REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44

  • Autor: PropertyDesign.pl / AL
  • 17 cze 2019 13:03
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
fot. Yassen Hristov
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44
Alina Badora: Optymistyczny design dla optymistycznych ludzi. Z takim mottem projektowałam w Złotej 44

Myśli pozytywnie, kocha ludzi, dużo się śmieje i ma głowę pełną pomysłów. Takiej osoby szukał właściciel firmy No.44 Luxury Rental zajmującej się najmem apartamentów dla najbardziej wymagających klientów. I znalazł. Architektka wnętrz Alina Badora, zaaranżowała wystrój luksusowych wnętrz w jednym z najbardziej prestiżowych budynków Warszawy, czyli w Złotej 44. Na 9. piętrach budynku spod kreski Daniela Libeskinda, powstało 15 luksusowych apartamentów, w których rządzą śmiałe kolory, piękne desenie, meble polskich marek i pozytywna energia. Rozmawiamy z architektką o tym niezwykłym projekcie.

REKLAMA

Dlaczego warto korzystać z usług architekta wnętrz?

Architekt tworzy mapę, czyli projekt według którego wykonawca porusza się w trakcie prac wykończeniowych. W ten sposób inwestor oszczędza najcenniejszą walutę XXI wieku, czyli czas.

Większość urządzających własne mieszkania, nie wspominając o inwestorach, którzy "hurtowo" aranżują apartamenty na wynajem narzeka na brak czasu. Ale też chodzi o jeszcze większe ułatwienie, przecież architekt wyręcza ich w podejmowaniu trudnych decyzji projektowych?

Architekt doradzi, rozwieje wątpliwości i wytłumaczy. Ale ważne, żeby była to osoba z odpowiednim doświadczeniem i wiedzą, ale przede wszystkim taka, z którą nawiążemy nić porozumienia, odnajdziemy wspólny język. Już po pierwszym spotkaniu widać czy jest to właściwy człowiek, któremu będziemy mogli zaufać.

Czy dobry projekt to nie wszystko?

Zgadza się, to nie wszystko. Architekt powinien dodawać pewności siebie i zapewnić inwestorowi komfort psychiczny. Moja rada dla obu stron? Nie bójmy się pytać. O styl, ulubiony kolor, upodobania, o to jak spędzamy czas, i o te prozaiczne rzeczy np. czy zasłony dobrać do koloru ścian czy odwrotnie itd. W czasach Pinteresta, który proponuje nam tysiące inspiracji, przeciętny inwestor dostaje pomieszania zmysłów od nadmiaru pomysłów. Dlatego warto zdać się na profesjonalistę, który stworzy ponadczasowe, funkcjonalne miejsce, do którego będziemy chętnie wracać.

Czy klient luksusowy wyżej stawia poprzeczkę?

Klient luksusowy oczekuje od architekta przede wszystkim perfekcyjności, dobrego przygotowania merytorycznego, szczerości, partnerskiego podejścia, i bycia o krok przed nim. Te cechy z pewnością pozwalają zdobyć zaufanie. Powinien je posiadać każdy dobry architekt.

Tworzenie projektów wnętrz w oparciu o zrozumienie potrzeb ich mieszkańców to cel każdego architekta. Ale zaprojektowane przez panią wnętrza 15 apartamentów w prestiżowej inwestycji Złota 44 przeznaczone są na wynajem. Jak wyobrażała pani sobie przyszłego lokatora? Czym kierowała się projektując dla wirtualnego klienta?

Klienci inwestora, który zlecił mi to zadanie czyli firmy No.44 Luxury Rental, to osoby o zasobnym portfelu, o jasno sprecyzowanych wymaganiach. To głównie biznesmeni z Polski i z zagranicy, ekspaci pochodzący z różnych części świata, młodzi startupowcy, którzy prężnie rozwijają swój biznes i świadomie decydują się na długoterminowy najem. Tak sobie ich wyobrażałam – jako pewnych siebie i przebojowych. Klient luksusowy to klient świadomy, sporo podróżuje, zwiedza świat – w ten sposób kształtuje swój gust. Doskonale wie co mu się podoba i nie boi się wyrażać własnego zdania. Dlatego pomyślałam, że apartamenty Złota 44 powinny zapewnić nie tylko komfort na najwyższym poziomie, ale również być przytulne, miłe, ciepłe, bezpieczne – chociaż mam świadomość, że każdy klient definiuje te pojęcia na swój sposób.

Czy widok z okien budynku projektu Daniela Libeskinda na panoramę miasta był inspiracją? Czy przeciwnie – wnętrza miały być oazą spokoju, odskocznią od wartkiego rytmu metropolii? Jaki był pani pomysł na aranżacje apartamentów?

Chciałam, żeby wnętrza były przytulne, optymistyczne. Moim motto jest hasło, które przyświeca targom Salone del Mobile w Mediolanie: „optymistyczny design dla optymistycznych ludzi”. Pomyślałam, że apartamenty powinny przede wszystkim wzbudzać dobre emocje, tak żeby chciało się do nich wracać jak do własnego domu. Widok z okien budynku Libeskinda jest piękny, ale trochę smutny. Tkanka miasta, która zlewa się w szare plamy, brak zieleni, kolorów. Dlatego zdecydowałam się na mocne akcenty kolorystyczne, które rozweselą ten, mimo wszystko, dość ponury obraz.

Który etap procesu projektowego był najtrudniejszy?

Współpraca z produktem luksusowym jakim jest marka No.44 Luxury Rental, w najbardziej rozpoznawalnym i jak dotąd chyba najbardziej ekskluzywnym wysokościowcu w Polsce, to wielka radość, wyróżnienie, ale też wyzwanie. Projekt dla wirtualnego klienta bez bliżej określonych gustów i upodobań – to było chyba najbardziej stresujące. Trochę nerwów przysporzyły też kwestie logistyczne – urządzenie 15 apartamentów w krótkim czasie, koordynacja wszystkich firm meblarskich i wykonawczych.

W większości wnętrz przez panią zaprojektowanych, również na Złotej 44, widać śmiałe połączenia kolorystyczne. Czy to znaczy, że wreszcie Polacy polubili kolory?

Większość moich klientów śledzi najnowsze trendy na zagranicznych portalach wnętrzarskich i w zagranicznych mediach – znajdują tam sporo kolorów, wzorów. Osoby pewne siebie, nie mające problemu z wyrażaniem swoich opinii nie boją się mocnych akcentów, lubią być wyraziste i w takich wnętrzach chcą mieszkać. Zauważyłam, że osoby na wysokich stanowiskach - prezesi, wyższej rangi menadżerowie, prawnicy, finansiści, lekarze - lubią zielenie, granaty, czerń, nie boją się zestawiać mocnych zdecydowanych barw ze stonowanymi. Kobiety z kolei wolą różnorodność, eksperymenty, zabawę odcieniami – często poprzez kolorystykę wnętrza wyrażają siebie, swój charakter oraz filozofię życiową. Mam szczęście pracować dla kobiet wyjątkowych, odnoszących sukcesy zawodowe, a jednocześnie normalnych, fajnych, otwartych.

W każdym apartamencie motywem przewodnim jest deseń: geometryczny lub botaniczny. Czy wzory określają charakter poszczególnych wnętrz? Jakim kluczem je dobrano?

Punktem wyjścia były piękne tapety luksusowej marki Cole & Son. Wprowadziły do wnętrz przytulność i świetnie zagrały z welurowymi obiciami mebli. Ich dobór często był podyktowany krajobrazem za oknem – tam gdzie widziałam przeszklone biurowce dobierałam geometryczne wzory. Szare kamienice Woli lub piękny, ale też pozbawiony kolorów Pałac Kultury zestawiałam z botanicznymi deseniami.

Apartamenty sprawiają wrażenie ciepłych, urządzonych z elegancką prostotą, klasą i wyczuciem stylu. Jakie materiały wykończeniowe i dodatki pani zastosowała, żeby uzyskać taki efekt?

Welurowe tapicerki - miękki, lśniący aksamit daje poczucie przytulności, ale też luksusu. Wysokiej jakości tapety w oryginalne desenie, które budują klimat eleganckiego, ciepłego domu. Duże lustra w złotych ramach – zestawiłam je z reprintami grafik najlepszych polskich plakacistów: Waldemara Świerzego, Henryka Tomaszewskiego…

Jeśli chodzi o meble postawiła pani w większości na polskie wzornictwo. Czy odwiedzający te luksusowe apartamenty zagraniczni goście polubią nasz rodzimy design?

Wykorzystałam polskie meble, które są nie tylko świetnie wykonane, ale mają piękne wzornictwo. Polacy coraz częściej dostrzegają potencjał jaki drzemie w polskich markach i chętnie sięgają po rodzime produkty, również klasy premium. Mamy świetnych projektantów, a polscy producenci biorą udział w największych targach designu na świecie – w tym roku w Mediolanie nasze stoiska cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem. Pod wieloma względami dorównujemy światowym markom i nie mamy się czego wstydzić.

Zadaniem projektanta wnętrz jest ubrać przestrzeń w ładną, najlepiej modną formę. Ale trendy przemijają, a przedmioty zostają. Co pani myśli o odpowiedzialnym projektowaniu?

Odpowiedzialne projektowanie to przede wszystkim szacunek do inwestora. Umiejętność wsłuchania się w jego potrzeby. Architekt jest drogowskazem, który wytycza kierunek, ale musi pamiętać o tym, że zaprojektowana przez niego przestrzeń będzie służyła konkretnemu człowiekowi.

Zasada "less is more" jest cały czas aktualna?

Tak i musimy pamiętać o tym, żeby wnętrze było jak piękna scenografia, w której od czasu do czasu zmieniają się rekwizyty, ale układ funkcjonalny pozostaje, dlatego powinien być jak dobra baza, uszyty na miarę kostium. Mody przemijają, warto dobierać materiały ponadczasowe, dobrej jakości, które szybko się nie opatrzą. Moim obowiązkiem jest stać na straży funkcji, stylu i dobrej energii. To gwarantuje wygodne i przyjemne do życia wnętrze.

Czym jest luksus dla Aliny Badory?

Robieniem tego, co lubię. Pracą dla wyjątkowych, spełnionych ludzi, którzy żyją dla siebie, a nie na pokaz. Luksus to przestrzeń i zieleń za oknem.

........

Alina Badora pracuje jako architekt wnętrz od kilkunastu lat. Ukończyła studia na wydziale architektury Politechniki Krakowskiej i na Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie, oraz podyplomowe studia projektowania wnętrz i wzornictwa na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Projektuje wnętrza domów jednorodzinnych i apartamentów. Dominuje w nich prostota, nowoczesny styl, funkcjonalność i przede wszystkim odważne podejście do kolorów i dodatków.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie





Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.