Monolityczny sufit Sądu w Amsterdamie



PropertyDesign.pl - 30-11-2021 14:22


W okazałym budynku Sądu w Amsterdamie pogłos jest kontrolowany przez doskonałą akustykę, którą zapewnia monolityczny system sufitów i ścian.

Kiedy stajemy przed nowym sądem w Amsterdamie, jesteśmy pod wrażeniem artystycznego projektu budynku. Gdy wchodzimy do foyer, wnętrze po prostu nas zaskakuje. W całym obiekcie zastosowano dużo szkła i kamień naturalny. Niestety materiały te przyczyniają się do powstawania nieprzyjemnego pogłosu i echa.

Architekt i kierownik projektu Luuk Dietz z KAAN Architecten zaznacza, że budynek musiał być funkcjonalny, rozpoznawalny i autorytatywny. - Proces sprawiedliwości jest tu kluczowy i nie należy go niczym zakłócać. Pomimo dynamiki tego ruchliwego publicznego miejsca, jego wysokich sufitów oraz kamiennych podłóg i ścian, musieliśmy spełnić surowe kryteria akustyczne. Jedynym rozwiązaniem, które pasowało do naszej wizji, był monolityczny sufit, taki jak Rockfon Mono Acoustic.

Przyciągające wzrok foyer

Budynek sądu imponuje okazałym wyglądem, ale jest także dostępny i skupiony na człowieku. Cechą szczególną projektu jest foyer. - Fasada budynku jest całkowicie przezroczysta od parteru do trzeciego piętra. Daje to odwiedzającym możliwość zajrzenia z foyer do miasta i odwrotnie – z miasta do foyer - mówi Luuk Dietz.

W przezroczystym foyer uwagę przyciąga przede wszystkim monolityczny sufit. Pod jego elegancką, płaską i gładką powłoką ukryto wszelkiego rodzaju instalacje. System spełnia wszystkie wymagania akustyczne, jakich wymagał ten reprezentacyjny budynek użyteczności publicznej. Zrozumiałość mowy, a także surowe wymagania dotyczące czasu pogłosu i pochłaniania dźwięku dotyczą tu wszystkich pomieszczeń.

Jednolity, elegancki i wyrafinowany sufit

Nowy budynek sądu w Amsterdamie dysponuje 47 250 m2 biur, sal sądowych, pokojów przesłuchań i pomieszczeń dla zatrzymanych. Codziennie pracuje tu około 1200 osób, kolejne setki to odwiedzający. Dobra akustyka jest ważnym elementem, zwłaszcza w salach sądowych. Przy dużej liczbie ludzi w naturalny sposób podnosi się poziom hałasu. Aby dźwięk nie odbijał się echem, nie tylko sufit, ale także ściany foyer zostały pokryte panelami Rockfon Mono Acoustic. Ten sam system zastosowano w mniejszych salach sądowych, pokojach dochodzeniowych, salach rady i korytarzach biegnących wzdłuż wszystkich pięter biurowych. W sumie w budynku wykorzystano 13 500 m2 paneli Rockfon Mono Acoustic.

Oprócz nich zamontowano także 12 000 mkw. modułowych paneli sufitowych Rockfon Blanka o różnych rodzajach krawędzi – w konstrukcji widocznej, częściowo widocznej i ukrytej. Zainstalowano je w salach sądowych, w miejscach o dużym natężeniu ruchu oraz w restauracji. Łącząc różne rodzaje paneli, od eleganckich z krawędzią X, po funkcjonalne z krawędzią A, stworzono wyrównany sufit.

Wszystkie elementy na suficie, takie jak tryskacze, głośniki i czujniki dymu, zostały ułożone w regularny wzór. Sufit posiada też okrągłe okiennice o takim samym wykończeniu jak panele Rockfon Mono Acoustic. Żaluzje okienne nie wyróżniają się, ponieważ podążają za rytmem innych elementów sufitu.

Wysokie standardy współpracy

Podczas realizacji projektu często korzystano z sesji scrum i think tank omawiając możliwości realizacji wykończenia sufitów i ścian. Czasami było to trudne, gdyż wymagało zmieszczenia wizji architekta w budżecie. Decyzje podejmowano w krótkich sesjach zespołowych z udziałem specjalistów, co zapewniało ich pomyślne wypracowanie.

Architekt Luuk Dietz podkreśla, że intensywna współpraca z partnerami projektu była jedną z najważniejszych kwestii. „Ostatecznie budynek okazał się tak dopracowany w każdym szczególe, ponieważ wszystkie strony były traktowane jak równe sobie. Inwestor, architekt, ale także wszyscy instalatorzy i podwykonawcy, byli partnerami w procesie budowlanym. Współpraca z podmiotami, które są po tej samej stronie, sprawiła, że ​​jest to udany projekt”.

Systemy sufitowe i ścienne Rockfon w znacznym stopniu przyczyniły się do uzyskania równowagi akustycznej w nowym budynku sądu w Amsterdamie. Co więcej, posłużyły również jako podstawa dla dzieł sztuki artystki Femmy Otten, która zaprojektowała rzeźby specjalnie dla tego budynku. Umocowanie ich na ścianach było wyzwaniem, ale system doskonale się z tym uporał.