REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 22 lut 2018 11:44
Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta
Paneliści podczas sesji "Autonomia i niezależność twórcy", fot. PTWP
Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta
Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta
Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta
Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta
Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta
Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta

Określeniu idealnego modelu współpracy projektanta i producenta służyła debata, w której udział wzięli m.in. Michał Biernacki – szef designu pracowni projektowej Code Design, René Hougaard – designer, właściciel Arde design studio oraz Józek Madej – architekt interdyscyplinarnego biura projektowego musk kolektyw.

REKLAMA

Punktem wyjścia do dyskusji prowadzonej przez Omenę Mensah - właścicielkę marki Ammadora, było pytanie, jak połączyć wizję projektanta, możliwości techniczne producenta i założenia biznes planu, aby finalnie osiągnąć sukces.

- Osobiście uważam, że problem leży w tym, iż projektanci z założenia nie potrafią prowadzić procesu projektowego i spinać wszystkich rzeczy, które są istotne w tym, skomplikowanym bądź co bądź, procesie - rozpoczął debatę Józek Madej. - Na studiach uczą myślenia konceptualnego i tego, jak dobrze projektować. Finalnie to producent podejmujący współpracę z  projektantem musi wiedzieć na czym polega i jak wygląda proces projektowy. Twardych reguł biznesu projektant uczy się od producenta. Często też niestety szwankuje komunikacja na linii projektant – producent. Natomiast jeśli ludzie, którzy uczestniczą w danym procesie projektowym są otwarci i potrafią się komunikować to nie jest problemem wykonanie odpowiednich konstrukcji czy dobranie materiałów tak, aby finalny produkt był opłacalny w produkcji i się sprzedawał.

Poparł go Michał Biernacki, dodając, że do każdego nowego projektu podchodzi z myślą „wiem, że nic nie wiem”. - Za każdym razem wchodzimy w ścisłą symbiozę z producentem. Zaczynamy zawsze od researchu, od poznania produktu „od podszewki”, czyli technologii i materiałów wykorzystywanych w produkcji. Dopiero później przechodzimy do projektowania. Nigdy odwrotnie. I takie podejście od lat bardzo dobrze się sprawdza. Nie wyobrażam sobie, żeby najpierw tworzyć wizję, a dopiero później „wchodzić” w technologię.

Zdaniem uczestników debaty technologia i design nawzajem się napędzają. Czasem technologia stwarza nowe możliwości dla designu, a czasem ciekawe pomysły i wizje zmuszają do rozwoju technologii. Nowe technologie i modele biznesowe pozwalają na coraz większą personalizację produktów, dostosowywanie ich do oczekiwań konkretnych klientów.

- Coraz więcej producentów mebli, dla których dostarczamy nasze płyty, ma gotowe biblioteki z projektami mebli, które klient sam może sobie spersonalizować, złożyć swój zestaw – stwierdził Przemysław Staroń. - Nie znaczy to jednak, że za kilka lat klient zastąpi projektanta. Personalizacja produktu sprowadza się do wyboru np. frontów meblowych czy innych detali, jednak główną linię i bryłę mebla nadal wyznacza i będzie wyznaczać projektant.

Innym obserwowanym obecnie trendem, na który zwrócili uwagę rozmówcy, jest tworzenie produktów, które klient może w prosty i szybki sposób zmienić, np. wymieniając obicia, fronty czy uchwyty mebli. W związku z coraz większą mobilnością ludzi, częstszą niż dawniej zmianą miejsca zamieszkania, rośnie zapotrzebowanie na produkt łatwy i tani w montażu, który można szybko spakować i przewieźć do nowego mieszkania.

- Potrzeba posiadania stopniowo zanika. Większość ludzi chce „szybciej, taniej, prościej”. Klienci w większości szukają dziś gotowych rozwiązań – uważa Michał Łój. - Dlatego producenci przygotowują zestawy produktów, a nasza firma jest tego najlepszym przykładem. Klient nie chce się zastanawiać co do czego pasuje, więc bardzo często sugerujemy mu gotowe rozwiązania. Rolą projektanta jest powiedzenie klientowi, że „to z tym” wygląda świetnie.

Jak zgodnie przyznali uczestniczący w debacie designerzy, dobrze jest odświeżać swoją strefę projektową nowymi doświadczeniami. Z tego względu dla rozwoju projektanta korzystniejsza jest współpraca z wieloma producentami, reprezentującymi różnorodne branże. - W mojej karierze pracowałem jako freelancer, byłem też związany na stałe z jedną marką. Mogę więc z doświadczenia powiedzieć, że bycie freelancerem pomaga rozwijać kreatywność – przyznał René Hougaard. - Pozwala czerpać inspiracje z różnych źródeł i doświadczeń wielu osób. Designer, który współpracuje tylko z jedną marką, koncentruje się tylko na jednym produkcie czy jednej linii. Cały czas pracuje w tym samym modelu biznesowym, ma do czynienia z tymi samymi ludźmi. W takiej sytuacji łatwo zaciera się świeże spojrzenie, trudniej zachować dystans. Niezależnie od tego jestem zdania, że każdy producent powinien podejmować współpracę z projektantem. Niekoniecznie musi zatrudniać projektanta na stałe, warto jednak korzystać z pomocy designerów przy opracowywaniu nowych projektów. To bardzo by pomogło wielu firmom.

- Dobry design musi być ukierunkowany na konsumenta. I to takiego, w którego celuje dany producent. Dobry designer przede wszystkim służy klientom i producentowi. Summa summarum dobry designer to jest marża, którą zbierze pod koniec roku – spointował debatę Michał Łój.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie