Marta Sękulska-Wrońska, WXCA: Kryzys to impuls do zmian



PropertyDesign.pl / AL - 18-03-2020 13:02


Kryzys to impuls do zmian. Wierzę, że dzięki temu "życiowemu doświadczeniu" dostrzeżemy jako cywilizacja nasze błędy i odwrót od konsumpcjonizmu przybierze na sile, a wartości podstawowe zyskają na wadze - uważa Marta Sękulska-Wrońska, architekt IARP, partner WXCA, prezes Oddziału Warszawskiego SARP.

Sytuacja, w jakiej musimy się odnaleźć, jest dużym wyzwaniem dla wszystkich. Organizacja pracy i życia z rozwijającą się pandemią w tle wymaga poradzenia sobie z bardzo różnymi obszarami.

- Z jednej strony mamy decyzje operacyjne, które sprowadzają się np. do umożliwienia zespołowi pracy zdalnej, inwestycji w rozwiązania techniczne, z drugiej – aspekty emocjonalne – troska o zdrowie pracowników, inwestorów, partnerów biznesowych, własne i swoich najbliższych. Zapewnienie wystarczającego poczucia bezpieczeństwa zespołowi, zarządzanie emocjami, reagowanie w sytuacji zmiany – to teraz bardzo ważne zadania, a z racji pracy zdalnej – utrudnione. Wymiana energii w trakcie pracy zespołowej musi teraz zaistnieć poprzez łącza internetowe. Poczucie wspólnoty myśli musi się teraz zrodzić przy nowym sposobie komunikacji - zauważa Marta Sękulska-Wrońska.

To nie czas na bierną postawę!

Jednocześnie pracownie projektowe są jednym z ogniw w branży budowlanej. - Emocje towarzyszące niepewności jutra, podążanie ku nieznanemu, mają wpływ na sektor inwestycyjny. Przestoje w zakładach produkcyjnych powodują braki dostaw materiałów na place budowy - „Vis maior” - nadmienia architekt.

Co dziś możemy zrobić? - Może mogliśmy wybrać lokalnych dostawców materiałów? Wybrać wypoczynek nad Bałtykiem, w Bieszczadach czy na Podlasiu? Uszyjemy własne maseczki! W takiej postawie widzę szanse dla rodzimych przedsiębiorców – w znajdywaniu przez nich sposobu na dostosowanie się do okoliczności - radzi Marta Sękulska-Wrońska.

Architekt, od rządu oczekuje zapewnienia bezpieczeństwa, ochrony wartości nadrzędnej jakiej jest życie, stabilności i przewidywalności, które pozwolą odbudować się gospodarce. - To nie są czasy, kiedy można wykazywać postawę bierną, trzeba analizować, uczyć się, reagować, dostosowywać - podkreśla.

- Kryzys to impuls do zmian. Wierzę, że dzięki temu "życiowemu doświadczeniu" dostrzeżemy jako cywilizacja nasze błędy i odwrót od konsumpcjonizmu przybierze na sile, a wartości podstawowe zyskają na wadze. Cóż innego jak konieczność izolacji pokazałoby nam, jak bardzo potrzebujemy kontaktu osobistego z drugim człowiekiem. Czy w naszym intensywnym życiu codziennym zapukalibyśmy do sąsiada z pytaniem, czy nie zrobić mu zakupów? Świat musiał wyhamować i my razem z nim i nagle rozmyty w pędzie obraz za oknem udało się dostrzec w pełnej ostrości: targ mięsny w Wuhan, mętna woda kanałów Wenecji, startujące puste samoloty, by uniknąć konsekwencji odwołania lotu… Liczę na zwycięstwo człowieczeństwa i rozumu - konkluduje Marta Sękulska-Wrońska.