W Katowicach powstaną domki dla jeży



PAP - 16-09-2020 13:02


W Katowicach stanie 25 domków dla jeży. Pełnią one funkcję schronienia dla tych pożytecznych zwierząt, zapadających zimą w stan hibernacji. O miejscach ustawienia większości domków, podarowanych miastu przez grupę Tauron, zdecydują mieszkańcy Katowic.

Tauron od trzech lat wspiera jeże w ramach projektu "Domek dla Jeża MegaZwierza". Tylko w tym roku w różne miejsca, m.in. w Kłodzku, Bielsku-Białej i Opolu, trafiło ponad sto domków dla jeży, których pomysłodawcą jest pracownik Taurona Piotr Gleńsk. Otrzymali je pasjonaci ekologii - społeczni opiekunowie jeży, a także profesjonalne ośrodki pomagające tym zwierzętom.

Pomysłodawcy akcji przypominają, że jeże są niezwykle pożyteczne. Zjadają gryzonie (myszy, nornice), larwy owadów, gady, ślimaki (również te bez muszli), pająki, a także padłe ptaki. Wystraszone lub zaatakowane jeże nie uciekają, ale kulą się, szczelnie otoczone kolcami. W ten sposób narażają się na atak drapieżników, np. psów. Jeże nie chorują na wściekliznę i jej nie roznoszą.

Lato to czas, gdy jeże wykorzystują dostatek pokarmu i wychowują potomstwo. Młode jeże rodzą się zwykle z początkiem maja. Nim ruszą w świat, przez sześć tygodni opiekuje się nimi matka. W okresie letnim młode jeże często wychodzą z ukrycia już około godziny 16-17 i szukają pożywienia; ważne, by nie zabierać jeża, który chodzi po działce i szuka wody lub pokarmu. Zarówno na dorosłe, jak i młode jeże czyha jednak wiele niebezpieczeństw.

Zimą jeże zapadają w stan hibernacji. Kupki liści, w których się chowają, bywają rozkopywane przez psy - wtedy jeż może już nie znaleźć nowego miejsca na zimę, traci energię i ginie z zimna. W przetrwaniu mogą pomóc specjalne domki. Pierwszy z nich stanął w środę w katowickim Parku Budnioka, gdzie mieszkańcy od dwóch lat organizują akcję "Dzień Jeża" - w tym roku odbędzie się ona 10 października. Społecznicy m.in. grabią wówczas liście, żeby zapewnić jeżom schronienie - to jeden z najprostszych sposobów dbania o jeże w miejskich parkach, ale też w przydomowych ogrodach czy na działce.

5 z 25 domków przekazanych przez Tauron trafi na tereny wskazane przez Zakład Zieleni Miejskiej, a 20 w miejsca, które wytypują sami mieszkańcy. "Pod warunkiem, że staną się też społecznymi opiekunami domków i będą mieć na nie oko. W praktyce oznacza to, że zareagują, gdyby domkom lub jeżom działa się jakaś krzywda" - wyjaśniła koordynatora projektów społecznych w katowickim Urzędzie Miasta Wioleta Niziołek-Żądło.

Specjaliści wskazują, że wybierając lokalizację domku dla jeża należy szukać miejsca ustronnego, najlepiej na wzgórku, żeby nie zalała go woda np. z wiosennych roztopów. Dobrze, jeśli chronią je dodatkowo krzewy, np. tuje czy płożące iglaki. To dobre naturalne kryjówki dla jeży, a domek może je dodatkowo wzbogacić. Im większy jeż będzie miał wybór, tym lepiej. Można też szukać miejsca dla domku np. na osiedlu pod niskimi balkonami, gdzie jest ciemno i ustronnie.

Znawcy przyrody wskazują, że aby zostać przyjacielem jeży należy znać kilka podstawowych zasad związanych z opieką nad nimi. Latem, w trakcie upałów, na terenie gdzie żyją jeże (np. w ogrodzie) warto napełniać wodą jakiś mały pojemnik, aby mogły się napić. Jednak jeśli ktoś ma na działce np. oczko wodne, ważne, by była tam siatka lub coś w rodzaju schodków (z kamienia albo cegły), by jeż mógł się wydostać, gdy przypadkowo wpadnie do środka. Jeże potrafią pływać, jednak gdy nie mogą wyjść, utoną.

Właściciele psów powinni dbać, by ich pupile nie miały możliwości zaatakowania jeża. Przed koszeniem trawy w ogrodzie należy zrobić obchód terenu - unikniemy w ten sposób przykrych niespodzianek. Gdy działka jest duża, dobrze jest zacząć koszenie od środka i nie spieszyć się - wtedy zwierzęta mają szanse uciec na boki. Koszenie od zewnątrz do środka skutkuje tym, że zwierzęta giną w ostatnim pokosie na środku działki. Po wykoszeniu środkowego pasa warto zrobić kilkuminutową przerwę, by dać zwierzętom szansę na ucieczkę. Nigdy nie należy też wypalać traw.

Gdy napotkamy jeża z widoczną raną, można zabrać zwierzątko do lecznicy; podobnie, gdy jeż zdradza objawy ciężkiej choroby, np. kaszle. Pomoc weterynarza jest także niezbędna, gdy jeż nie może chodzić lub leży, powłóczy tylnymi łapkami, nie może się podnieść, przewraca się, kręci się w kółko, przystaje, a potem znowu się kręci. Interweniować należy również wtedy, gdy malutkie jeże piszczą, błąkają się po ogrodzie lub siedzą przy swojej mamie, która się nie rusza - wtedy można zawieźć je do lecznicy lub ośrodka opieki.

Gdy wyciągniemy jeża, który wpadł do studzienki, kanału czy tunelu, zwierzę jest wychłodzone i odwodnione - można wówczas przygotować dla niego wodę miodową z pół szklanki ciepłej wody, jednej łyżeczki miodu i szczypty soli. Taki letni płyn podajemy zwierzęciu do picia, układamy też jeża na ciepłym podłożu.

Jeśli jeż utknął w płocie - wycinamy siatkę i wypuszczamy go na wolność. Jeśli jednak uwięzione zwierzę jest w kiepskiej kondycji, trzeba szybko odwiedzić lecznicę. Zdarza się także, że np. pies rozkopie gniazdo jeża - warto wtedy sprawdzić, czy jeże nie ucierpiały; jeżeli są ranne, potrzebna będzie pomoc weterynarza; jeżeli nie - układamy liście i trawę w kopczyk.(PAP)

autor: Marek Błoński

mab/ je/