REKLAMA
PARTNER PORTALU
×

Szukaj w serwisie

Przepis na trwały, ponadczasowy design? To minimalizm

  • Autor: Propertydesign.pl
  • 07 mar 2018 15:46
Przepis na trwały, ponadczasowy design? To minimalizm
fot. mat. prasowe BoConcept

W Danii wszyscy kochają design. Jest to tak mocno zakorzenione w naszej tradycji, że większość z nas nawet o tym nie myśli… jest to po prostu część naszego życia. Na każdym kroku spotykamy piękny design - mówi światowej sławy, duński projektant Morten Georgsen, który od ponad 20 lat projektuje dla marki BoConcept.

REKLAMA

Na świecie nie ma zbyt wiele nacji, w których design cieszy się tak dużą popularnością i szacunkiem. Jak myślisz, skąd się to bierze?

W Danii wszyscy kochają design. Jest to tak mocno zakorzenione w naszej tradycji, że większość z nas nawet o tym nie myśli… jest to po prostu część naszego życia. Na każdym kroku spotykamy piękny design. Widzimy go w domu, w budynkach publicznych, na stacjach kolejowych i barach. Dlatego właśnie myślę, że my Duńczycy posiadamy szczególny zmysł i wrażliwość na design.

Czy zatem design towarzyszył również Twojej rodzinie?

Mój tata był dekoratorem, specjalizował się w oknach wystawowych. Był także artystą, dlatego często odwiedzali nas dziwni ludzie <śmiech>. Dorastałem w małym miasteczku, które dzisiaj jest częścią Herning [miasta, w którym BoConcept zaczynało swoją historię i w którym dzisiaj znajduje się siedziba główna]. I muszę powiedzieć, że wtedy niewiele rodzin w tej części zachodniej Jutlandii czytało wnętrzarskie czasopisma. Ale my tak. Mój tata tworzył też meble, więc tak, design i kreatywność towarzyszyły mi od dziecka.

Swoje pierwsze linie na papierze nakreśliłeś dla BoConcept w 1993 roku i robisz to do dzisiaj. Jak projektowanie dla marki zmieniło się od tamtej pory?

W pewnym sensie kiedyś było to trudniejsze. Wtedy BoConcept było producentem, który tworzył meble i polegał na sprzedawcach detalicznych. Wszystko było produkowane wewnątrz firmy, dlatego jako projektanci ograniczeni byliśmy dostępnymi maszynami.

W tym samym czasie, firma nie była tak duża jak dzisiaj, więc kiedy wpadaliśmy na jakiś pomysł, to po prostu go realizowaliśmy. Teraz mogę powiedzieć, że nie wszystkie nasze projekty z tamtych czasów były tak dobrze przemyślane jak dzisiaj <śmiech>. Ale mimo wszystko, nasze produkty były innowacyjne i odnosiły sukcesy. Zaprojektowaliśmy kilka systemów regałowych i stołów, które zdobyły dużą popularność.

Od zawsze kochałem pracować z BoConcept, ponieważ dzielimy to samo zamiłowanie do minimalizmu: każdy element powinien spełniać jakąś funkcję i wnosić wartość do całego projektu.

Stworzyłeś już mnóstwo projektów w swojej karierze. Skąd czerpiesz świeżą inspirację?

Nie jestem typem osoby, która mówi że musi iść do lasu i obserwować ptaki <śmiech>. Ale w każdej chwili staram się używać wszystkich swoich zmysłów do obserwacji otaczającego mnie świata. Czy to spacerując po ulicach Walencji, czy gdziekolwiek indziej na świecie, często mówię do mojej żony „zobacz, to można by zamienić w system regałowy”, lub „spójrz na ten detal na tamtym budynku. To mogłoby być świetne krzesło”. Także sądzę, że moją największą inspiracją jest po prostu życie.

Chodzi również o poświęcenie chwili do przemyśleń. Często robię to, kiedy podróżuję samolotem. Często są to długie loty, podczas których nie pozostaje nic innego, jak po prostu zanurzyć się w swoich myślach. Dobrym pomysłem jest również oderwanie się od codzienności i obejrzenie meczu czy wypicie ginu z tonikiem, ponieważ wtedy podświadomość często podsuwa Ci nowe pomysły. Ale tak jak mówię – nasza podświadomość tylko wtedy tak zadziała, kiedy poprzez aktywną obserwację otaczającego nas świata będziemy ją karmić wieloma informacjami.

Twoje projekty są pełne gracji: nieskazitelnie estetyczne i nowoczesne. Jaki jest Twój przepis na trwały, ponadczasowy design?

MG: Przepis to minimalizm. To chyba Winston Churchill napisał: „Jeślibym miał więcej czasu, napisałbym Ci krótszy list”, i całkowicie się z tym zgadzam. Łatwo jest stworzyć mebel jeśli po prostu połączysz ten element z tym detalem. Ale co wtedy otrzymamy? Cena rośnie z powodu dodatkowych materiałów. A po drugie otrzymujesz mebel z tymi niepotrzebnymi dodatkowymi detalami, które nie dodają żadnej wartości pod kątem designu.

To, czego się nauczyłem pracując w Bang & Olufsen, było ograniczać się do niezbędnego minimum. Powinieneś móc opisać swój projekt w zaledwie kilku zdaniach. Bardzo dobrze specjalizowali się w tym duńscy projektanci z połowy XX wieku, a ja urodziłem się w 1958 roku, dlatego pochodzę z tej szkoły.

Co według Ciebie sprawia, że dany mebel do przechowywania odnosi sukces?

Musi być praktyczny; no ale pudełko jest praktyczne, więc to jest oczywiste <śmiech>. Myślę że dobry mebel do przechowywania musi być również prosty w swojej pojedynczej postaci oraz wyglądać jak nowoczesna rzeźba, kiedy połączy się go z innymi modułami. Musi pasować do Twojego domu, odpowiadać Twoim potrzebom oraz cieszyć oko. Myślę, że jedną z rzeczy w których jestem dobry, jest odnajdywanie pięknych proporcji.

Stosując filozofię minimalizmu podczas na przykład projektowania regałów, może się wydawać że rezultatem będzie zimny, techniczny produkt. Ale Twoje projekty są zawsze ciepłe i przyjazne – meble do przechowywania do każdego domu. Jak znajdujesz tą równowagę?

MG: Leonardo Da Vinci mówił o złotym podziale i myślę, że równowaga o której wspominasz ma wiele wspólnego z proporcjami. Kiedy łączysz przyjemne dla oka proporcje z pięknymi kolorami, materiałami i rzemiosłem, tworzysz projekt który wywołuje miłe odczucia.

Opowiedz nam o systemie do przechowywania jaki masz w swoim domu.

MG: Na górze mamy wiele książek, które stoją się na poprzedniku regału Copenhagen. To w zasadzie zestaw półek z przegródkami. Posiadam dużą kolekcję płyt winylowych, które eksponuję, ponieważ uważam że są piękne. Wciąż lubię je wyciągać i czytać opisy na okładkach. Na ścianie wisi duży telewizor, a na regale obok znajduje się oldschoolowy system audio Hi-Fi, chociaż nie słucham go już tak często kiedyś. Posiadam w domu również system regałowy Amari, który zaprojektowałem dla BoConcept, a którego dzisiaj nie ma już w ofercie. Mam też regał typu „room divider”. Jego forma jest rzeźbiarska i wciąż go uwielbiam.

Posiadasz imponujące portfolio oraz otrzymałeś wiele nagród. Jak myślisz, co przełożyło się na Twój sukces i tak długą karierę?

Przede wszystkim ciężka praca. Jestem również kreatywny. Zawsze myślę o potrzebach końcowego klienta i szukam nowych sposobów na ich zaspokojenie. Wierzę również w ideę bycia wiecznie młodym. Co nie znaczy, że kłamię na temat mojego wieku <śmiech>. Nie, zawsze pozostaję ciekawy nowych rzeczy i śledzę wszystko na bieżąco. Wiesz, pracuję z siedmioma innym projektantami i to ja jestem tym, który wciąż chce próbować nowych sposobów, w jaki robimy różne rzeczy. Zawsze zadaję pytania w stylu „co jeśli?” i „dlaczego by nie zrobić tak?”. Myślę, że ważne jest rzucać wyzwania sobie i ludziom, z którymi pracujesz.

Jaki jest Twój ulubiony mebel do przechowywania BoConcept i dlaczego?

Oj, to jest trudne pytanie. Chyba bym powiedział, że Bordeaux. Stworzyć taki projekt jest bardzo trudno, ponieważ nie posiadasz wiele składników, z którymi możesz pracować. Masz do dyspozycji tylko kilka kawałków metalu i półek. Ale regał Bordeaux sprawdza się w najtrudniejszych miejscach pokoju – w rogach. Jest piękny i funkcjonalny. Wszystko inne z reguły źle wygląda w rogu pokoju. Wielu powie, że to po prostu zwykła półka, ale to właśnie ta elegancka prostota sprawia, że ten projekt działa. Uwielbiam go.

Podobał się artykuł? Podziel się!


Rekomendowane dla Ciebie