REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Trwa proces dotyczący budowy Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Na ławie oskarżonych dwie osoby

  • Autor: PAP
  • 22 mar 2022 15:50
Trwa proces dotyczący budowy Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Na ławie oskarżonych dwie osoby
fot. shutterstock

Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się proces dwóch osób, które pracowały na rzecz firmy, która miała zbudować nową siedzibę Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku. Po kilku tygodniach muzeum rozwiązało umowę z firmą, bo okazało się, że ta tylko markuje roboty.

REKLAMA

Oskarżeni w tej sprawie to Anna Z. oraz Piotr K. Oboje są oskarżeni o popełnienie szeregu przestępstw na szkodę Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku, m.in. sfałszowania dokumentacji przetargowej. Firma C., w której pracowali okazała się być fikcyjna - jej prezesem był mieszkaniec Wybrzeża Kości Słoniowej rzekomo mieszkający w Polsce, podrobiono gwarancje bankowe firmy C., sfałszowano podpisy prawdziwych ekspertów m.in. z zakresu instalacji elektrycznych, czy sanitarnych.

W oparciu o podrobione dokumenty firma C. w lipcu 2018 roku wygrała przetarg na prowadzenie budowy nowej siedziby Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Wartość umowy opiewała na 19,4 mln zł. Po kilku tygodniach, na początku września 2018 roku, muzeum wypowiedziało firmie C. umowę i odmówiło podpisania wystawionych przez tę firmę faktur uznając, że roboty były jedynie markowane.

Anna Z. i Piotr K. mają zarzuty wprowadzenia w błąd także firm, którym zlecali usługi np. transportowe, czy roboty ziemne.

Oboje oskarżeni we wtorek nie przyznali się do winy i złożyli skąpe wyjaśnienia, z których wynikało, że nie oni podejmowali decyzję, a małżeństwo F. Pani F. była prawniczką i wygrała przetarg na obsługę prawną inwestycji na Polach Grunwaldu, a jej mąż de facto kierował firmą C. Gdy dzień po wypowiedzeniu umowy firmie C. dyrektor Muzeum Bitwy pod Grunwaldem złożył zawiadomienie do prokuratury o próbie oszustwa na szkodę muzeum małżeństwo F. zniknęło - prawdopodobnie wyjechali do Stanów Zjednoczonych. Do dziś nie udało się ich zatrzymać.

Piotr K. wyjaśnił w sądzie, że za własne pieniądze, ok. 120 tys. zł. kupował potrzebne na budowę łopaty, stal, czy pręty. Pieniędzy tych do dziś nie odzyskał od małżeństwa F.

W czwartek sąd przesłuchał jako świadka w tej sprawie dyrektora Muzeum Bitwy pod Grunwaldem Szymona Dreja. Powiedział on, że na skutek braku realizacji budowy przez firmę C. inwestycja, która wedle założeń miała być gotowa jesienią minionego roku wciąż jest w realizacji. Drej przyznał, że nalegał, by prezes firmy odwiedził budowę "tak ważnego dla kultury Polski i Litwy obiektu" i jak mówił z powodu postawy firmy C. "cały czas paliła mu się lampka ostrzegawcza".

Drej przyznał, że osoba, która nadzorowała inwestycję z poziomu budowy już po dwóch tygodniach od podpisania umowy radziła ją zerwać. Drej nie uczynił tego ze względu na informacje od prawniczki - F. "Wówczas na podstawie informacji dostępnych w internecie pani inspektor znalazła powiązania między prawniczką panią F., a reprezentującą firmę Anną Z. były powiązane personalnie i kapitałowo, wzajemnie zasiadały w jednych spółkach" - powiedział Drej i przyznał, że odkrycie tych informacji sprawiło, że "poczuł, że ma do czynienia z grupą przestępczą". To sprawiło, że nie podpisał żadnych faktur dla firmy C., do czego ta próbowała go zmusić zarówno słownie, jak i strachem - Drej był śledzony. "Po pewnym czasie w trakcie przesłuchania na policji dowiedziałem się, że wynajęto dwóch weteranów z Gruzji, którzy mieli mnie do tego zmusić" - zeznał Drej.

Z firma, która po C. miała budować nową siedzibę Muzeum Bitwy pod Grunwaldem placówka ta także rozwiązała umowę. Obecnie inwestycję kończy trzecia firma. Zakończenie robót planowane jest na sierpień.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.