REKLAMA
PARTNERZY PORTALU Forbo
×

Szukaj w serwisie

Do bólu szczery i naturalny: Robert Konieczny o sobie i swojej pracy

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 19 gru 2019 12:44
Do bólu szczery i naturalny: Robert Konieczny o sobie i swojej pracy
Robert Konieczny. Fot. Marcin Gola

Lubię rozwiązania, które można naszkicować na papierze jak definicję. Taki uproszczony wzór, dla którego forma nie ma większego znaczenia. Ważna jest istota, pierwotna myśl obrazująca sposób działania budynku - mówi Robert Konieczny. Architekt opowiada o swoich inspiracjach, byciu szczerym do bólu i relacjach z klientami.

REKLAMA

Poznaliśmy się w 2006 roku na spotkaniu Gazety Wyborczej w krakowskim Klubie pod Jaszczurami. Przyjechałeś z wykładem o współczesnej polskiej architekturze. W bluzie z kapturem, w dżinsach i ciężkich butach. Buntownik z wyboru, pomyślałem. Ile z tego buntownika jeszcze w tobie zostało?

Sądzę, że dużo. Wciąż jest podobnie, nadal nie robię niczego wbrew sobie. Pieniądze zdarzają się przy okazji…

Chwila. Jeździsz luksusowym samochodem niemieckiej marki będąc jej ambasadorem, ubierasz się w garnitury znanej polskiej marki i jesteś jej twarzą. Coś jednak się zmieniło.

Tak, ale nigdy głównym celem moich działań nie było zarabianie pieniędzy. Z garniturami było tak, że ujęła mnie propozycja zrobienia własnej kolekcji, gdzie łączymy modę z architekturą. Wciąż nad nią pracujemy. Audi z kolei zależało na tym, żeby zwrócić uwagę nie tylko na technologię, ale przede wszystkim na  design. Uznaliśmy w biurze, że to świetna propozycja, bo można mówić o architekturze w innym kontekście. Podobne współprace zawsze poprzedza dyskusja z moją ekipą z KWK. Decydujemy wspólnie. Biuro jest utożsamiane ze mną, a to co robię, gdzie jestem i kto wykorzystuje mój wizerunek w konsekwencji rzutuje na całe biuro. Mam wobec tego dużo pokory.

Wróćmy do naszego pierwszego spotkania. Pamiętam, że biła z ciebie energia, mówiłeś szczerze, o tym, że źle mieszkamy, że można żyć inaczej - rzeczy wówczas niepopularne.

Zawsze byłem, i nadal jestem, do bólu szczery i naturalny. Nie zawsze wychodzi mi to na dobre. Jeden z moich partnerów w KWK Promes mówi, że jestem facetem, który jednym zdaniem potrafi obrazić wszystkich, w pewnym sensie niechcący. Może nie zawsze jestem z tego dumny, ale kiedy słyszę lub czytam okrągłe wypowiedzi moich kolegów po fachu, to tak naprawdę nie wiem, o co im chodzi. Ale wtedy wszyscy są zadowoleni. A kiedy ja coś grzmotnę…  Czasami działa to na moją korzyść, czasami muszę przepraszać, odkręcać, łagodzić sytuację. Również z klientami.

Obrażasz klientów?

Niedawno, tuż przed podpisaniem umowy, nie ma co owijać w bawełnę, upierdliwy klient dzwonił do mnie dość natarczywie, a same rozmowy były naprawdę długie. Któregoś razu nie wytrzymałem i wypaliłem: „bardzo pana przepraszam, ale nie wiem, czy powinniśmy ze sobą współpracować. Muszę powiedzieć szczerze, że pan mnie absolutnie wkurwia i nie wiem, jak to się będzie dalej układało”. On na chwilę zaniemówił, po czym zmienił ton i zaczął rozmawiać z większą swobodą i bezpośredniością. Nie krył, że w każdym innym przypadku zrezygnowałby ze współpracy, bo takie podejście było dla niego niedopuszczalne. Nadal pracujemy razem i wszystko dobrze się układa. Dlatego też to powiedziałem; żeby współpraca przyniosła dobry efekt, musisz dobrze dogadywać się z klientem, musicie się rozumieć. Czasem oznacza to, że dacie sobie po pysku, oczywiście słownie, aby wyjść poza obszar wzajemnych pretensji.



Rekomendowane dla Ciebie


DO POBRANIA





REKLAMA

LUDZIE Z BRANŻY

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.