To był ciekawy rok



Anna Liszka, Propertydesign.pl - 27-02-2017 10:30


Polscy architekci zdobywają prestiżowe nagrody, a ich budynki są obiektami referencyjnymi, do których odwołują się organizatorzy najbardziej prestiżowych konkursów architektonicznych. Jakie realizacje zasługują na miano „Projekt roku 2016”? Jaki to był czas dla polskiej architektury? O to zapytaliśmy polskich architektów.

Oskar Grąbczewski, architekt i właściciel OVO Architekci

W Polsce powstało bardzo wiele budynków, które zyskały uznanie nie tylko w kraju, ale i na świecie. Na myśl przychodzi przede wszystkim nagrodzone European Public Space Award oraz tytułem World Building of The Year na Światowym Festiwalu Architektury w Berlinie Centrum Przełomy w Szczecinie autorstwa KWK Promes. Ten obiekt, który w autorskim zamyśle miał stanowić architekturę II planu, stanowiącą stonowane tło dla wirtuozerskiej Filharmonii studia Barozzi Veiga, budzi szacunek dzięki swojej konceptualnej konsekwencji i unikalnemu połączeniu placu z budynkiem. Robert Konieczny w ubiegłym roku ukończył jeszcze jedną świetną realizację – Arkę w Brennej, czyli własny dom, piękną betonową rzeźbę na malowniczym stoku.

Po obsypanym nagrodami Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach, pracownia JEMS oddała kolejny znakomity obiekt – zrewitalizowaną i rozbudowaną Halę Koszyki w Warszawie. Za wnętrza tego kompleksu odpowiadała grupa Medusa, która ubiegły rok zakończyła z pokaźnym dorobkiem, na który złożyły się zarówno liczne budynki biurowe, z których wspomnę o bardzo efektownym zespole Silesia Business Park (zwanym z uwagi na charakterystyczną architekturę „tiramisu”), jak i realizacje wnętrz i obiektów w mniejszej skali. Świetna jest zaprojektowana przez nich kapliczka w Bronowicach – zaledwie znak w przestrzeni, czytelny symbol opowiedziany w najprostszy sposób.

Bardzo ucieszył mnie również fakt, że polskie budynki stały się obiektami referencyjnymi, do których odwołują się organizatorzy najbardziej prestiżowych konkursów architektonicznych. W świeżo ogłoszonym, naszpikowanym gwiazdami architektury konkursie na salę koncertową w Monachium jako wzorzec obiektu najwyższej jakości uczestnikom przedstawiono katowicki NOSPR autorstwa Konior Studio, a w wielkim międzynarodowym konkursie na Wyspę Nauki w Kownie podobna rola przypadła Centrum Nauki Kopernik autorstwa RAR-2 Jana Kubeca.

Ewa Kuryłowicz, projektant i wiceprezes w pracowni Kuryłowicz & Associates

Jesteśmy coraz bardziej rozpoznawalni, jeśli chodzi o współczesne rozwiązania na tle Europy i świata. Zdobywamy nagrody. Wygrana Roberta Koniecznego projektem Muzeum Przełomy w Szczecinie na World Architecture Festiwal w listopadzie 2016 w Berlinie jest spektakularnym zwycięstwem, przynoszącym dumę i radość wszystkim architektom w kraju, jak sądzę.

11 polskich realizacji, które zostały nominowane do kolejnej edycji prestiżowej nagrody Mies van der Rohe Award to co prawda obiekty wznoszone za pomocą środków publicznych, ale pokazują ogólny poziom i projektowania i wagę, jaką przykłada się do architektury. Atencja władz samorządowych i publicznych widoczna w nominowanych realizacjach w wielu przypadkach równa się uwadze klientów prywatnych, którzy tradycyjnie promowali podejście szacunku dla projektu widząc w nim, i słusznie, jedno ze źródeł późniejszego sukcesu wznoszonego budynku .

Architektura przyciąga ludzi. O architekturze się mówi, pisze – nasz Q22, który „uśmiechał się” do warszawiaków, Hala na Koszykach w nowej odsłonie to tematy warszawskie, ale i inne miasta miały swoje architektoniczne szlagiery. Najbardziej cieszy w tym to, że dobra architektura i dobry design podnoszą ogólne poczucie estetyki, a ten kierunek wznoszący jest w Polsce ciągle bardzo potrzebny.

Agnieszka Szczepaniak, architekt i dyrektor ds. rozwoju i PR, AP Szczepaniak

Coraz częściej zwraca się uwagę na to, co ważne, czyli wielofunkcyjność obiektów komercyjnych. Przestają być zamkniętymi, tym samym sprawiając wrażenie niedostępnych gmachów, i otwierają się na miasto, ludzi. Coraz częściej nadawane są im także nowe funkcje, utożsamiane z potrzebami mieszkańców. To ważne, ponieważ obiekty te również kształtują środowisko, w którym żyjemy – nadają mu charakter, unikatowy wygląd. Dlaczego? Architektura powinna oddziaływać na człowieka, budzić w nim emocje i angażować osoby znajdujące się w jej zasięgu. Otwierając obiekty na ludzi, np. poprzez tworzenie na terenie obiektów komercyjnych przestrzeni publicznych i półpublicznych o funkcji rekreacyjnej, uczestniczymy w ich codziennym życiu.

Do najważniejszych aspektów, które były rozwijane w 2016 roku, i na pewno będą kontynuowane w kolejnych latach, zaliczyłabym ekologię, czyli dbanie o środowisko i projektowanie zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju, a także rozwój zieleni i przestrzeni wspólnych w mieście – łączenie obiektów komercyjnych z infrastrukturą umożliwiającą aktywny wypoczynek.

W 2016 roku powstało kilka obiektów, które zasługują na wyróżnienie. Jest to m.in. Centrum Dialogu „Przełomy” – muzeum, którego bryła nie konkuruje z sąsiednią zabudową, a harmonijnie wpisuje się w otoczenie, tworząc miejski plac z muzeum „ukrytym” w podziemiu. Drugim tego typu projektem jest Warsaw Spire – biurowce, przy których stworzono miejsce mające żyć swoim życiem – Plac Europejski. To doskonały przykład przestrzeni publicznej, która stała się miejscem spotkań ze znajomymi, ale i ze sztuką. Na koniec dwa projekty: Q22 za jego wielofunkcyjność i wykorzystane w projekcie rozwiązania, mające na względzie ekologię, oraz wrocławskie OVO, jako przykład budynku wielofunkcyjnego, który już dziś zaczyna „żyć” w przestrzeni miejskiej.

Marek Tryzybowicz, architekt i założyciel biura Bose International Planning & Architecture

To był niewątpliwie ciekawy rok w polskiej architekturze komercyjnej. Ukończono znaczące obiekty - biurowiec Q22 na warszawskiej Woli (projekt pracowni Kuryłowicz and Associates), Posnania w Poznaniu (koncepcje opracowało biuro  RTKL), rewitalizacja Hali Koszyki w warszawskim Śródmieściu (projekt pracowni JEMS) - to tylko niektóre z ostatnio oddanych znaczących budynków. Każdy z tych obiektów zasługuje na wyróżnienie, ale również na  profesjonalną merytoryczną  dyskusję o ewolucji architektury komercyjnej.

Q22 to ważny budynek wysoki na dynamicznie rozwijającej się Woli, o ciekawej tektonicznie ukształtowanej formie, dobrych parametrach najmowych - (co jest ważne w coraz bardziej konkurencyjnym  środowisku architektury biurowej) i ciekawie zaaranżowanym otwartym wizualnie  na ulice parterze. To zarówno dobra architektura jak i dobry komercyjny „asset”.

Posnania to ostatnia odsłona interpretacji dużego śródmiejskiego centrum handlowego w mieście, które na brak dużych obiektów handlowych nie może narzekać. RTKL - firma lider architektury centrów handlowych o wieloletnim, światowym  doświadczeniu zaproponowała konkurencyjny obiekt z elementami „placemaking-u”. To właśnie tworzenie miejsc, a nie tylko metrów najmu może okazać się wyróżnikiem dla współcześnie kształtowanych dużych obiektów handlowych.

Koszyki - to znaczący glos w dyskusji o rewitalizacjach historycznych hal targowych. Architektura z klasą - charakterystyczna dla twórczości projektantów pracowni JEMS. Przywrócenie życia Koszykom w komplementarnym dla historycznej tkanki kształcie, harmonijnie uzupełniając starą, zachowaną substancje nowym współczesnym detalem. Przekształcenie funkcji targowej w atrakcyjny konglomerat miejskich funkcji gastronomicznych i handlowych. To ważny projekt i realizacja, która jest niewątpliwie uważnie obserwowana przez deweloperów, architektów i środowisko konserwatorów zabytków. Sukces Koszyków  będzie niewątpliwie katalizatorem dla podobnych działań, nie tylko w Warszawie.

Krzysztof Zalewski, architekt i właściciel Zalewski Architecture Group

W szczególności w zakresie obiektów biurowych, 2016 był rokiem prymatu tego segmentu rynku i odebrał palmę pierwszeństwa obiektom handlowym - nowa powierzchnia biurowa dwukrotnie przewyższyła handlową osiągając liczbę 800 tys. mkw. Czy ta ilość przechodzi w jakość? Myślę, że tak - ponieważ równolegle ze wzrostem podaży, zdecydowanie wzrosła kultura budowania. Większą uwagę poświęca się użytkownikowi i jego potrzebom. Obiekty komercyjne częściej oferują więcej niż zakupy i pracę - tworzą przestrzeń społeczną, "miejsca znaczące" dla mieszkańców. Tym samym wzbogacają i odświeżają tkankę miejską, przestają być wyalienowanymi wyspami w miejskim pejzażu, lecz coraz częściej wchodzą z nim w interakcję. Tendencja ta ma odzwierciedlenie nie tylko w innym podejściu do kreowania klimatu przestrzeni wewnętrznej, czy doborze funkcji, lecz także w bryle. Nawet wielkie obiekty przestają dominować nachalną, ostentacyjną architekturą, lecz próbują się wtapiać i "dematerializować". Dobrym przekładem jest tu "wieża" Q22 w Warszawie.

Najbardziej cieszy mnie jednak fakt, że w kulturze obiektów komercyjnych, rzadziej już dominuje "koncepcja wyrzucania", na rzecz twórczego przekształcania tego, co już istnieje. Mówię tu o rewitalizacjach obiektów historycznych. Można to nawet odczytać jako trend antykomercyjny - przeciwstawny do "szybciej, więcej, taniej" - bo oczywiście nakłady są tu większe, a uzyskany rezultat nie zawsze technicznie i użytkowo doskonały. Za to otrzymujemy unikalny klimat oraz wartość autentyczności, która jest nie do przecenienia. Doskonałym przykładem jest Hala Koszyki i Biurowiec Ubiq 34 w Poznaniu - obiekty pieczołowicie odrestaurowane i twórczo, z dużą kulturą przekształcone.

Uważam, że w Polsce podejście to ma szczególne znaczenie. Ze względu na historyczne burze mamy relatywnie niewiele wartościowej tkanki tego typu. Także realizacje powojenne - które są przecież świadectwem swoich czasów i tworzą kulturową ciągłość - nie miały dotąd szczęścia. Myślę tu o tzw. "źle urodzonych" realizacjach PRL'u - często innowacyjnych i unikalnych obiektach, takich jak Supersam czy pawilon Chemii w Warszawie, Dworzec Główny w Katowicach i wiele innych. Poza nielicznymi wyjątkami - zmiótł je dyktat zysku.

Życzyłbym sobie, aby odwrócenie tego trendu na stałe wpisało się w katalog wizji inwestycyjnych i krajobraz polskiej przestrzeni.