Zakończyły się konsultacje publiczne ws. kodeksu budowlanego



PAP - 16-12-2016 16:55


Zakończyły się konsultacje publiczne ws. kodeksu urbanistyczno-budowlanego, teraz projekt ustawy przekażemy do dalszego procedowania Radzie Ministrów - poinformował minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

W ramach konsultacji publicznych dot. projektu kodeksu urbanistyczno-budowlanego w 11 największych miastach Polski od 24 października odbywały się spotkania m.in. z uczestnikami procesów inwestycyjnych, przedstawicielami starostw powiatowych, czy urzędów gmin. W piątek w Warszawie odbyło się ostatnie 11 spotkanie, który było podsumowaniem regionalnych konferencji konsultacyjnych.

Jak wyjaśnił wiceminister Tomasz Żuchowski, który w MIB odpowiedzialny jest za budownictwo, najpierw zostaną przygotowane przepisy wprowadzające projekt. "Wówczas te dwa projekty razem, czyli przepisy wprowadzające przejściowe i Kodeks, będą tak procedowane, żeby weszły razem do Sejmu" - poinformował wiceminister.

Żuchowski wskazał, że wnioski płynące z konsultacji są różne, a czasem nawet sprzeczne. Jak poinformował, dużo uwag dotyczyło poszerzenia słowniczka budowlanego, który jest w projekcie Kodeksu oraz skomplikowanego języka, jakim projekt jest napisany.

Jak mówił Adamczyk, projektowany Kodeks budowlany jest spełnieniem nadziei środowiska, inwestorów i tych, którzy kiedykolwiek planowali realizację małych i dużych inwestycji.

"Wielokrotnie przez kilkanaście lat powtarzano, że trzeba usunąć inwestorski tor przeszkód" - powiedział. Przypomniał, że chodzi o przepisy, które obecnie hamują i wydłużają proces inwestycyjny. Te przepisy - jak tłumaczył - powodują, że osoby, które zamierzają wybudować dom mieszkalny w trudnym miejscu, czasem rezygnują.

Jako główną przeszkodę w realizacji inwestycji minister podał brak planu zagospodarowania przestrzennego. "Kiedy na danym terenie nie obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego, wówczas można realizować dom mieszkalny (w oparciu o - PAP) decyzję o warunkach zabudowy zagospodarowania terenu. My odchodzimy od tych decyzji proponując przepisy, które ułatwiają proces przygotowywania planów miejscowych" - powiedział Adamczyk. Podkreślił, że przyspieszą one proces i pozwalają przyjmować rozwiązania odnoszące się do studium w tzw. zgodzie urbanistycznej.

"To jest instrument dedykowany gminom, ale ostatecznie dotyczy każdego z tych, którzy mają zamiar realizować jakąkolwiek inwestycję" - mówił.

Ponadto - jak wskazał - wprowadzony zostaje katalog inwestycji. "W projekcie proponuje się podzielenie inwestycji na sześć zasadniczych rodzajów" - wskazał. Do kategorii I, II, III kwalifikują się inwestycje bardzo małe, albo nieskomplikowane, które nie wymagają decyzji o pozwoleniu na budowę. Pozostałe kategorie, bardziej skomplikowane, będą miały opisaną ścieżkę dojścia do decyzji, do możliwości rozpoczęcia umowy. "Jeżeli chcemy budować dom, to otwieramy książeczkę i wiem, jakie warunki należy spełnić, aby dojść do pozwolenia na budowę" - wyjaśnił Adamczyk.

Szef MIB wskazał, że obecnie każda zmiana dot. budynku, także jego wnętrza, musi zostać zatwierdzona w odpowiednim wydziale architektury starostwa powiatowego. Podkreślił, że projektowany Kodeks dokonuje zmiany - to co będzie realizowane wewnątrz budynku, nie będzie wymagało zatwierdzenia przez starostwo powiatowe. "To jest zasadnicze ułatwienie, ale także wyjście na przeciw oczekiwaniom wielu inwestorów" - ocenił.

Minister powiedział, że w projekcie ustawy został zaproponowany także inny sposób windykacji, poprzez służby skarbowe.

"Naszym dziedzictwem i dobrem, którego nie dostrzegamy na co dzień, jest przestrzeń.

Często dostrzegają to ci, którym zabudowuje się przestrzeń (...) wokół miejsca zamieszkania (...), kiedy widzimy, że bezpowrotnie tracimy dostęp do światła dziennego o każdej porze roku, dostęp do widoku na ładne otocznie. O tę przestrzeń musimy szczególnie dbać, tę przestrzeń musimy w sposób szczególny zabezpieczać" - powiedział Adamczyk.

"Nie możemy pozwalać, żeby zabudowa rozlewała się w sposób absolutnie niekontrolowany" - podkreślił.

"Rozlewanie się miast musi być przez samorząd zaplanowane" - powiedział Żuchowski. Dodał, że z góry musi być wiadomo, że będzie komunikacja miejska, szkoły, budynki związane z ochroną zdrowia i cała infrastruktura, która jest potrzebna człowiekowi.

Jak mówił Żuchowski, zgodnie z projektem gmina ma planować zabudowę, jednak plany nie muszą być wszędzie. "W sytuacji, gdy gmina nie zaplanuje nowych inwestycji, to wówczas będzie można realizować tylko inwestycje istniejące, w formie zintegrowanej decyzji w starostwie" - podkreślił. Chodzi o to, że jeśli są dwie działki zabudowane budynkami jednorodzinnymi, to na pustych działkach pomiędzy nimi można wybudować tylko kolejny budynek jednorodzinny.