Unikatowa w skali światowej kolekcja do zobaczenia na Wawelu



PAP - 10-09-2020 14:23


Unikatową w skali światowej kolekcję namiotów tureckich będzie można oglądać w Zamku Królewskim na Wawelu. Są wśród nich namioty: niebieski - uznawany za trofeum Jana III Sobieskiego spod Wiednia oraz czerwony. owalny ofiarowany przez prof. Karolinę Lackorońską.

Wawelska kolekcja namiotów tureckich jest największą w europejskich zbiorach - liczy sześć całych obiektów i siedem zachowanych we fragmentach.

"Od 1988 roku ta najbardziej reprezentatywna w skali europejskiej kolekcja nie była w pełni pokazywana. Przywracamy w nowej aranżacji namioty. Ekspozycję tę będziemy rozbudowywali" - zapowiedział w czwartek dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu Andrzej Betlej.

Podkreślił, że to pierwszy krok do pokazywania bezcennych obiektów należących do kolekcji Wawelu. W marcu przyszłego roku planowany jest pokaz wszystkich posiadanych przez zamek 158 arrasów Zygmunta Augusta oraz tkanin sprowadzonych z zagranicy.

Od piątku zwiedzający będą mogli oglądać w zamku m.in. przypominający pałac sułtański wielki namiot niebieski, przywieziony przez króla Jana III Sobieskiego spod Wiednia. Spośród obiektów tego rodzaju wyróżnia go rzadko spotykana barwa tła oraz umieszczone w medalionach zdobiących jego wnętrze teksty błogosławieństw w języku arabskim.

Nieco mniejszy namiot czerwony ze skromniejszą dekoracją płotów i dachu, odzwierciedla warunki podróżowania oficerów średniego szczebla armii sułtańskiej. Trzeci z namiotów, ofiarowany przez prof. Karolinę Lanckorońską zdobił kiedyś wnętrze pałacu w Rozdole i stanowi świadectwo skomplikowanej historii tego rodu.

W armii tureckiej namioty pełniły różne funkcje. Były namioty stajnie, kuchnie, magazyny, sale audiencyjne oraz namioty paradne i reprezentacyjne dla wyższych dostojników. Dzięki odpowiedniej technice łączenia ich ze sobą możliwe było tworzenie "wielopokojowych" przestrzeni.

Namioty szyto z bawełny - sporządzano z niej warstwę zewnętrzną i wewnętrzną, pomiędzy które wkładano gazę. Wnętrza namiotów - ich ściany zwane płotami oraz dach były bogato dekorowane aplikacjami z bawełny, jedwabiu i złoconej skóry, z zewnątrz były impregnowane.

Kustosz Działu Tkanin Magdalena Piwocka podkreśla, że wykonanie takiego namiotu wymagało kunsztu wielu rzemieślników, począwszy od projektantów, farbiarzy zajmujących się barwieniem tkanin, krawców i hafciarzy wykonujących dekoracyjne aplikacje.

"Mamy nadzieję, że ta ekspozycja pozwoli pokazać urodę namiotów. Ich piękno oraz niezwykłą wartość historyczną i artystyczną" - podkreśliła kierownik Działu Tkanin Zamku Królewskiego na Wawelu Magdalena Ozga.

Namioty przeszły kompleksową konserwację, która ze względu na ich rozmiary i skomplikowaną strukturę była wyzwaniem. "Namioty to konstrukcja, która podlega naprężeniom. Podczas konserwacji okazało się, że w tzw. w miejscach technicznych zniszczone, porwane i zetlałe były taśmy bawełniane, które umożliwiały naciąganie dachu i płotów. Wymieniliśmy je" - mówił kierownik Pracowni Konserwacji Tkanin Zabytkowych Jerzy Holc.

Oprócz namiotów na wystawie pokazywane będą pochodzące ze Wschodu przedmioty rzemiosła artystycznego: dywany, jedwabne makaty, kobierce modlitewne, barwna ceramika z Izniku oraz militaria, wśród nich sztandary tureckie m.in. chorągiew zdobyta w bitwie pod Parkanami.

Jednym z obiektów jest zdobiony kamieniami szlachetnymi rząd koński z osiodłaniem należący do Krzysztofa Leopolda Schaffgotscha - ambasadora cesarza Leopolda I u boku Jana III Sobieskiego. Szczególną historię ma głownia szabli przypisywana Kara Mustafie - dowódcy armii tureckiej pod Wiedniem. Jan III Sobieski podarował ją jako wotum do sanktuarium w Loreto. W 1798 roku otrzymał ją gen. Jan Henryk Dąbrowski dowódca Legionów Polskich, który przesłał ją Tadeuszowi Kościuszce, ten z kolei podarował głownię rodowi Sapiehów.

Wystawie towarzyszą wydawnictwa oraz program edukacyjny m.in. warsztaty plastyczne, spacer po Krakowie śladami Jana III Sobieskiego, lekcje języka tureckiego online, warsztaty aktorskie dla dorosłych. Ekspozycję może zwiedzać jednocześnie 157 osób przy zachowaniu środków ostrożności związanych z pandemią. (PAP)

autor: Małgorzata Wosion-Czoba

wos/ wj/