REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito

  • Autor: PropertyDesign.pl
  • 29 paź 2017 13:32
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Magdalena Adamus
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito
Hotel Deo to bursztyn, złote monety i technika Sgraffito

- Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. Konsekwencja i spójność w wyborze wszystkich rozwiązań projektowych ma za zadanie to wrażenie ugruntować, a inwestorom zapewnić piękne, niebanalne, wyraziste, trwałe i ponadczasowe wnętrza, które będą dany hotel wyróżniać na tle konkurencji - tak o projektowaniu przestrzeni hotelowych mówi Magdalena Adamus z pracowni LOFT, która na swoim koncie ma m.in. realizacje wnętrz Hotelu Deo oraz Hotelu Mera.

REKLAMA

Co jest najtrudniejszego w projektowaniu przestrzeni hotelowych?

Magdalena Adamus, założycielka pracowni LOFT Magdalena Adamus: Najtrudniejszym zadaniem jest stworzenie funkcjonalnej i zrozumiałej przestrzeni, która już podczas pierwszych 30 sekund oczaruje gościa hotelowego, a obsłudze da możliwość sprawnego działania.

Najważniejsze jest pierwsze wrażenie. To konsekwencja i spójność w wyborze wszystkich rozwiązań projektowych ma za zadanie to wrażenie ugruntować, a inwestorom zapewnić piękne, niebanalne, wyraziste, trwałe i ponadczasowe wnętrza, które będą ten hotel wyróżniać na tle konkurencji. 

Na taki efekt pracuje zwykle duży zespół projektantów i wykonawców. Wiele zależy od jakości tej współpracy. Kluczową kwestią jest mądre zarządzanie procesem tworzenia inwestycji. Konkludując: najtrudniejsze jest pogodzenie oczekiwań i możliwości wielu stron, a nade wszystko doprowadzenie do realizacji całego przedsięwzięcia zgodnie z uzgodnionym projektem.

Czy nie uważa Pani, że hotele są przesadnie zestandaryzowane aranżacyjnie? Czy nie powinny one oddawać ducha danego miejsca i różnić się od siebie chociażby charakterystycznymi detalami?

Paradoksalnie to właśnie standardy pozwalają na stworzenie interesującego wnętrza hotelowego. Wysokie wymagania inwestorów i zrozumienie zasady działania biznesu hotelowego pozostawia wiele możliwości na interpretację i oryginalne podejście. Wszystko zależy od energii pomiędzy inwestorem i projektantem, doświadczenia, zaufania i chęci wzajemnego wspierania się w realizacji wizji przedsięwzięcia. W ramach programu funkcjonalno-użytkowego zawsze jest miejsce na stworzenie lokalnego klimatu i dopracowanie szczegółów na miarę możliwości ustalonego budżetu.

Z mojego doświadczenia wynika, że dobry projekt jest w stanie sprostać oczekiwanym standardom i pozostać rozpoznawalnym, a nawet lubianym.

W Pani realizacjach pojawia się wiele morskich motywów. Czy jest to tendencja wynikająca z lokalizacji czy z prywatnych upodobań?

Istotnym aspektem jest dla mnie, zwłaszcza w hotelu, odniesienie do miejsca i czasu, w którym powstaje inwestycja. Jesteśmy nad Bałtykiem, ale to nie znaczy, że we wnętrzach używamy rybackich sieci. Odniesieniem do lokalizacji może być kolor. Rzeczywiście, pełna paleta szarych błękitów jest charakterystyczna dla naszej pracowni. Nasza paleta błękitów jest szeroka: od jaśniutkich i spranych, po ciemne granaty przypominające zachmurzone burzowe niebo. Odniesieniem do miejsca może być faktura wypłukanych wodą morską lokalnych gatunków drewna, piasek w farbie, którą malujemy ściany, lniany ręcznik, powiewające na wietrze zasłony. Nawiązaniem może być przestrzeń - proporcje pomieszczeń i przejrzystość układu funkcjonalnego. To może być światło. Potrzebujemy dobrego oświetlenia - tylko latem, choć nie jest to regułą, nad polskim morzem mamy dużo słońca.

Staramy się projektować nieoczywistą, współczesną jakość.

Co było największym wyzwaniem podczas projektowania wnętrz Hotelu Deo?

Użycie bursztynu. Niestety znam wiele nieudanych przykładów zastosowania bursztynu we współczesnych wnętrzach na naszym wybrzeżu.

Na prośbę inwestora zmierzyliśmy się z tym wyzwaniem. Zastosowaliśmy podświetlany bursztyn w meblach indywidualnych stanowisk recepcji oraz w oprawach oświetleniowych w restauracji. Jesteśmy w fazie szukania wykonawcy. Przed nami jeszcze długa droga zanim zadowolimy się efektem końcowym. Najciekawsze jest to, że żeby stworzyć estetyczną i intrygująca całość potrzeba czasem zaskakujących zestawień.

Hotel Deo to wyjątkowa przestrzeń. Skąd czerpała Pani inspiracje w tym projekcie?

W przypadku Hotelu Deo najważniejszą inspiracją jest lokalizacja na Wyspie Spichrzów oraz funkcja centrum konferencyjnego. Koncepcja hotelu skupia się na stworzeniu nowoczesnej i wygodnej przestrzeni z dopracowanym w każdym detalu nastrojem, który czerpie z historii.

Niezwykła lokalizacja obiektu na Wyspie Spichrzów z widokiem na odbudowany Gdańsk, który od zawsze leżał na styku traktów handlowych, skłoniła nas do odwołania się w naszym projekcie do tradycji kupieckich. Od sześciuset lat do Gdańska przybywały towary z najdalszych zakątków świata. Tu splatały się drogi handlowe, a ludzie wymieniali się wszelkim dobrem. Dobrze strzeżone skarby w tym historycznym miejscu posłużyły jako pretekst do wyboru motywów dekoracyjnych, które mają przykuwać uwagę i budzić skojarzenia z przeszłością.

Gdańskie spichlerze budowane z drewna, cegieł, gliny i kamieni często nosiły zabawne nazwy, m.in. "Szara Gęś", " Niedźwiedzi Taniec", "Wielbłąd", "Soli Deo Gloria" czy "Ognisty Wóz". Dziś brzmią jak tytuły bajek „Z krainy tysiąca i jednej nocy”. Stały się one pretekstem do wyboru wymagających dużej odwagi rozwiązań, m.in. skorzystania z bursztynu, złotych monet, cegły oraz kamienia naturalnego.

Na parterze Hotelu Deo panuje ciemniejsza paleta barw, która ulega rozjaśnieniu na piętrze konferencyjnym i piętrach hotelowych. Zaprojektowaliśmy spójne wzory graficzne dla wykładziny dywanowej na piętrach hotelowych oraz reliefów na ścianach wykończonych boazerią. Meble recepcji stoją na tle ściany, na której połyskuje faktura uzyskana za pomocą równiutko rozmieszczonych na niej odtworzonych monet Guldena Gdańskiego, zastosowana tu jako dodatkowe wzmocnienie tradycji handlowych miasta. 

Innym charakterystycznym dla Gdańska motywem dekoracyjnym jest technika Sgraffito, która występuje w Gdańsku na elewacjach odbudowanych na terenie Starego Miasta kamienic. Proponujemy ją w trzech miejscach na ścianach w obu wymienionych poniżej strefach lobby hotelowego i baru z restauracją. Ryby zmieniające się w statki kołyszące się na tle ciemno granatowego morza, to motyw który również został specjalnie dla tej inwestycji graficznie opracowany.

Czy miała Pani wolną rękę podczas projektowania wnętrz Hotelu Deo, czy pracowała na wytycznych?

Mieliśmy za zadanie stworzyć eleganckie i prestiżowe wnętrze, przystępne i zrozumiałe, wielofunkcyjne i uniwersalne. W tym zakresie miałam wolną rękę. 

Co, w założeniu, będzie czuł odbiorca po pobycie we wnętrzu Hotelu Deo? Jakie wywoła w nim emocje? 

Z założenia nasze wnętrza mają wywierać wrażenia, odbiegać od schematów. W tym przypadku chciałabym, żeby to było poczucie szeroko rozumianego komfortu, wynikającego z zaspokojenia oczekiwań gości z silną potrzebą częstych powrotów do Hotelu Deo.

Wystroje wnętrz Hotelu Mera i Hotelu Deo wskazują na inny target. Czy faktycznie odbiorca się różni, czy jest to pokaz różnorodności form wnętrzarskich niezależnych od odbiorcy?

Hotel Mera to hotel pobytowy z rozbudowaną funkcją spa. Znajduje się w nich 30 pokoi zabiegowych, 4 baseny oraz dwie strefy z saunami. Oczywistym faktem jest, że gość tego typu hotelu ma zupełnie inne potrzeby. W niektórych strefach zapewniamy tu kameralny, wręcz intymny nastrój, w innych jest to hotel przeznaczony dla rodzin z dziećmi. W znaczący sposób funkcja hotelu ma odzwierciedlenie w aranżacji. W pewien sposób to jest realizacja, która interpretuje standardy hotelowe w sposób bardzo dostosowany do potrzeb użytkowników. Krajobraz niemal przepływa przez budynek. Nieformalny klimat sprzyja wypoczynkowi bez względu na to, jaka jest pogoda na zewnątrz. Są tu miejsca, gdzie chodzi się w szlafroku i w klapkach, ale jest też restauracja, gdzie obowiązuje elegancja i cisza dla romantyków bez dzieci.

Nad jakimi realizacjami pracuje obecnie pracownia LOFT?

Pracujemy nad bardzo ciekawym projektem wnętrz Hotelu Altus na rewitalizowanej ulicy Św. Marcin w Poznaniu. Hotel zostanie otwarty już w lutym 2018. Przymierzamy się też do koncepcji 5-gwiazdkowego hotelu w zabytkowym Pałacu Leipzigerów we Wrocławiu. 

Prowadzimy rozmowy z właścicielami przestrzeni biurowych, które mogą zrodzić bardzo innowacyjne projekty. Projektowanie środowiska pracy jest dla nas bardzo interesującym kierunkiem. Chcemy w tej materii dodać od siebie pięć groszy.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie