REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Architektura na czterech kółkach

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 08 lip 2022 09:20
Architektura na czterech kółkach
Architekt Mariusz Kuźniak wniósł design do wnętrza blaszanego busa, fot. Design OFF
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach
Architektura na czterech kółkach

Myślenie architektoniczne może wkraczać w różne, nawet najbardziej nieoczywiste przestrzenie. Architekt Mariusz Kuźniak wniósł design do wnętrza blaszanego busa. Stworzył niewielki, ale funkcjonalny dom na kółkach, łącząc elementy kilku stylów, rodzących skojarzenia z wakacjami i podróżami.

REKLAMA

  • Styl życia zwany vanlife’m właśnie osiąga szczyt popularności.
  • W ten trend wpisuje się nowy projekt Mariusza Kuźniaka.
  • Architekt wniósł design do wnętrza blaszanego busa.
  • Stworzył niewielki, ale funkcjonalny dom na kółkach.

Pomysł na zbudowanie własnego mobilnego domu wybrzmiał pewnego pandemicznego ranka. W rzeczywistości - którą to pokolenie zapamięta jako czas zamknięcia i samotności - wnętrza mieszkania stały się miejscem życia i pracy, przenikających się nawzajem i zakłócających dotychczasowy porządek rzeczy. Dom na kółkach był spełnieniem marzeń o wolności, możliwości bezpiecznego spędzania czasu poza własnym domem - opowiada architekt Mariusz Kuźniak, właściciel pracowni Design OFF.

Miał być też mobilnym biurem dla architekta i jego żony, dziennikarki. Jednocześnie stanowił ogromne wyzwanie – na 8 metrach kwadratowych musiało się znaleźć miejsce na zorganizowanie spania, miejsc do przechowywania i kambuzu, który dałby możliwość przygotowywania posiłków. Architekt postanowił wygospodarować także przestrzeń na niewielką „awaryjną” toaletę. Nie mogło również zabraknąć lodówki i… telewizora, który dawałby radość z oglądania ulubionych filmów przed snem.

Architekt wraz z żoną niemal od początku wiedzieli, jak nazywać się będzie ich mobilny dom. Skojarzenie ze słowem VAN przyszło niemal od razu. Van jak Vannolot, pojazd, którym podróżowali Tytus, Romek i A’Tomek, kultowi bohaterowie niezapomnianych komiksów Papcia Chmiela (w oryginale był to oczywiście wannolot, zbudowany z wanny),  fot. Design OFF
Architekt wraz z żoną niemal od początku wiedzieli, jak nazywać się będzie ich mobilny dom. Skojarzenie ze słowem VAN przyszło niemal od razu. Van jak Vannolot, pojazd, którym podróżowali Tytus, Romek i A’Tomek, kultowi bohaterowie niezapomnianych komiksów Papcia Chmiela (w oryginale był to oczywiście wannolot, zbudowany z wanny), fot. Design OFF

Od początku założenie było takie, aby wszystkie elementy wyposażenia były łatwe do demontażu. Powody ku temu były dwa – po pierwsze: samochód musiał być wielofunkcyjny, zastosowane w nim rozwiązania musiały umożliwiać przewożenie elementów niezbędnych do budowy tiny house’ów, których projektowanie jest wielką pasją architekta. Drugi powód miał u swoich źródeł funkcjonalność i wygodę, a skupiał się przede wszystkim na kuchni oraz na toalecie – te elementy wyposażenia na kempingu mogły zostać wyprowadzone na zewnątrz, powiększając dostępną przestrzeń w vanie.

Wakacyjne style w loftowej oprawie

Naturalną kontynuacją dotychczas zaprojektowanych przestrzeni – tiny house’a, palletecturowego Czarnego Pudełka, kina Klatka czy Tiki Baru, zaprojektowanych i zrealizowanych przez Mariusza Kuźniaka  – było wykorzystanie elementów loftowych. W tym niestandardowym busie odnaleźć je można przede wszystkim w materiale, jakim wyłożone zostały ściany – w czarnym, przemysłowym gumolicie z wzorem pieniążkowym. Loftowy styl jest także na podłodze, wyłożonej winylowymi panelami z efektem wytartych desek. Jego akcenty, to również metalowa krata nad częścią kuchenną, stalowe doniczki do przechowywania zawieszone nad łóżkiem, minimalistyczny wieszak na ubrania oraz światła – zarówno kompaktowe lampki punktowe, jak i sznury nagich żarówek.

Mariusz Kuźniak postawił na styl loftowy, fot. Design OFF
Mariusz Kuźniak postawił na styl loftowy, fot. Design OFF

Przeciwwagą dla tej surowości są dwa inne style wykorzystane we wnętrzu – boho i hampton. Oba znakomicie ze sobą korespondują, integrują się i tworzą ciekawą interakcję. Najważniejszym ich ambasadorem – a przy tym największą inspiracją i dominantą w vanie – jest znany z bałtyckich plaż ratanowy kosz plażowy, na bazie którego zbudowane zostało łóżko. To jeden z najpiękniejszych wakacyjnych symboli, efektownie podkreślony pościelą w kolorze polskiego morza i ciepłym światłem żarówek.

Nie trzeba bardzo zadzierać głowy, aby dojrzeć kolejny z materiałów, który koresponduje ze stylami boho i hampton – to sufit pokryty bambusowymi matami, dostarczający wnętrzu przytulnego klimatu. I w końcu mandala, której niebieskie barwy wykreślają w vanie przestrzeń toalety, a która jest najbardziej rozpowszechnionym elementem stylu boho.

Architekt Mariusz Kuźniak wniósł design do wnętrza blaszanego busa, fot. Design OFF
Architekt Mariusz Kuźniak wniósł design do wnętrza blaszanego busa, fot. Design OFF

Wszystkie powyższe trendy przewijają się także w licznych dodatkach i detalach, dobranych z lekkim przymrużeniem oka, jak mosiężny kran z kurkiem w formie delfina czy liczne rozgwiazdy, muszle, a nawet konik morski.

Van jak Vannolot

Styl życia zwany vanlife’m właśnie osiąga szczyt popularności. Większość vanliferów znalazło dla swoich pojazdów charakterystyczne nazwy. Architekt wraz z żoną niemal od początku wiedzieli, jak nazywać się będzie ich mobilny dom. Skojarzenie ze słowem VAN przyszło niemal od razu. Van jak Vannolot, pojazd, którym podróżowali Tytus, Romek i A’Tomek, kultowi bohaterowie niezapomnianych komiksów Papcia Chmiela (w oryginale był to oczywiście wannolot, zbudowany z wanny).

Styl życia zwany vanlife’m właśnie osiąga szczyt popularności, fot. Design OFF
Styl życia zwany vanlife’m właśnie osiąga szczyt popularności, fot. Design OFF

Gdy wybrane zostało imię dla samochodu, które widzi każdy, kto jedzie za nim, pojawił się także pomysł na napis na masce. Szwendamy się – to doskonały synonim wolności, niespiesznego podróżowania i zagubienia w przestrzeni dalekiej od miasta. To manifest tego, co w vanlifie jest najważniejsze – życia nomady, wiecznego podróżnika przez życie, nieprzywiązanego do miejsca i przedmiotów.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie