REKLAMA
PARTNER PORTALU partner portalu
×

Szukaj w serwisie

Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły

  • Autor: AL / Propertydesign.pl
  • 11 gru 2017 13:00
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Joanna Zapała fot. mat. prasowe
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły
Im jesteśmy bardziej zadowoleni z biura, tym mamy lepsze pomysły

O jednym z najbardziej udanych projektów w karierze, współpracy z Grupą Nowy Styl i najnowszych trendach w projektowaniu biur opowiada architekt wnętrz Joanna Zapała.

REKLAMA

Jak zaczęła się pani przygoda projektowa z Grupą Nowy Styl?

Zupełnie przypadkiem. Grupa Nowy Styl poszukiwała architektów wnętrz do współpracy przy projekcie Office Inspiration Centre, zadzwoniono do mnie i… przyjęłam wyzwanie. Nad projektem już wcześniej pracował Sebastian Wiśniewski, wieloletni pracownik firmy, który jest odpowiedzialny za projekty showroomów i ekspozycji targowych Grupy Nowy Styl. Współtworzył koncepcję funkcjonalną Office Inspiration Centre. Wyzwanie było dwukrotnie większe, gdyż termin otwarcia gonił, a my musieliśmy się dotrzeć zawodowo. W pół roku zrealizowaliśmy projekt wnętrz, bo na wrzesień tego samego roku zaplanowane zostało otwarcie. Było mało czasu, szybkie tempo pracy i wiele nadgodzin, ale nie żałuje, że podjęłam się pracy nad tym jakże wymagającym projektem.

Rozumiem, że wiele nauczył panią ten projekt?

Do tej pory projektowałam głównie wnętrza hotelowe, biura, restauracje, ale też domy, mieszkania.

Office Inspiration Centre to obiekt referencyjny, tworzony dla i przez ekspertów z obszaru aranżacji biura, dlatego wiele się przy nim nauczyłam o tym, jak od strony funkcjonalnej powinno się projektować tego typu przestrzenie. To nie jest tylko wstawianie biurek, ale za tym idzie większa idea.

Filozofia Grupy Nowy Styl powstała przez 25 lat pracy nad produktami i realizacjami. Nie każdy ma taką świadomość w budowaniu produktów, które późnej stanowią o istocie projektu biura. Tu nie chodzi o jak największą sprzedaż mebli, tylko o coś więcej – aby krzesło było jak najbardziej dopracowane i wykorzystywane w wielu projektach przez osoby niezależnie projektujące. Bardzo dużo wiedzy produktowej przekazał mi Sebastian, który doskonale orientował się w bardzo szerokiej ofercie firmy.

Ciekawym doświadczeniem było połączenie sił przy wspólnej pracy nad wykończeniem budynku.

To jeden z najbardziej udanych projektów w mojej karierze, ale mam nadzieje, że nie ostatni (śmiech).

A jak projekt odbierają jego goście? Wiemy, że odwiedzali go już partnerzy i klienci Grupy Nowy Styl z Niemiec, Francji, Bliskiego Wschodu…

Miałam wiele okazji prezentować budynek zwiedzającym i widzę, że przestrzeń robi na nich wrażenie. Tak na gościach, jak i pracownikach firmy, którzy przecież niejedno wnętrze biurowe już widzieli. To mnie cieszy i nie ukrywam, że jest najistotniejsze w naszej pracy. Każdy zadowolony gość to dla mnie i Sebastiana otarcie potu z czoła po intensywnej pracy na tej inwestycji.

Zarząd i współpracownicy, którzy powierzyli mi zadanie, byli bardzo otwarci i dzięki temu udało się stworzyć dobry projekt.

Jakie napotkała pani wyzwania w czasie projektowania, oprócz goniącego terminu?

Wszystko było wyzwaniem (śmiech). Ale przede wszystkim nasłonecznienie i akustyka w tak dużym szklanym obiekcie. Każdy element, który wybieraliśmy był napiętnowany akustyką. Musieliśmy pod względem akustyki wybrać odpowiednie sufity, wykładziny czy każdy inny element, który miał się znajdować np. na ścianie.

Kolejnym wyzwaniem była ilość produktów, która musiała się zmieścić na tak niewielkiej przestrzeni – biorąc pod uwagę szeroką ofertę Grupy Nowy Styl. Kwestia wyboru produktów, które pasowałyby do tej przestrzeni i takie, które mogły podnieść jakość pracy pracownikom tu obecnym i tym, którzy odwiedzają tę przestrzeń w poszukiwaniu efektywnego miejsca pracy dla swojej firmy.

Wyzwanie pod kątem funkcji wykorzystania tej przestrzeni, ale też upiększenia jej. Jeśli mam odpowiednie oświetlenie, zieleń, zapach itd. – gdy wszystkie zmysły nasze są zaspokojone, wtedy nasz umysł wydajniej i kreatywniej pracuje niż w przestrzeni, która nas przytłacza, jest zbyt ciemna i nie daje satysfakcji z przebywania w niej. Głównym celem projektowania wnętrz jest połączenie wszystkich aspektów funkcjonalnych z wizją projektanta – tak, aby powstała przestrzeń, w której czuć klimat.

Dużym wyzwaniem było również przekazanie w projekcie 25 lat doświadczenia Grupy Nowy Styl, której nie znałam i którą bardzo skutecznie przekazywał Sebastian – wspólnie projektowaliśmy rozwiązania uzupełniając się wzajemnie.

Czy jest miejsce w Office Inspiration Center, przy którym bije pani mocniej serce, takie z którego jest pani szczególnie dumna?

Całość, choć najwięcej serca włożyliśmy w zaprojektowanie parteru, czyli miejsca, w którym przyjmujemy gości i które jest też miejscem spotkań. Cieszę się, że widzę ludzi, którzy tam siedzą, rozmawiają, piją kawę i oglądają z zachwytem w oczach znajdujące się tam meble. Zieleń, którą zaprosiliśmy z ogrodu do środka, znakomite meble Tapa, budują niesamowity klimat.

Zjawiskowo wygląda też w tym miejscu…. bar

Tak, bar jest fantastyczny i można tam się napić dobrej kawy. To miejsce osiągnęło maksimum ze swojej funkcjonalności, nawet więcej niż zakładaliśmy w projekcie.

Coraz ważniejsze w projektach nowoczesnych biur jest kreowanie miejsca spotkań. Zdaniem pani ten trend nabiera na sile?

Jest to wyraźny trend, aby w biurach pojawiały się przyjazne przestrzenie do spotkań – nie tyle dedykowane do spotkań z osobami z zewnątrz, ale takie, w których mamy możliwość swobodnego porozmawiania z innym pracownikiem.

Sama jako projektant szukam inspiracji w miejscu, gdzie pracuję, i pozytywnej energii, którą przekładam później na pracę. Całe otoczenie Office Inspiration Centre, jak i jego wnętrze stanowią wspaniałe połączenie, które daje możliwość efektywnej pracy. Nadgodziny w takim miejscu pracy wydają się marzeniem i wcale tak nie bolą (śmiech).

Dużo pani pracowała z meblami Grupy Nowy Styl. Czy jakieś konkretne meble zwróciły pani szczególną uwagę?

Mam takie przeświadczenie, że wiele produktów, które poznałam, zostały mi w głowie i będę chciała wykorzystać w następnych projektach, nawet w domach. Zobaczyłam kilka krzeseł, które dobrze wpisałyby się w przestrzeń mieszkalną i stanowiły świetną alternatywę dla włoskich, drogich mebli. Szeroka gama kolorystyczna tych mebli daje też projektantowi dużą swobodę w projekcie, co jest bardzo istotne.

Wspomniała pani o tym, że krzesła typowo biurowe mogą wpisać się ciekawie w projekt mieszkania. A czy nie jest tak, że samo biuro coraz bardziej przypomina nam dom? Nawet tu w Office Inspiration Center są elementy, które bardziej dedykowane są przestrzeniom prywatnym, jak np. zasłony czy zieleń przypominająca nam doniczki na naszych domowych parapetach?

Teraz potrzeba pracy jest zupełnie inna niż kiedyś i faktycznie ma to przełożenie na ostateczny projekt biura.

Był taki czas, że pracownicy uciekali z wielkich, nieprzyjaznych open space’ów w pracę w domu, gdzie mieli wpływ na aranżację przestrzeni. Brakowało im zindywidualizowania przestrzeni i… klimatu. Żadne pieniądze nie zastąpią nam tego, że źle czujemy się w danym wnętrzu.

Teraz bardzo szybko kreują się trendy. Od kilku lat możemy zauważyć tendencję wzrostową w kierunku home office design. Teraz styl domowy pojawia się nawet w większych biurach – ludzie bowiem dostają tu coś więcej niż pensję. Im bardziej szczęśliwi i zadowoleni jesteśmy z przestrzeni, w której przybywamy, tym mamy lepsze pomysły i realizujemy siebie.

Cieszę się, że przybywa inwestorów, którzy zaczynają to zauważać. Przecież w pracy spędzamy tak naprawdę więcej czasu niż w domu, gdzie mieliśmy wpływ na jego wystrój.

Mam takie małe marzenie, aby nasi urzędnicy mieli możliwość pracy w pięknych biurach, może wtedy ich nastawienie do petentów by się zmieniło na lepsze?

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie