Złoto we wnętrzach: stylowe lampy w klimacie światowych metropolii



PropertyDesign.pl - 08-06-2020 12:30


Do niedawna złoto było zarezerwowane dla klasycznych albo glamourowych aranżacji. Dziś pojawia się także w minimalistycznych oraz industrialnych wnętrzach, wnosząc do nich odrobinę przepychu, co w znacznym stopniu łagodzi ich surowość.

Ze złotem nie można jednak przesadzić z ilością tego metalu – nadmiar złota będzie po prostu wyglądać pretensjonalnie. Co innego, gdy zostanie użyte z umiarem. Wtedy nie zmieni zasadniczo charakteru wnętrza, a jedynie opromieni je ciepłym blaskiem oraz doda mu mocniejszego wyrazu i więcej przytulności. W roli takich dodatków, które rozświetlą nowoczesny wystrój, ale go nie przytłoczą, najlepiej odnajdą się złote lampy w loftowym stylu. Takie produkty oferuje It's About RoMi (marka dostępna w dutchhouse.pl).

To holenderska marka, która została założona w 1993 roku w Amsterdamie, gdzie do dziś ma swoje biura. Właśnie ta lokalizacja zainspirowała jej projektantów do tworzenia lamp nowoczesnych i industrialnych, nawiązujących do klimatu wielkich miast z całego świata, na co od razu wskazują ich nazwy. Chociaż jest wierna wypracowanemu przez siebie oszczędnemu stylowi, jej produkty nieustannie ewoluują, podążając za zmieniającymi się trendami i upodobaniami odbiorców. Przykład? Złote lampy z kolekcji Cannes, Toulouse, Warsaw, Brussels, Madrid, Lyon czy Nashville. Mają one typowe dla It's About RoMi proste, ale przyciągające wzrok kształty oraz dopracowane najdrobniejsze detale. Z ich oszczędnymi formami kontrastuje bogaty wygląd złoconego metalu, z jakiego zostały wykonane. Ten materiał dodaje im nie tylko modnego sznytu, ale i mnóstwa elegancji.

W wymienionych kolekcjach jest wiele rodzajów lamp, zarówno wiszących i ściennych, jak i stołowych oraz podłogowych. Można więc wybrać do pomieszczenia oprawy z jednej linii, co da pewność, że oświetlenie będzie spójne wzorniczo. Można też zdecydować się na inne rozwiązanie, a mianowicie pomieszać ze sobą modele z kilku linii, np. na suficie zainstalować żyrandol Cannes albo Nashville, na ścianie kinkiet Madrid czy Warsaw, a przy fotelu postawić lampę Toulouse. Choć różnią się designem, łączy je styl i kolorystyka. W aranżacji nie pojawi się, więc dysonans, tylko urozmaicenie, które ożywi wnętrze i korzystnie wpłynie na jego odbiór.

Marka jest partnerem Eden Reforestation Projects – organizacji non-profit, której misją jest sadzenie 500 milionów drzew rocznie, a tym samym zalesianie ogromnych połaci jałowej ziemi, do czego zatrudnia mieszkańców najbiedniejszych regionów świata, godziwie ich wynagradzając. Jedna sprzedana lampa to jedno posadzone drzewo, zapewnia producent.