Krakowski Kazimierz - uwielbiany przez turystów i inwestorów



Propertydesign.pl - 23-04-2018 13:00


Nie tak dawno Kazimierz postrzegany był jako jedno z najbardziej zaniedbanych miejsc w Krakowie. Sytuacja ta stopniowo zmieniała się na lepsze. Wraz z turystami pojawiła się potrzeba stworzenia dla nich odpowiedniej infrastruktury – zauważa Cyprian Chałupczak, współzałożyciel spółki Koneser Group. Adaptacja zabytkowej kamienicy na hotel butikowy może być nie lada gratką dla inwestora. A takich na Kazimierzu nie brakuje.

Krakowski Kazimierz przeżywa dziś prawdziwy boom. Turyści go uwielbiają. Czy jest to dobre miejsce na kolejne inwestycje hotelowe?

Jeszcze nie tak dawno Kazimierz postrzegany był jako jedno z najbardziej zaniedbanych miejsc w Krakowie. Nic w tym dziwnego – był jednym z tych obszarów, które najmocniej ucierpiały w wyniku II wojny światowej. Sytuacja ta stopniowo zmieniała się na lepsze, ale największy boom w rozwoju i odbudowie Kazimierza rozpoczął się w momencie napływania do miasta coraz większej ilości turystów, co można datować na początek XXI wieku.

Wraz z turystami pojawiła się potrzeba stworzenia dla nich odpowiedniej infrastruktury. Głównym jej elementem były obiekty hotelowe. Operatorzy hotelowi do wyboru mieli dwie ścieżki: budowanie swoich obiektów na wolnych połaciach terenu bądź jako tzw. plomby, albo przeprowadzanie generalnych remontów zabytkowych kamienic, które choć zachwycały sztukaterią i wyjątkowymi wnętrzami, to wymagały dużego nakładu sił i pieniędzy, aby ponownie stały się zdatnym do użytku budynkiem, a zwłaszcza gdy mowa o klasie hotelowej. Dzisiejszy Kazimierz to wielobarwny mix obu tych rozwiązań.

Czy nie łatwiej byłoby skupić się na terenach bliższych płyty Rynku Głównego bądź Plant, zamiast inwestować w dzielnicę, którą krok po kroku, przez lata, trzeba było przywracać do życia?

Z pewnością. Jednak Kazimierz przyciągał, przyciąga i przyciągać będzie. Na pewno swoją wyjątkową historią, której ślady odnajdujemy na każdym kroku wędrówki przez klimatyczne uliczki tej dzielnicy. To właśnie ten element najmocniej przemawia do turystów z całego świata, a jeśli przekonuje turystów – to i branżę hotelową.

I lokalizacja jest doskonała?

Tak, naprawdę świetna lokalizacja – relatywnie blisko do ścisłego centrum Krakowa oraz w bezpośrednim sąsiedztwie Bulwarów Wiślanych, a także wszystkich najważniejszych zabytków miasta. Kazimierz jest też doskonale rozpoznawalnym miejscem wśród turystów, którzy jednym tchem wymieniają w pierwszej trójce koniecznych do zwiedzenia i zobaczenia miejsc w stolicy Małopolski właśnie dzielnicę żydowską. To daje hotelarzom pewność, że ich inwestycja spotka się z zainteresowaniem osób poszukujących noclegów w Krakowie.

Wydaje się, że to idealne miejsce na inwestycje typu hotele butikowe?

Hotele butikowe stają się coraz popularniejsze i doceniane przez turystów, szczególnie tych, którzy ceniąc sobie kameralność, spokój i intymność.

A na tego typu hotel chyba najlepiej nadaje się zabytkowa kamienica?

Przy takim założeniu najlepszym rozwiązaniem staje się adaptacja zabytkowej kamienicy, których na Kazimierzu nie brakuje, na obiekt hotelowy. Styl i elegancja budynku idą w parze z potrzebami klientów, a to już prosta droga do sukcesu.

Co jest jeszcze atutem Kazimierza?

Kazimierz stał się także przestrzenią dla wielu niestandardowych działań w obszarze kultury i sztuki, ale także gastronomii czy mody – wszystkie te miejsca oferujące jedyne w swoim rodzaju produkty czy usługi, często na skalę wykraczającą poza nasz kraj, stają się dodatkowym wabikiem w rękach hotelarzy.

Podsumowując naszą rozmowę, czy Kazimierz jest atrakcyjną lokalizacją dla hoteli? I czy potencjał Kazimierza jest w pełni wykorzystany?

To, czy Kazimierz może być atrakcyjną lokalizacją dla hoteli lub aparthoteli potwierdzają najlepiej kolejne inwestycje powstające na tym terenie. Potencjał Kazimierza dla branży hotelarskiej nadal nie jest w pełni wykorzystany, a jak pokazują ilości rezerwacji i terminy, które w niektórych obiektach rezerwować trzeba z co najmniej kilkumiesięcznym wyprzedzeniem – nie tylko inwestorzy, ale przede wszystkim turyści zgadzają się z postawioną tezą.