Maciej Jakub Zawadzki: Nowy Europejski Bauhaus może przemówić do naszego rozsądku



PropertyDesign.pl/AS - 07-05-2021 11:59


Musimy dbać o środowisko nie za 30 lat, ale już teraz - postuluje prelegent 4 Design Days (www.4dd.pl), Maciej Jakub Zawadzki, architekt i założyciel pracowni MJZ, a także współzałożyciel miejskiego think tanku LURE, wybranego przez Komisję Europejską jako oficjalny Partner do inicjatywy Nowy europejski Bauhaus (New European Bauhaus).

Już 13 maja odbędzie się 4 Design Days Online, internetowa odsłona święta architektury i designu. Tematem przewodnim wydarzenia jest Nowy Europejski Bauhaus, a Maciej Jakub Zawadzki weźmie udział w sesji Nieśmiertelny Bauhaus w nowej roli (10.00-11.25).

4 Design Days Online już w najbliższy czwartek - ZAREJESTRUJ SIĘ

Założona przez Pana inicjatywa LURE została oficjalnym partnerem Nowego Europejskiego Bauhausu. Na czym będzie polegać Państwa współpraca?

Maciej Jakub Zawadzki: Już kilka lat temu założyliśmy z moim wspólnikiem Jackiem Kowalskim miejski think-tank Laboratory for Urban Research & Education (w skrócie LURE), który ma formułę prawną stowarzyszenia. Nie zamykamy się tylko na Warszawę, w której jesteśmy zarejestrowani bo jesteśmy również obecni również np. w Brukseli. Również staramy się otwierać na inne kraje jeśli chodzi o naszych członków mając ich w Rumunii, Włoszech, Szwecji, Hiszpanii. Ta lista ciągle rośnie. Na bazie naszego doświadczenia związanego ze zrównoważonym rozwojem i naszymi innowacyjnym projektami zostaliśmy na drodze selekcji wybrani przez Komisję Europejską do wzięcia udziału w inicjatywie Nowego Europejskiego Bauhasu jako oficjalny partner.

Jesteśmy zdaje się jedyną organizacją z polski zrzeszającą aktywnych architektów i urbanistów w tym gronie. W dużym skrócie to takie ciało doradcze, które ma pomóc nakreślić strategię zielonego rozwoju Europy by móc osiągnąć wspólnie neutralność klimatyczną.

Bycie oficjalnym partnerem to dla nas niewątpliwy zaszczyt, ale i też wyzwanie. 40 % emisji dwutlenku węgla związane jest z naszym pokrewnym obszarem działalności czyli budownictwem.

Jest dużo do zrobienia. Będziemy organizować oficjalne wydarzenia NEB’u by nagłaśniać dobre praktyki… ale i też wytykać te złe. Nie ma czasu na nadmierne konwenanse gdy „nasz dom płonie”. Musimy dbać o środowisko nie za 30 lat ale już teraz. Cel 2050 roku jest bardzo szczytny jednak jak kiedyś napisał John Donne „no man is an island”. Jesteśmy w tym wszyscy na świecie razem. Mamy wspólny dach, który się pali. Uzyskanie bardzo dobrych wyników w jednym miejscu przy złych w wielu innych regionach na świecie nie zmieni znacznie naszej sytuacji. Ocieplenie jest bowiem globalne. Dlatego LURE ma działać bardzo szeroko i internacjonalnie.

Obiecujecie działać w celu transformacji miast w atrakcyjne przestrzenie, które koncentrować się będą na jakości życia człowieka i jego relacjach z przyrodą. Czy w Europie (a może nawet w Polsce) są miasta, którym najbliżej do idei takiego miasta?

Maciej Jakub Zawadzki: Bliska mojemu sercu Kopenhaga, w której mieszkałem parę lat podczas pracy w biurach projektowych, chce osiągnąć swoją neutralność klimatyczną już za 5 lat. Inne stolice europejskie podążają za tym trendem. Często takie zapowiedzi należy traktować z przymrużeniem oka (jak zakaz wjazdu do centrum miast europejskich z silnikami diesla do 2020 roku) ale tam konkretne akcje są wprowadzane w życie.

Czym powinno się charakteryzować zrównoważone miasto przyszłości?

Maciej Jakub Zawadzki: Paryż chce być miastem „15 minutowym”. Wspomniana Kopenhaga już „5 minutowym”. Wszystkie ważne dla mieszkańca usługi powinny być dla niej/dla niego dostępne w takim zasięgu czasowym. Jazda komunikacją miejską, rowerami czy spacery mają wystarczyć by sprawnie przemieszczać się po mieście. A skoro przejście z mieszkania do szkoły, przedszkola, sklepu czy nawet miejsca pracy ma zająć 5 minut to należy planować i tworzyć dzielnice, które nie są monofunkcyjne. Promowanie budowy w tej lokalizacji czy innych ścieżek rowerowych jest już czymś bezdyskusyjnym. Jednak możliwe jest dalsze usprawnienie komunikacji miejskiej – jak zwiększenie ilości autobusów elektrycznych czy częstotliwości kursowania metra w centrum miast by jeździły nie rzadziej niż co 2 minuty.

Jak widać nie trzeba łamać życia ludziom w imię walki z globalnym ociepleniem. Chodzi o zmianę niektórych nawyków. A rozwój zrównoważony może nawet wiązać się z udogodnieniami. W biurze BIG w Kopenhadze, którego jestem praktycznie wychowankiem udowodniliśmy to wygrywając konkurs na spalarnię śmieci, której dach czyli tzw. piąta elewacja normalnie praktycznie nieużywana, został przeznaczony na stok narciarski. Jedną z głównych inspiracji dla pomysłu takiej formy aktywności w mieście, była nomen omen nasza warszawska Górka Szczęśliwicka.

Teraz po blisko 10 latach obiekt w Danii jest otwarty i jest nie tylko jedną z najbardziej ekologicznych spalarni świata, zgodnie z naszym zamiarem ogrzewając ze spalania śmieć duża część miasta, ale i jedną z głównych atrakcji turystycznych kraju. Jest dużo miejsca jeszcze na usprawnienie infrastruktury w miastach. Mamy w LURE wiele pomysłów.

Jak Pana zdaniem architekci i projektanci mogą pomóc wdrażać idee Nowego Europejskiego Bauhausu w swojej codziennej pracy?

Maciej Jakub Zawadzki: To nie jest jedno czy kilka propozycji zmian, ale cały ich katalog. Jak to mówią „design nie uratuje świata ale może go usprawnić” . Tak samo jest ze zrównoważonym rozwojem – to suma działań odbywających się na wielu płaszczyznach w tkance miejskiej czy w skali kraju.

Dla przykładu – nie możemy stawiać ślepo na elektryczną mobilność skoro prąd jest głównie u nas nadal produkowany poprzez ładowanie dwutlenku węgla w atmosferę. Musi ona koniecznie iść w parze w większej skali z odnawialnymi źródłami energii - panelami słonecznymi, biogazowniami czy farmami wiatrowymi. Ktoś powie, że to nie jest zadanie dla architekta a raczej urbanisty i to miejskiego, ale to nieprawda. W każdym naszym projekcie biurowym w mojej pracowni projektowej promujemy np. zielone ekrany wzbogacone dużą ilością turbin wiatrowych. Przy kolejnym podejściu, tym razem w parku biurowym w Warszawie, chyba uda nam się to zrealizować bo mamy bardzo dobrego klienta, który wie jaki jest trend inwestycyjny na świecie. Bez praktycznych eko-rozwiązań nie ma szans na uzyskanie finansowania.

Kolejnym pomysłem do stosowania na szeroką skalę na co dzień przez architektów może być możliwe ponowne wykorzystanie materiałów budowlanych czy też pozyskanie ich z lokalnych źródeł w rejonie. Dzięki temu transport ich nie będzie emitował CO2. Podobnie jak w przypadku praktycznego wykorzystania ziemi z koniecznych wykopów by stworzyć na tej samej działce projekt zagospodarowania terenu.

Ograniczenie ilości betonu (z cementem jako składnik) w projekcie jako głównego emitenta CO2 w budownictwie jest oczywiście wszystkim znane. Sadzenie na dużych konstrukcjach z tego materiału lasu drzew nie zbilansuje nam jednak tego co jest pod spodem. Nie są to łatwe decyzje projektowe o czym sami wiemy w naszym biurze projektowym, ale trzeba wystrzegać się greenwashing’u.

Zieleni mamy w Polsce całkiem sporo i dbajmy o nią. Polska to, jakby nie patrzeć, w porównaniu z mocno zurbanizowaną Europą Zachodnią zielony kraj a nasza stolica plasuje się w czołówce zielonych miast z 40 % powierzchni z drzewami i 13 % z zielenią niską. Jednak popularny jest kierunek tworzenia zabetonowanych czy wybrukowanych powierzchni na placach miejskich w imię wprowadzenia wizualnego ładu i porządku, zupełnie jakbyśmy byli miastem portowym (a w Kopenhadze jednak sadzi się teraz drzewa na masową skalę). Na miejscu przestrzeni powstałej jeszcze za PRL-u, ale posiadającej drzewa czy kameralne oczka wodne powstają niebezpieczne wyspy ciepła. Często z dofinansowaniem unijnym bo wydatkowane fundusze są przez lokalną agencję. Trzeba odwrócić ten trend.

Podobny paradoks występuje z retencją wody. Jako projektanci wiemy już, że należy wykorzystywać powierzchnie dachów i zbiorniki do gromadzenia deszczówki, ale nie występują one często gdy obok budynków powstają wielkie trawiaste powierzchnie. W takich przypadkach należy już raczej przejść na niskowodną zieleń.

My, architekci, projektanci mamy dużo do przemyślenia. Jesteśmy jednak optymistami. W (ostatnią) porę powstają takie inicjatywy jak Nowy Europejski Bauhaus, które mogą przemówić do naszego rozsądku, co zaprocentuje w przyszłości naszej i kolejnego pokolenia.

Dziękuję za rozmowę

4 Design Days Online - ZAREJESTRUJ SIĘ