REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Z galerii handlowej do centrum miasta. Oto niezwykła cukiernia w Niepołomicach

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 09 cze 2022 13:09
Z galerii handlowej do centrum miasta. Oto niezwykła cukiernia w Niepołomicach
Tak wygląda wnętrze kawiarni Fit Cake w Niepołomicach, fot. mat. pras.
Z galerii handlowej do centrum miasta. Oto niezwykła cukiernia w Niepołomicach
Z galerii handlowej do centrum miasta. Oto niezwykła cukiernia w Niepołomicach
Z galerii handlowej do centrum miasta. Oto niezwykła cukiernia w Niepołomicach
Z galerii handlowej do centrum miasta. Oto niezwykła cukiernia w Niepołomicach

Lokalizacja przy prowadzeniu gastrobiznesu jest kluczowa. Przekonała się o tym Magdalena Klimkowska, franczyzobiorczyni Fit Cake w Niepołomicach. Przeprowadziła się z galerii handlowej do nowego miejsca w pobliżu rynku, inwestując w to sporo pieniędzy, a przede wszystkim czas i serce. Kawiarnia jako jedyna w mieście oferuje bezglutenowe i bezcukrowe menu.

REKLAMA

Magdalena Klimkowska wykorzystując wesoły i lekki design marki Fit Cake, dodała do wystroju własne elementy, które sprawiają, że jest on jedyny w swoim rodzaju. Gości wita manekin zwany Fridą.

- Niemal każdy wchodzący chce uścisnąć mu dłoń, stracił nawet przez to środkowy palec – żartuje właścicielka. – Budynek przy ul. Tadeusza Kościuszki 4 jest nowy, ale powstał w miejscu ponad stuletniej stodoły. Piękne, drewniane elementy z jej rozbiórki wykorzystaliśmy do aranżacji wystroju. Zachował się też stary, ceglany mur. Osłania teraz nasz ukwiecony ogródek i tworzy sielski zakątek.

Nie tylko sielski, bo klienci zostawiają komentarze, w których przyrównują niepołomicki Fit Cake do tawern w Chorwacji czy innych bardzo turystycznych miejsc. Najczęściej powtarzają jednak, że to co ich przyciąga, to „dobra aura gospodarzy”, którzy mają radość z tego co robią.

Tak wygląda wnętrze kawiarni Fit Cake w Niepołomicach, fot. mat. pras.
Tak wygląda wnętrze kawiarni Fit Cake w Niepołomicach, fot. mat. pras.

- Zaangażowanie, smak, staranność, to widać w każdym detalu – komplementuje ich także właściciel franczyzy Fit Cake Rafał Kościuk. – Trzeba mieć naprawdę duże kulinarne umiejętności i wiarę w naszą markę, by w tych realiach zdecydować się na taki skok na głęboką wodę.

Pani Magdalena zmieniając lokalizację, po raz drugi postawiła wszystko na jedną kartę. Pierwszy raz dwa lata temu, kiedy porzuciła pracę nauczycielki w szkole, bo otworzyć kawiarniany biznes.

- Fit Cake to było coś nowego na rynku – mówi. - W naszym mieście nie funkcjonował wtedy żaden lokal specjalizujący się w słodyczach bez cukru czy deserach skierowanych do osób z różnymi dietetycznymi problemami (zresztą do tej pory jesteśmy jedyni). Dostrzegłam jaki to problem, kiedy zostałam zaproszona przez kuzynów na obiad w Niepołomicach do jednej z najlepszych restauracji. Dzieci z nietolerancją glutenu mogły tam wypić tylko wodę. Pomyślałam, że tak być nie może - dodaje właścicielka.

Otworzyła Fit Cake na pierwszym piętrze galerii handlowej w Niepołomicach. Czas był niezbyt szczęśliwy, bo po miesiącu ogłoszono pandemiczny lockdown. Mimo to kawiarnia zyskała sobie wiernych klientów. To wtedy też okazało się jak wielu mieszkańców miasta potrzebuje specjalistycznego słodkiego menu. Lokal utrzymywał się, ale właścicielka wiedziała, że nic więcej w tym miejscu już nie osiągnie i jeśli chce się rozwijać, to musi zrobić ruch do przodu.

- Czułam to wręcz fizycznie, że jeśli się nie ruszę to się uduszę. Znalazłam więc nową lokalizację, miejsce blisko rynku, koło którego przechodzą wszyscy odwiedzający Niepołomice. Mimo inflacji, pandemii i niepokojących doniesień o wojnie, zdecydowałam się, choć nie bez obaw, na przeprowadzkę do większego lokalu. I dałam z siebie wszystko, włożyłam w jego przygotowanie całe serce. Otrzymałam też wielkie wsparcie od męża, który podtrzymywał mnie w mojej decyzji – opowiada. – Ruszyliśmy w drugiej połowie maja. Teraz czuję jak mi ten cały wysiłek procentuje.

Bez problemu trafili tu wszyscy dotychczasowi klienci. Turyści mijający lokal w drodze na rynek, przeważnie cofają się znowu do niego, bo przyciąga uwagę. Jak szacuje pani Magdalena, w weekendy ma nawet kilkakrotnie więcej gości niż wcześniej. I co ważne, zostawiają dobre recenzje, głównie za wygląd i obsługę. Komentarze w Internecie są tylko pozytywne. Ludzie piszą, że to miejsce ma duszę, że poza rzetelnie opisanym składem wszystkich deserów, właściciele zapomnieli chyba dodać, jak wiele jest w nich serca. To klienci zgłosili lokal do konkursu do nagrody „Gazety Krakowskiej” Mistrzowie Smaku w kategorii KAWIARNIA ROKU. Kiedy w Dzień Dziecka Fit Cake w Niepołomicach wprowadził do oferty gofry (bez glutenu i bez cukru oczywiście) potrafili stać godzinę w kolejce i nikt nie marudził.

- Czasami mam wrażenie, że zaczyna się tu nam tworzyć taka mała wspierająca się wspólnota – wyznaje Pani Magdalena.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie