Metodologia BIM w Polsce. Nie wrócimy do ręcznego rysowania projektów



PropertyDesign.pl - 13-06-2022 09:02


Przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii powstał zespół ds. modelowania informacji o budynkach BIM. - Mam nadzieję, że teraz prace znacznie przyspieszą - uważa Maciej Zuber, architekt, pełnomocnik Zarządu Głównego SARP ds. BIM.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii informuje o przełomie na drodze do cyfryzacji procesu budowlanego w Polsce. Tak określa niedawne powołanie przy ministerstwie grupy roboczej ds. modelowania informacji o budynkach BIM. Możemy już mówić o kamieniu milowym we wdrażaniu tej technologii?

Maciej Zuber, architekt, pełnomocnik Zarządu Głównego SARP ds. BIM: - Może nie sam fakt powołania takiego zespołu jest ważny, co jego skład, a z nim wiążę największe nadzieje. Grupie przewodniczy Tomasz Piotrowski z Politechniki Warszawskiej, który jest wybitnym specjalistą w tej dziedzinie. Poza tym wielu członków zespołu było od dawna zaangażowanych w prace związane z upowszechnianiem BIM w Polsce, np. zastępca przewodniczącego grupy Dariusz Kasznia, który wraz ze mną był jednym ze współautorów opracowania „BIM Standard PL”. Teraz zespół będzie nie tylko ciałem doradczym ds. BIM w ministerstwie, ale otrzyma też konkretne narzędzia, np. możliwość proponowania rozwiązań legislacyjnych, które uproszczą realizację projektów bazujących na BIM.

Jak Pan ocenia tempo wprowadzanych prac?

Od wielu lat stowarzyszenia i organizacje pozarządowe domagały się aktywności i wsparcia władz centralnych w implementacji BIM do polskiej działalności inwestycyjnej. Również Stowarzyszenie Architektów Polskich. Mam nadzieję, że teraz prace znacznie przyspieszą. Im wcześniej to zrobimy, tym lepiej.

Dlaczego jest to takie ważne?

Obrazowo można to porównać do wyboru między użyciem śrubokręta i wkrętarki. Ręczne mocowanie wkrętów jest możliwe, ale już przy dużej ich liczbie lepiej użyć wkrętarki. To rozwiązanie mniej uciążliwe, mniej czasochłonne, za to bardziej precyzyjne. Podobnie jest z wykorzystaniem BIM. Oczywiście zawsze możemy wrócić do ręcznego rysowania projektów budynków, tylko po co? Poza tym prędzej czy później narzuci to i tak optymalizacja kosztów.

Pytanie więc nie powinno brzmieć czy ustawowo wymagać BIM, tylko od kiedy? Tym bardziej że mamy już wdrożoną międzynarodową normę ISO 19650, która - choć nie jest obligatoryjna - zawiera zasady dotyczące zarządzania informacjami przez cały cykl życia obiektu budowlanego.

Czerpiemy z doświadczeń Wielkiej Brytanii, która od lat stawiana jest nam za wzór. To właśnie na Wyspach opracowano wspomniane standardy ISO 19650. Jak Polska wypada pod tym względem na tle innych krajów?

Nie jest najgorzej, bo z problemami podobnymi do naszych boryka się nadal wiele krajów europejskich. Z drugiej strony daleko nam do pionierów takich jak Wielka Brytania czy Skandynawia. Korzyści wynikające z wykorzystania technologii BIM dostrzegły już kilka lat temu Niemcy, gdzie BIM jest obowiązkowy przy zamówieniach publicznych oraz projektach o wartości powyżej 100 mln euro.

Powołana przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii grupa ds. BIM analizuje działania związane ze strategią wdrażania BIM w Czechach. Od przyszłego roku ma tam obowiązywać BIM na wszystkich budowach z zamówień publicznych.

Kierunek, który obrały Czechy, jest oczywiście słuszny. Powiem więcej - innej drogi nie ma. Władze Czech po prostu zauważyły wcześniej od nas, że wysoka jakość architektury jest właśnie wynikiem stosowania tej metodologii.

Może ustawodawstwo takie, jak u naszych południowych sąsiadów, nie jest nam potrzebne?

Jeżeli chcemy, żeby inwestycje publiczne realizowane były z poszanowaniem czasu, nakładu pracy i materiałów, to zapisy takie są konieczne.

Wspomnieć też należy, że BIM to nie tylko projektowanie czy wykluczenie kolizji międzybranżowych, choć są one bardzo ważne. To również tworzenie modelu powykonawczego, który jest cyfrowym odzwierciedleniem budynku. Taki model dostępny po zakończeniu budowy pozwala na zarządzanie obiektem, usprawnia prace konserwatorskie czy późniejszy remont lub przebudowę. Świadomi tego inwestorzy będą coraz częściej wymagali modelu powykonawczego w BIM, bo im się to zwyczajnie będzie opłacało. Ten trend jest już zresztą bardzo dobrze widoczny w dużych firmach, które projektują z wykorzystaniem technologii BIM.

Grupa Robocza ds. BIM przy Ministerstwie Rozwoju i Technologii: Przewodniczący - Tomasz Piotrowski, Zastępca Przewodniczącego - Dariusz Kasznia, Sekretarz - Katarzyna Orlińska-Dejer. Członkowie: Bohdan Lisowski, Justyna Pożarowska, Jarosław Sosnowski, Aleksander Szrener, Anna Trenda, Robert Szczepaniak, Kamil Stolarski, Marek Salamak, Jacek Magiera, Adam Baryłka.