Jakub Bartos, Decoroom: klienci szukają tańszych rozwiązań



PropertyDesign.pl - 30-11-2020 10:12


Rebranding, działalność w czasie kryzysu i nowe trendy w aranżacji wnętrz, dla których bezpośrednim motorem napędowym jest trwająca pandemia - o tym między innymi rozmawiamy z Jakubem Bartosem, dyrektorem zarządzającym Decoroom.

Zdecydowaliście się Państwo niedawno na kompleksową zmianę identyfikacji wizualnej pracowni. Co zainspirowało Państwa do tych zmian?

Jakub Bartos: Już od pewnego czasu zastanawialiśmy się nad wprowadzeniem pewnych zmian w identyfikacji wizualnej, jednak zawsze pojawiały się tematy bardziej priorytetowe. Okres pandemii zmotywował nas do tego, aby podjąć prace związane z rebrandigiem. Inspiracją do tego procesu była potrzeba świeżości, chęć podążania za trendami, a także nasza dojrzałość w branży projektowania wnętrz. Chcemy, aby pracownia Decoroom była postrzegana jako nowoczesne miejsce do pracy, które wyróżnia dynamika i nowatorskie podejście do architektury wnętrz. Biorąc na warsztat logo, katalogi oraz całą identyfikację, myśleliśmy przede wszystkim o klientach i ich potrzebach. Tutaj bardzo znaczące było doświadczenie, które zebraliśmy pracując przez 11 lat w tej branży.

W jaki sposób elementy takie jak logotyp czy kolorystyka katalogów wpływają na pozyskiwanie klientów czy relacje z nimi? Czy warto inwestować w tego typu „lifting”?

JB: Minęły już ponad 2 tygodnie od zaprezentowania nowej identyfikacji wizualnej i z całą stanowczością mogę powiedzieć, że była to bardzo dobra decyzja. Nasi klienci, partnerzy biznesowi i pracownicy z ogromnym entuzjazmem przyjęli zaprezentowane przez nas zmiany. Odświeżony wizerunek Decoroom to dowód na to, jak nasza pracownia rozwinęła się w ciągu ostatnich lat. Prace nad rebrandingiem prowadziliśmy zespołowo, korzystając również z pomocy specjalistów zewnętrznych, którzy przyczynili się do tego sukcesu.

Pracownia Decoroom obchodziła w ubiegłym roku jubileusz 10-lecia. Jak na przestrzeni minionej dekady zmienił się rynek projektowania wnętrz w Polsce?

JB: W mojej ocenie to przepaść. Wystarczy spojrzeć na aktualne katalogi naszej pracowni i porównać je np. z tymi z 2009 roku. Myślę, że nasz zespół architektów mógłby opowiadać przez cały dzień o zmianach, jakie zaszły na rynku w ciągu tej dekady. Ciężko ująć to w kilku zdaniach.

Czy w działalności pracowni był taki moment, który mógłby Pan określić jako przełomowy?

JB: Myślę, że co jakiś czas Decoroom przechodzi jakiś przełomowy moment. Rozpoczynaliśmy swoją działalność w 2009 roku, w trakcie kryzysu gospodarczego, teraz mamy pandemię. Przed nami jeszcze wiele wyzwań, najważniejsze to optymistycznie patrzeć w przyszłość. Miejmy nadzieję, że niebawem wszystko wróci do normy i nasz showroom znowu będzie tętnił życiem, a spotkania z klientami nie będą musiały być uwarunkowane obostrzeniami sanitarnymi.

Wspomniał Pan, że Decoroom rozpoczynał działalność w czasie kryzysu, obecnie mierzymy się z kolejnym, tym razem koronakryzysem. Czy pandemia w negatywny sposób wpłynęła na Państwa działalność?

JB: Myślę, że jak każda polska firma odczuwamy skutki pandemii i lockdownu. Wychodzimy jednak z założenia, że w biznesie każdy wynik prędzej czy później można odrobić. Najważniejsze jest dla nas to, że nasi pracownicy są zdrowi i możemy im zapewnić odpowiednie warunki pracy. Bardzo mocno trzymamy kciuki za branże, które z dnia na dzień straciły 90 proc. klientów. Mamy nadzieję, że jak pandemia się skończy będą w stanie dalej prowadzić swoją działalność.

A czy zauważacie Państwo wpływ sytuacji epidemiologicznej w kraju na trendy w projektowaniu mieszkań?

JB: Wpływ pandemii na trendy w projektowaniu będzie można scharakteryzować w dłuższej perspektywie czasu. Na ten moment z pewnością zauważam pewne zmiany w postawie klientów. Kryzys ekonomiczny sprawił, że zaczynają oni szukać tańszych rozwiązań, ale równie dobrych jakościowo. Zaletą proponowanych przez nas pakietów jest to, że w ofercie Standard znajdziemy bardzo ładne, praktyczne materiały, których cena nie jest wygórowana. Niektórzy również wstrzymują się z podjęciem decyzji – czy wykańczać mieszkanie teraz czy chwilkę poczekać?

Dla niektórych home office się sprawdził, inni z utęsknieniem czekają na powrót do biur. Niezależnie od naszych preferencji, pewnie przynajmniej przez jakiś czas będziemy musieli pogodzić się z koniecznością pracy zdalnej. Jako ekspert w dziedzinie projektowania wnętrz, czy uważa Pan, że polskie mieszkania są przystosowane do pracy z domu? Jak można „zaadaptować” swoje cztery kąty na domowe biuro?

JB: Nikt z nas nie był przygotowany na taką sytuację. W marcu pewnie większość Polaków nie miała w swoich domach miejsca przystosowanego do pracy czy nauki zdalnej, ale jesteśmy narodem kreatywnym, więc poradziliśmy sobie z tym zadaniem. Myślę, że można by było ogłosić konkurs pt. „Pomysł na samodzielną aranżację miejsca do pracy w domu”, a wyniki mogłyby nas bardzo zaskoczyć.

Przy aranżacji domowego biura należy przede wszystkim przeanalizować własne potrzeby i dostosować taką przestrzeń indywidualnie. Bardzo ważny jest również dobór kolorów. Nie mogą nas one rozpraszać, powinny sprzyjać pracy intelektualnej. Jeśli ktoś nie ma czasu albo nie potrafi samodzielnie zaaranżować domowego biura to zapraszam do Decoroom. Nasi architekci chętnie zaprojektują komfortową przestrzeń, odpowiednią do życia, pracy i wypoczynku.

Dziękuję za rozmowę