REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 09 lut 2015 11:35
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Paweł Gardasiewicz, właściciel Grupy Advertis, Monika Gardasiewicz Art Director Grupy Advertis
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem
Naszą perełką są biura - można wykazać się nietuzinkowym podejściem

Dla Moniki i Pawła Gardasiewiczów z Grupy Advertis, współpraca z architektami to bardzo inspirujące doświadczenie. To oni pracowali przy wystawie Muzeum Historii Żydów Polskich, projektowali systemy identyfikacji wizualnej dla Google, szpitalu Medicover, firmy Unilever. W wywiadzie dla Propertydesign.pl opowiadają o swojej kreatywnej pracy.

REKLAMA

Jak wygląda przygotowanie projektu showroomu?

Paweł Gardasiewicz: Dobrze przygotowany showroom musi być przede wszystkim efektowny. To miejsce, do którego przychodzimy, aby obejrzeć, dotknąć, wypróbować produkt bądź usługę. Nie ma tutaj kryterium wydajnego zagospodarowania przestrzeni. Kluczową rolę odgrywa estetyka ekspozycji. Showroom powinien zaskakiwać, inspirować i przykuwać uwagę. Przy realizacji tego typu zleceń proponujemy naszym klientom zabawę materiałami, fakturami oraz odcieniami, bo tego typu miejsce, aby spełniało swoją funkcję powinno oddziaływać na wszystkie zmysły, prezentując jednocześnie ofertę danej firmy w pigułce.

A jak układa się współpraca z architektami?

PG: Większość z naszych realizacji opiera się na trójstronnej współpracy: inwestor, biuro projektowe i my. Grupa Advertis składa się z kilku działów: handlowego, technologii, designu, produkcji, zaopatrzenia oraz także montażu. Dzięki takiemu kompleksowemu podejściu realizujemy wymagania inwestora, urzeczywistniając projekty architektów.

Monika Gardasiewicz: Współpraca z architektami to bardzo inspirujące doświadczenie. Spotkania często odbywają się w naszej siedzibie, gdzie mamy do dyspozycji showroom oraz halę produkcyjną. Prezentujemy różnorodne materiały: metal, drewno, corian, nanolaminaty itp., dobieramy faktury: połyskujące, matowe, brokatowe, świecące… Każdy materiał można dotknąć i zestawić, aby zobaczyć jak ze sobą współgrają. Architekci doceniają takie spotkania, po których znacznie łatwiej dobrać potrzebne surowce do realizacji elementów w danym wnętrzu.

Państwa klienci są wymagający? Marudzą?

PG: Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego, że inwestorzy oraz generalni wykonawcy zgłaszają się do nas z wymagającymi, z pozoru zupełnie abstrakcyjnymi zleceniami. Postrzegają nas jako zespół do zadań specjalnych. Ale każda aranżacja to nie tylko estetyka, lecz długa lista warunków, za spełnienie których bierzemy odpowiedzialność. Jakość, trwałość i niepowtarzalność – to dla nas najważniejsze wartości. Każdy wymagający klient to dla nas wyzwanie, okazja do rozwoju i pokazania wachlarza możliwości.

Czego wymagają inwestorzy obiektów komercyjnych - biur, centrów handlowych?

PG: To zależy czy mamy do czynienia z funduszem zarządzającym dużymi projektami – w tym przypadku często są to projekty regulowane odgórnie, zgodnie z normami obowiązującymi np. w całej sieci sklepów. Takie realizacje niosą mniejszy potencjał kreacji dodatkowej, detali, smaczków, co nie znaczy, że są mniej interesujące, bo oznacza to zazwyczaj pracę nad zaawansowanymi systemami komunikacji wizualnej. W przypadku małych firm albo restauracji, znacznie częściej można pozwolić sobie na designerską i oryginalną kreację różnorodnych elementów. Naszą perełką są biura, a biura klientów, dla których pracujemy reprezentują najwyższy standard. Tam można wykazać się nietuzinkowym podejściem.

MG: Większość obiektów komercyjnych dąży do efektu charakterystycznego dla klasy premium. Przy tego typu realizacjach główną rolę oprócz designu, funkcjonalności i trwałości odgrywa jakość wykonania – odpowiedni dobór materiałów czy sposób łączenia. Te same standardy powinny dotyczyć zarówno dużych powierzchni, jak i detali, które mogą sprawiać kolosalną różnicę w odbiorze danego miejsca.

Skąd Państwo czerpią inspiracje?

MG: Inspiracją zawsze jest to, co nas otacza. Trendy bardzo często obserwujemy w modzie, wystroju wnętrz, sztuce czy innego typu kreacjach. Często widzę, że tendencje modowe, wkraczają również do naszych domów. W przestrzeniach komercyjnych również mamy do czynienia ze zmiennymi konwencjami. Kiedyś królował styl dość stonowany, teraz pojawiły się intensywne kolory w zestawieniu z surową szarością, czy beżem, a już niebawem dominować zaczną wnętrza w estetyce francuskiej - złamane postarzanymi, matowymi tynkami i nowoczesnością. Jako Art Director Grupy Advertis odwiedzam wiele liczących się na świecie targów wnętrzarskich i tam wychwytuję to, będzie wiodące w najbliższej przyszłości. Paryż jest miejscem, gdzie szukam odnośników w modzie, by połączyć je z designem. Oglądam również wiele projektów, które realizowane są w Polsce i na świecie. Myślę, że największą inspiracją jest to, co aktualnie wchodzi na rynek wśród materiałów. Sposób przetworzenia, kompozycji, formowania – trendy rodzą się wraz z nowymi technikami obróbki.

Jak wyróżnić się dobrym Systemem Identyfikacji Wizualnej?

W naszej pracy często wchodzimy do przestrzeni, które już istnieją, musimy zrozumieć pewne niuanse tego miejsca, stworzyć charakterystyczne detale identyfikacji wizualnej. Nigdy nie używamy gotowych rozwiązań, nie proponujemy tego samego pomysłu dla różnych klientów, co powoduje, ze każdy SIW jest inny.

PG: W związku z tym, że system identyfikacji wizualnej dobiera się do wnętrz, to jest już ostatni element, ostatni etap wyposażenia przestrzeni. Kiedyś popularne było PCV, pleksi, oklejanie folią np. z motywem graficznym. Dziś częściej wykorzystuje się materiały naturalne – drewno, aluminium, szkło, mosiądz i coraz częściej szlachetny corian. Wykorzystanie takich materiałów zauważalnie podnosi standard danego miejsca.

MG: Właściwie utrudniamy sobie życie, bo do każdego elementu podchodzimy jak do eksponatu. Ważna jest nie tylko spójność całości, lecz także maksymalna funkcjonalność, jakość i estetyka w każdym szczególe. Dla nas tabliczka przy drzwiach do gabinetu jest jak elegancki wazon ze świeżymi kwiatami i krystaliczną wodą czy biżuteria dla kobiety. Elegancka forma jest niezbędnym elementem SIW.

Jak na przestrzeni lat zmieniały się tendencje aranżowania przestrzeni biurowych?

PG: Kiedyś nie dbało się o tego typu rzeczy, w biurze najważniejsze były powierzchnia, liczba biurek, gabinet dyrektora. Dziś natomiast biuro staje się wizytówką firmy. Dawniej pracowaliśmy tylko nad przestrzeniami dla gości i pracowników wysokiego szczebla. Od paru lat w dużych korporacjach ten wizerunek przenosi się także na miejsca dla pracowników – nie są to już szare biura, z szarą wykładziną itd. Ta tendencja pokazuję zmianę świadomości firm, bo pracownik spędza w miejscu pracy więcej niż połowę swojego życia.  Profesjonalnie  zaaranżowana przestrzeń, przyczynia się do wzrostu efektywności i kreatywności pracownika. To znak czasów, w których żyjemy. Komfort pracownika daje lepsze efekty.

Dobrym przykładem jest marka Unilever, z którą mamy przyjemność pracować od wielu lat. Według nas to był pionier we wprowadzaniu nowoczesnych aranżacji biur, trosce o komfort pracowników.

W biurze Unilever wnętrza zaprojektowali architekci z Massive Design, my natomiast byliśmy odpowiedzialni za identyfikację wizualną. To aspekt, który ma zdecydowane przełożenie na wygodę i efektywność pracy. To wieloetapowy proces, który wymaga dokładnej analizy przestrzeni – trzeba przejść się każdym korytarzem, obserwować, zastanowić jak pracownik czy gość ma dotrzeć do danego miejsca. Często od parkingu po drzwi, do których zmierza dana osoba.

Dzisiaj w większości dużych firm z równą dbałością projektuje się przestrzeń pracowniczą i tę przeznaczoną dla gości...

MG: Na świecie ten trend został zapoczątkowany przez słynne biuro Google w Zurychu. Grupa Advertis pracowała przy realizacji biura Google we Wrocławiu. Tworzyliśmy tam elementy takie jak drewniane koła pod sufitem w kantynie, parawan z trawą zamrożoną w żywicy, ściana z kurpiowskimi wycinankami, które przechodzą w podłogę. Wystarczy wymienić te elementy, aby zrozumieć, że nie jest to standardowe biuro. Za projekt odpowiadała firma Ghelamco Poland. Obecnie pracujemy między innymi nad aranżacją biura Frontex w Warsaw Spire.

Kierują się Państwo modą na ekologię?

MG: Ekologia wchodzi do wnętrz – jest coraz większe zapotrzebowanie na naturalne materiały, są specjalne tapety, kleje itp. Dostawcy również starają się dostarczać takie materiały, które będą spełniać normy.W tym przypadku myślę, że to nie tylko moda, ale głębszy kierunek zmian, który przysłuży się środowisku i ludziom. Jednym z naszych ostatnich projektów było oznakowanie kilku pięter firmy Warbud S.A. w nowej siedzibie w biurowcu Pacific Office z założenia miał być eco, bez wykorzystania sztucznych materiałów. Realizacja jest w toku, więc udało się sprostać oczekiwaniom klienta.

Co się składa na SIW?

MG: System Identyfikacji Wizualnej – to struktura oznakowania wszystkich przestrzeni biura od a do z, logotypy na elewacjach budynków, szyldy tablice parkingowe, tabliczki przy drzwiach gabinetów i pokoi. Nie wolno zapominać, że elewacja jest również nośnikiem promocyjnym, musi być dobrze zaprojektowania, gdyż buduje wizerunek i wartość marki. Ważna jest równowaga miedzy funkcją informacyjną i wizerunkową. My pracujemy głównie dla biur, choć w naszym portfolio jest też szpital Medicover , w którym SIW miał zarówno estetycznie wglądać, jak i pełnić głównie funkcję informacyjną, szczególnie ważną w przestrzeniach użyteczności publicznej.

W ciągu wielu lat pracy zdobyliśmy na tyle bogate doświadczenie, że nawet jeśli w aranżację obiektu nie jest zaangażowany architekt wnętrz czy już dawno zakończył swoją pracę – możemy doradzić klientowi. Mamy też własny styl, śledzimy trendy, potrafimy uatrakcyjnić biuro, przedstawić wiele propozycji i zawsze dochodzimy do kompromisu. Jesteśmy dumni ze wszystkich naszych projektów.

Dla jakich klientów pracują Państwo przy budowaniu SIW?

PG: Od wielu lat pracujemy z Medicover, nie tylko w Polsce, wspominaliśmy też o firmie Unilever. Ciekawym przykładem jest Sound Garden Hotel w Warszawie, gdzie tworzyliśmy SIW od podstaw, od małych tabliczek, przez pylony, totemy wewnątrz i na zewnątrz, litery na dachu, oznakowania pokoi, szyb łazienkowych – jest to kompleks biurowo-hotelowy należący do Swede Center. To ciekawa formuła bezobsługowa dlatego w tym przypadku SIW był szczególnie ważny. Każde piętro ma tam inny klimat – rockowy, jazzowy itp. wszędzie motywem przewodnim jest muzyka, co musieliśmy podkreślić również w naszej pracy. Nie ma tam typowych oznakowań – numery na drzwi wykonane są ze specjalnego wzoru (2 tys. kółek w różnych konfiguracjach). Wachlarz naszych klientów jest coraz większy, cieszymy się, że jesteśmy coraz bardziej doceniani jako profesjonalista w tej dziedzinie.

Często wprowadzamy korekty kiedy obiekt zaczyna żyć, na potrzeby konferencji bądź zmian w strukturze firmy Dlatego zawsze trzeba być przygotowanym na zmiany.

Ostatnio skończyliśmy projekt dla Banku BPS – to również była bardzo ciekawa realizacja. Biuro w Warszawie, kreatywny pomysł na przewrotną komunikację -  przykład połączenia opowieści reklamowej, nawiązującej do spotów, przełożonej na język komunikacji w biurze, nawigacji dla klientów. W tym przypadku współpracowaliśmy z copywriterami, nie z architektami. Od początku byliśmy doradcą technologicznym, recenzowaliśmy różne koncepcje pod tym względem. Dostarczaliśmy próbki materiałowe, także nadaliśmy trzeciego wymiaru projektom copywriterskim.

Jakie prace wykonali Państwo dla Muzeum Historii Żydów Polskich?

PG: Byliśmy jednym z kilku wykonawców wystawy stałej. To dokumentacja tysiącletniej historii Żydów w Polsce. Każda z galerii ma swoją estetykę, podczas zwiedzania otaczają nas multimedia, interaktywne mapy i urządzenia. Zbudowane są całe scenerie od podłóg, przez ściany, po sufity. Wykonaliśmy ok. 180 elementów, wśród których są zarówno niezależne obiekty, jak i elementy, wystawy, w tym dekoracje ścian i sufitów. Byliśmy odpowiedzialni za fragmenty, które wykraczają poza definicje pracy stolarza, szklarza czy ślusarza. Wykonaliśmy między innymi podświetlane gabloty pod sklepieniem synagogi w Gwoźdzcu, podświetlane grafiki, szklane ekspozytory, podwieszone pod sufitem charakterystyczne ringi…. To najtrudniejsza z naszych dotychczasowych realizacji, jeśli chodzi o ilość kombinacji materiałowo-technologicznych.

MG: Złożoność tej pracy była niesamowita. Wiele prób, aby dojść do finalnego efektu. Przy projekcie pracowało 40 architektów ze strony biur projektowych. To była bardzo owocna współpraca, wspólnie dbaliśmy o detale – nawet w kwestii kształtów śrubek -  czy ma być płaska, czy stożkowa. Bardzo szczegółowe, żmudne, ale wybitnie ciekawe realizacje. To była praca wręcz jubilerska. Trwała tak długo, że w firmie witaliśmy się słowem „Shalom!” W finalnym etapie każdy detal został powtórnie sprawdzony, aby wszystko było idealnie przygotowane na otwarcie. To było duże wyzwanie. Współpraca z Mirosławem Nizio, z pracowni architektonicznej Nizio Design International była wspaniałym doświadczeniem a efekt jest  imponujący, z czego jesteśmy bardzo dumni.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie