REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 10 lip 2018 13:11
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
fot. ARPA Jerzego Gurawskiego
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania
Spiąć dwa brzegi Warty, tak aby podkreślić pejzaż Poznania

Spiąć dwa brzegi Warty włączając cudowny cypel rozdzielający jej bieg, tak by nie naruszyć, a zarazem podkreślić pejzaż miasta, wraz z dominantą katedry; wydobyć niedoceniany urok tego miejsca - to główny cel projektu pracowni ARPA Jerzego Gurawskiego, która wygrała konkurs na koncepcję Kładki Berdychowskiej w Poznaniu.

REKLAMA

Skład zespołu projektowego: ARPA Architektoniczna Pracownia Autorska Jerzego Gurawskiego, SKI Studio Błażej Szurkowski, MS86A Maciej Sokolnicki Architekt i Adam Turczyn.

Architektom zależało na tym, aby stworzyć mimo sporych odległości klimat kameralności i spokoju, na tej „nici” widokowo - kontemplacyjnej, tak by była ona nie tylko przejściem, ale też miejscem spotkań i rozpoznawania panoramy miasta, jego historii i niezwykłej atrakcji wijącej wśród łąk nadbrzeżnych Warty.

Poznań, gdzie w obrębie centrum znajdują się obecnie zaledwie trzy przeprawy, to miejsce które od zawsze charakteryzowała dość specyficzna relacja z rzeką. Sięgając losów początków królestwa, które były z nią ściśle związane, późniejsze perypetie to raczej historia stopniowego odwracania się miasta od wody.

- To właśnie dzieje ostatniego tysiąclecia zdefiniowały jak ma wyglądać nasz most. Chcąc uniknąć rzutowania na spójność dziedzictwa kulturowego, zdecydowaliśmy się nań nałożyć możliwie lekką, nie przesłaniającą strukturę. Swoimi dwoma biegami scala ona trzy istotne punkty na mapie - tak opisują projekt architekci z pracowni ARPA Jerzego Gurawskiego.

Wały nadbrzeżne są spinane układem dwóch łukowych płaszczyzn ze sprężonego betonu, które są utwierdzone w nasypach, po czym zbiegają się i łączą się w środkowej części. Sylwety wypłaszczonych łuków, pomimo swojego modernistycznego rodowodu nie powielają przebrzmiałych wzorców estetycznych sprzed niemal stu lat. Formy te nie starają się eksponować struktury, a jedynie uwypuklać logikę konstrukcji.

Zapewnienie dogodnego prześwitu dla żeglugi śródlądowej, określiło przewyższenie mostów. Przyczółki są zrównane z poziomem terenu na nasypach, a spadki są na tyle niewielkie, że pozostaną niewyczuwalne przez użytkowników. Natomiast przeszklone balustrady z wewnętrznymi pochwytami nie przyczynią się do zaburzenia sylwety. Dzięki wmontowanemu oświetleniu będą pojmowane jako akcentujące obramowania.

Trakty piesze i rowerowe są rozdzielone wzdłużnie, przeplatającymi się formami mebli miejskich. W efekcie daje to symetryczne przekroje poprzeczne obiektu na całej długości. W ciągu całej przeprawy miejsca te zachęcają do przystanięcia, pogawędzenia, bądź zwyczajnie do podziwiania ciągle zmieniających się kadrów żywiołowego miasta.

Most rozpoczyna swój bieg od zachodu, na skraju ciągnącego się od Starego Miasta miejskiego parku, tudzież czekającego na ożywienie zespołu starej gazowni miejskiej, podąża przez cypel Ostrowa Tumskiego, by włączyć się w oś kampusu politechniki na wschodni m brzegu. Stamtąd, kierunek wiedzie bezpośrednio ku terenom rekreacyjnym nad Jeziorem Maltańskim, oddalonym o kilkaset metrów.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie