Nowe technologie komunikacji na odległość upowszechnią się szybciej; dzięki epidemii



PAP - 28-04-2020 10:08


Nowe technologie komunikacyjne upowszechnią się szybciej dzięki pandemii koronawirusa - uważa dr Artur Modliński z Uniwersytetu Łódzkiego. Przewiduje m.in rozwój rzeczywistości wirtualnej, która umożliwi fizyczną interakcję z odległym rozmówcą.

"Dzięki specjalnemu systemowi czujników możliwe staje się zatem wirtualne dotykanie rozmówcy na odległość" - dodaje dr Modliński.

W ocenie eksperta wszystkie te rozwiązania zwiększą "obecność społeczną" (ang. social presence), która jest kluczowa dla skutecznej i jak najbardziej pełnej komunikacji. "Oczywiście, najskuteczniejsza jest bezpośrednia rozmowa, kiedy możemy usłyszeć naturalną barwę głosu i dostrzec mimikę, a czasem dotknąć rozmówcy. Jednak na razie powszechne obecnie komunikatory są w tym zakresie ograniczone" - dodał.

Jednym z głównych ograniczeń zastosowania nowoczesnych rozwiązań - w ocenie eksperta - jest stosunkowo wolna przepustowość łącz internetowych. Nawet podczas rozmowy dwóch osób, które korzystają z pierwszego lepszego komunikatora zmorą są opóźnienia w dotarciu dźwięku. "Jedna osoba zaczyna coś mówić, druga też i nikt nie wie, kto ma kontynuować. Tak często bywa" - rozkłada ręce dr Modliński.

Dlatego na razie warto pomyśleć o używaniu szybszego internetu. To spowodowałoby mniejsze problemy natury komunikacyjnej - im szybszy internet, tym lepsza nie tylko jakość obrazu, ale też dźwięku. A to bardzo ważne, bo jeśli głoś brzmi bardziej mechaniczne (co daje się odczuć w czasie rozmowy telefonicznej) to obniża się "wartościowość źródła". Co to oznacza? Że tego typu komunikaty odbiera się jako mniej wiarygodne. Dlatego należy dążyć do tego, by barwa głosu była jak najbardziej zbliżona do takiej występującej w czasie naturalnej rozmowy - podkreśla naukowiec.

Ekspert uważa, że wymienione przez niego technologie pojawią się na rynku szybciej, ale na pewno nie jest to kwestia miesięcy, raczej lat. Przed nami sporo testów tego typu urządzeń, nie wiadomo też, które spotkają się z pozytywnym odzewem wśród użytkowników.

"Na początku poważna barierę stanowić będzie cena. Teraz ceny kina domowego 4K, które pozwalają symulować w warunkach domowych wrażenie dźwiękowe, jakiego doświadcza widz na sali kinowej są bardzo wysokie, nie mówiąc o technologiach haptycznych" - dodaje.

Zdaniem eksperta na razie możemy obserwować olbrzymi przyrost ilościowy wszelkiej maści komunikatorów, ale niestety nie jakościowy. "Na przełom należy jeszcze trochę poczekać, ale z pewnością krócej, niż gdyby nie było pandemii koronawirusa" - podsumowuje.(PAP)

autor: Szymon Zdziebłowski

szz/ agt/