

Projekt Marcina Zawickiego i Anety Szyłak zostanie pokazany premierowo w dniu otwarcia Montowni – w kwietniu 2023 roku.

Food hall, nie galeria handlowa

W hali gastronomicznej Montowni pojawi się ponad 20 autorskich projektów kulinarnych, które będą wzajemnie uzupełniać się rodzajami kuchni z różnych regionów Europy i świata. Żadnych punktów usługowych, sklepików, butików, brzydkich witryn, żadnej galerii handlowej – tylko dobre jedzenie. 

– Udało nam się zaprosić do współpracy projekty kulinarne do tej pory mniej dostępne w Trójmieście: Koreę, Wietnam, Tajlandię, Japonię. Pojawią się oczywiście klasyki gatunku: kuchnia włoska, amerykańska, smaki europejskie - te bardziej i mniej znane, jak kuchnia alzacka – zapowiada Krzysztof Cybruch.

O plastiku nie ma mowy. Jedzenie będzie serwowane na porcelanie, a w przypadku dań na wynos - w ekologicznych opakowaniach.

Z myślą o introwertykach i ekstrawertykach ceniących nastrojowość, poza wspólną jadalnią w hali powstaną też restauracje bardziej kameralne. Do nich - poza wejściami głównymi do Montowni - będzie można dostać się z placu miejskiego wokół hali. Tam będzie można zarezerwować stolik i spędzić czas w bardziej prywatnym gronie.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie