REKLAMA
PARTNER PORTALU partner portalu
×

Szukaj w serwisie

Nowe centrum miasta Tychy: rozmawiamy z autorem masterplanu

  • Autor: Anna Sołomiewicz
  • 20 paź 2022 15:20
Nowe centrum miasta Tychy: rozmawiamy z autorem masterplanu
Nowe centrum miasta Tychy, proj. Michał Lorbiecki

Przez wiele lat Tychy były uważane za modelowe miasto pod względem zaprojektowania, brakowało im jednak... centrum. Teraz jest już masterplan, na podstawie którego miasto przejdzie metamorfozę. Jak będzie wyglądać? Na czym było wzorowane? Jakie są szczegółowe plany? Rozmawiamy z autorem masterplanu, Michałem Lorbieckim, pełnomocnikiem ds. nowego centrum miasta Tychy.

REKLAMA

Stworzył pan masterplan prezentujący główne założenia nowego centrum miasta Tychy. Czy wzorował się Pan na istniejących przykładach centrów innych miast, w kraju i zagranicą? Jakie miasto - Pana zdaniem - ma najlepiej zaprojektowane, funkcjonujące centrum (w Polsce, Europie, a może na świecie)?

Michał Lorbiecki, pełnomocnik prezydenta ds. koordynowania i monitorowania przedsięwzięć w zakresie rozwoju obszaru nowego centrum miasta Tychy
Michał Lorbiecki, pełnomocnik prezydenta ds. koordynowania i monitorowania przedsięwzięć w zakresie rozwoju obszaru nowego centrum miasta Tychy

Michał Lorbiecki: Dla mnie wzorem dla dobrej urbanistyki są miasta, które mając po kilkaset lat stanowią najlepsze miejsca do życia. Są to miasta ponadczasowe, a kluczem ich sukcesu jest zwartość, wielofunkcyjność i różnorodność pod względem przestrzennym, społecznym i gospodarczym. I choć największymi inspiracjami były dla mnie miasta typowo europejskie, to bez wątpienia jednym z przyjętych rozwiązań jest wankuweryzm wywodzący się, jak nazwa wskazuje, z miasta Vancouver w Kanadzie.

Polega on na przyjęciu za podstawę zabudowy budynków w ludzkiej skali o charakterze pierzejowym, będących podiami dla punktowych podwyższeń zapewniających większą gęstość zaludnienia. Wartym podkreślenia jest fakt, że nie musimy w dzisiejszych czasach wymyślać koła na nowo. Powstaje wiele nowych dzielnic, z których czerpię inspiracje nie tylko urbanistyczne, lecz przede wszystkim proceduralne np. w Malmo, w Hamburgu, w Wiedniu, w Utrecht czy w Paryżu.

Przez wiele lat Tychy były uważane za modelowe miasto pod względem zaprojektowania. Czuł Pan presję podejmując się projektu masterplanu nowego centrum?

ML: Zdecydowanie. Przyszło nam funkcjonować w realiach, które są efektem ubiegłowiecznego myślenia o miastach, lecz wciąż są silnie kultywowane nie tylko pod względem kulturowym, ale przede wszystkim w edukacji nowych pokoleń urbanistów czy architektów oraz tym, jakie inwestycje powstają w naszych miastach. A przecież nie chcielibyśmy, by lekarze leczyli nas bazując na nieaktualnej wiedzy.

Chodzi oczywiście o modernistyczną urbanistykę, która w czasach największej presji przemysłowej była remedium na bolączki ówczesnych miast. Była jednak niezrównoważona, gdyż bazowała na segregacji funkcji, zastąpieniu przestrzeni publicznych szerokimi arteriami dla samochodów, parkingami i bezkresami trawników. Dzisiejszy stan wiedzy stanowczo wskazuje, że najbardziej zrównoważone są miasta zwarte i wielofunkcyjne - ostatnio modnie nazywane 15-minutowymi.

Nowe centrum miasta Tychy, proj. Michał Lorbiecki
Nowe centrum miasta Tychy, proj. Michał Lorbiecki

Oczywiście jako projektant z szacunkiem podchodzę do spuścizny projektantów Nowych Tychów i dlatego jedno z głównych ich założeń urbanistycznych, jakim jest Oś Zielona, będzie dokończone, a na nim zlokalizowane będzie najważniejsze miejsce w centrum - Forum miejskie.

Podczas kiedy inne miasta w Polsce przebudowują, rewitalizują, modernizują, odbetonowywują swoje centra – Tychy zaczynają może nie z carte blanche, ale z brakiem istniejącego centrum. Czy był on w tym wypadku zaletą i ułatwieniem?

ML: To jest właściwie zarówno największy potencjał, jak i największe wyzwanie tego przedsięwzięcia. Zazwyczaj takim projektom towarzyszy jakaś istniejąca tkanka i kontekst. My mamy tę szansę, by zrobić to całkowicie od podstaw, dlatego musi być to zrobione dobrze - na miarę dzisiejszych czasów i przyszłości. Mogłoby się wydawać, że tak dziewiczy teren można zaprojektować jak tylko się chce i potrzeba wyłącznie wyobraźni, a niejeden architekt uzna, że zrobiłby to lepiej.

Przyszło nam funkcjonować w realiach, które są efektem ubiegłowiecznego myślenia o miastach, lecz wciąż są silnie kultywowane. A przecież nie chcielibyśmy, by lekarze leczyli nas bazując na nieaktualnej wiedzy.

Niestety, jak już zostało zauważone, nie jest to czysta kartka, lecz mnóstwo różnych uwarunkowań, których pozornie nie widać, m.in. podział własnościowy, zapisy obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i wynikająca z nich wartość nieruchomości, infrastruktura techniczna, warunki gruntowe, finansowanie czy zwyczajnie sytuacja na rynku. Zgodnie z definicją ładu przestrzennego należy dążyć do stworzenia harmonijnej całości uwzględniając aspekty funkcjonalne, społeczno-gospodarcze, środowiskowe, kulturowe i dopiero na końcu kompozycyjno-estetyczne. Jest to niewątpliwie ogromna odpowiedzialność.

Jest już masterplan – co dalej? W jak odległym czasie możemy się spodziewać pierwszych szczegółowych projektów budynków, kiedy mogłyby się zacząć pierwsze prace? Za ile lat realnie centrum miasta mogłoby zacząć nabierać nowych kształtów?

ML: Ideą masterplanu dla nowego centrum Tychów jest to, że nie będzie on dokumentem ukończonym, lecz “żywym”, na bieżąco uzupełnianym o kolejne aspekty i rozwiązania. Ma to sprawić, że będzie on elastyczny umożliwiając reagowanie na zmieniające się uwarunkowania.

Nowe centrum miasta Tychy, proj. Michał Lorbiecki
Nowe centrum miasta Tychy, proj. Michał Lorbiecki

Na ten moment zawiera on w sobie podstawowe elementy związane z koordynacją przedsięwzięcia, takie jak przede wszystkim wizja i założenia rozwoju przestrzeni przyszłego centrum w postaci koncepcji urbanistycznej, zadań inwestycyjnych, ich kolejność, modele, politykę mobilności, a także partycypację społeczną, na której silnie bazuje. Schematyczne obiekty na rysunku masterplanu będą sukcesywnie zastępowane docelowymi projektami.

Dzisiejszy stan wiedzy stanowczo wskazuje, że najbardziej zrównoważone są miasta zwarte i wielofunkcyjne - ostatnio modnie nazywane 15-minutowymi.

W pierwszej kolejności musimy przygotować ten obszar prawnie i infrastrukturalnie oraz zadbać o kontekst przyszłego centrum, czyli główne przestrzenie publiczne - Forum miejskie i odmienioną Aleję Jana Pawła II. Na tą pierwszą niebawem ogłosimy konkurs organizowany we współpracy ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich.

Wspomniał Pan, że społeczne konsultacje były elementem procesu tworzenia masterplanu. Na co główny nacisk kładli mieszkańcy miasta? Jakie aspekty nowego centrum interesowały ich najbardziej?

ML: Wyniki konsultacji społecznych, które przeprowadziliśmy na przełomie 2021 i 2022 roku w formie ankiety były decydującym impulsem dla tego przedsięwzięcia. Odpowiedzi tyszan i tyszanek dały mi podstawę do projektowania założeń urbanistycznych oraz przede wszystkim tego, jak będzie ta przestrzeń funkcjonowała.

Dzięki nim wiemy, że mieszkańcy oczekują, żeby przyszłe centrum było prawdziwie miejskie, czyli różnorodne i wielofunkcyjne, a głębokie lokalne przywiązanie do zieleni, z której Tychy są znane, wskazało na utrzymanie tej praktyki w kształtowaniu przestrzeni publicznych. Trzeba podkreślić, że każde pytanie w ankiecie było otwarte, co umożliwiło wszystkim zainteresowanym rzetelne zaangażowanie się. Nasi mieszkańcy swoją aktywnością pokazali, że jest to niezwykle istotny dla nich temat, gdyż otrzymaliśmy 1606 ankiet.

Nowe centrum miasta Tychy, proj. Michał Lorbiecki
Nowe centrum miasta Tychy, proj. Michał Lorbiecki

Mieszkańcy oczekują, żeby przyszłe centrum było prawdziwie miejskie, czyli różnorodne i wielofunkcyjne, a głębokie lokalne przywiązanie do zieleni, z której Tychy są znane, wskazało na utrzymanie tej praktyki w kształtowaniu przestrzeni publicznych.

Największym (pozytywnym!) zaskoczeniem były dla mnie odpowiedzi mieszkańców dotyczące tego, w jaki sposób powinniśmy się poruszać po centrum miasta, gdyż blisko 70% respondentów wskazała, że powinno się to odbywać wyłącznie pieszo.

Jakie są pierwsze reakcje mieszkańców Tychów na przygotowany masterplan? Podobają im się wszystkie zmiany? Czy pewne aspekty planu są np. kontrowersyjne?

ML: Mieszkańcy odnieśli się do przedstawionej przeze mnie wizji z niesamowitym entuzjazmem. Po pierwszej publicznej prezentacji pojawiło się nie tylko wiele komentarzy aprobaty, ale również telefonów, maili i pism, w tym od mieszkańców budynków sąsiadujących z przyszłym centrum wyrażających nadzieję, że uda się jak najszybciej rozpocząć realizację. Myślę, że to zasługa bazowania właśnie na głosach mieszkańców.

Jeżeli już pojawiają się jakieś głosy sceptyczne to wynikają one głównie z pewnego rodzaju przywiązania do stanu, w którym ta przestrzeń trwa od dziesięcioleci. Najbardziej zaskakują mnie jednak głosy przeciwne budowie nowych mieszkań, miejsc pracy, czy miejsc spotkań nazywając to “betonozą”, a z radością przyjmują do wiadomości informację o budowie nowych miejsc parkingowych.

Ten NIMBYizm często wynika z braku świadomości pewnych uwarunkowań i procesów miejskich np. tego, że część terenów jest własnością prywatną, że nie możemy obniżyć wartości nieruchomości, gdyż byłoby to niegospodarnością albo, że nie funkcjonujemy już w czasach gospodarki centralnie planowanej. Z tych względów niezwykle istotnym jest prowadzenie tego procesu w sposób transparentny i wręcz edukacyjny. Sam zauważyłem, że dzięki rozmowie i wyjaśnieniu, z czego wynikają konkretne rozwiązania, powołując się np. na dobre praktyki czy konsekwencje różnych decyzji, wiele osób cieszy się, że idziemy w obranym kierunku.

Nowe centrum Tychów musi być różnorodne przede wszystkim pod względem funkcji, żeby każdy znalazł wśród nich ofertę do zaspokojenia swoich potrzeb i oczekiwań.

Mówi się też, że ilu ludzi, tyle opinii. Jak pokazały konsultacje społeczne - każdy ma różne preferencje, różne potrzeby, często wynikające np. z wieku, z sytuacji, w jakiej się znajduje, doświadczeń, a nawet miejsca, w którym mieszka. Właśnie dlatego nowe centrum Tychów musi być różnorodne przede wszystkim pod względem funkcji, żeby każdy znalazł wśród nich ofertę do zaspokojenia swoich potrzeb i oczekiwań. Ta różnorodność objawi się również pod postacią budynków o różnej architekturze, w tym ich wysokości, lecz trzymanej w ryzach, by zapewnić poczucie ludzkiej skali.

Najważniejsze są jednak przestrzenie publiczne, zapewniające życie między budynkami, a żeby tak było muszą one być atrakcyjne dla różnych użytkowników. Właśnie dlatego zaproponowałem system różnorodnych przestrzeni - od otwartych, po kameralne, o różnym wyposażeniu, wzmacniających różne aktywności i wypełnionych błękitno-zieloną infrastrukturą w dostosowaniu do funkcji.

A jakie są największe wyzwania i przeszkody, które może napotkać realizacja nowego centrum?

ML: Każdy z aspektów tego przedsięwzięcia jest wyzwaniem, gdyż za naszymi decyzjami kryje się jakość życia przyszłych pokoleń. Natomiast największym, które może się okazać przeszkodą, jest zawsze świadomość wszystkich zaangażowanych aktorów, dlatego tak istotnym jest pełne zrozumienie przyjętej idei i konsekwencji różnych zjawisk, a to jest możliwe wyłącznie bazując na aktualnym stanie wiedzy, a nie subiektywnych opiniach.

Dziękuję za rozmowę

---------------------------

Michał Lorbiecki - urbanista i ekonomista, pełnomocnik prezydenta ds. koordynowania i monitorowania przedsięwzięć w zakresie rozwoju obszaru nowego centrum miasta Tychy i projektant masterplanu, pełnomocnik prezydenta ds. koordynowania i rozwoju przestrzeni publicznej dla ruchu pieszego w mieście Tychy (tzw. oficer pieszy), doświadczony planista przestrzenny, praktyk GIS, partycypacji społecznej i działań rewitalizacyjnych, doktorant w Katedrze Gospodarki Przestrzennej i Środowiskowej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, w latach 2015-2021 członek zarządu śląskiego oddziału Towarzystwa Urbanistów Polskich

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie