Rainer Mahlamäki: musimy znaleźć nowe sposoby zrównoważonego budowania



Propertydesign.pl - 03-03-2020 11:26


Projektowanie budynków z myślą o ich długowieczności, wykorzystywanie sprawdzonych, tradycyjnych technik, przy jednoczesnym testowaniu możliwości nowych technologii, a także sięganie po materiały nadające się do ponownego użytku – tak w dużym skrócie wygląda recepta na zrównoważoną architekturę według Rainera Mahlamäki. Fiński architekt opowiedział nam również o swoim najnowszym projekcie, postępującej globalnie urbanizacji i wadze obecności architektury w dyskursie publicznym.

Jak, własnymi słowami, zdefiniowałby Pan zrównoważoną architekturę? Który z własnych projektów uznaje Pan za najlepszy przykład zrównoważonej architektury?

Zrównoważona architektura polega przede wszystkim na projektowaniu i budowaniu budynków i przestrzeni z myślą o ich długowieczności. Mieszkam w bloku z cegły w Helsinkach i jestem przekonany, że będzie on tam stał przez kolejne sto, jak nie dwieście lat. Chociaż przyzwyczajenia i styl życia ludzi się zmieniają, projektowanie domów powinno być elastyczne, dając się dopasować do różnych sytuacji życiowych.

Jeżeli natomiast mowa o materiałach, to powinniśmy preferować takie, które nadają się do ponownego użycia i recyklingu. Zmiany klimatu to globalny problem, któremu trzeba przeciwdziałać. W Finlandii coraz częściej wykorzystuje się drewno do budowy budynków. Wiąże ono węgiel i zapobiega uwalnianiu dwutlenku węgla do atmosfery. Drewniany dom jest swego rodzaju pochłaniaczem węgla.

Jak powszechnie wiadomo, substancje na bazie tworzyw sztucznych, które nie ulegają biodegradacji stanowią poważne zagrożenie dla przyrody. W obszarach o niskich temperaturach, tworzywa sztuczne wciąż stosowane są jako izolacja konstrukcji ścian i dachów budynków. Co więcej, takie ułożenie warstw będące produktem naszych czasów okazało się rozwiązaniem wadliwym, gdyż ludzie mieszkający w tych budynkach cierpią z powodu niskiej jakości powietrza. Pod tym względem tradycyjne konstrukcje w połączeniu z wentylacją grawitacyjną okazały się być rozwiązaniem bezpieczniejszym zarówno dla ludzkiego zdrowia, jak i dla natury.

Projektowanie zrównoważone opiera się także na uwzględnianiu naturalnych warunków panujących w miejscu budowy: która strona działki jest ciemniejsza, gdzie światło słoneczne jest najbardziej intensywne itp. Uwzględnienie tych aspektów pozwoli na orientację budynku w taki sposób, aby zapobiec utracie ciepła i jednocześnie wykorzystać światło słoneczne w ostatecznym bilansie energetycznym budynku. Przetestowałem to podejście w rzeczywistości, chyba najdosadniej w przypadku Finish Nature Center w Haltii, które – notabene - jest również wykonane z drewna.

W jednym z wywiadów wspominał Pan, że drewno w Finlandii przeżywa obecnie okres odrodzenia i jest używane do wznoszenia nawet 8-piętrowych budynków. Czy to najlepszy materiał dla zrównoważonej architektury?

Drewno jest dobrym materiałem do zrównoważonego budownictwa, ale prawdopodobnie nie da się zbudować z drewna wszystkiego. Dlatego, jak mówiłem wcześniej, musimy również znaleźć inne sposoby zrównoważonego budowania. Powinniśmy przyjrzeć się bliżej historycznym metodom, a jednocześnie zbadać potencjał nowoczesnych technologii, takich jak robotyka.

Osobiście uważam również, że dostrzeżone zostaną możliwości produktów prefabrykowanych. Proces budowlany musi być tak zaplanowany, aby minimalizować straty. A w końcu utrata materiału jest jednym z dużych problemów na placach budowy.

Architekci muszą się zainteresować nowymi możliwościami, jakie oferuje technologia. To jednocześnie stworzy nową estetykę, nowy język architektury.

Podczas 4 Design Days dwa lata temu mówił Pan, że większość Pana projektów powstaje nie w miastach, ale na obrzeżach, na wsi, obok natury. Jednak Pana ostatnie projekty, takie jak Trigoni Towers w Helsinkach, mają raczej zurbanizowany styl. Jakie jest Pana zdanie na temat architektury przyszłości? Czy ludzie zaczną żyć w społecznościach wokół natury, czy raczej będą to wieżowce z zielonymi dachami?

Urbanizacja to zjawisko globalne. Większość ludności na świecie już teraz mieszka w miastach, a urbanizacja tylko przyspiesza. Jest to nieunikniony kierunek rozwoju. Dlatego też architekci muszą jeszcze bardziej skupić się na projektowaniu gęstych środowisk do życia, również kiedy mowa o działaniach edukacyjnych.

Na pocieszenie warto zauważyć, że duże skoncentrowanie miast sprzyja bardziej zrównoważonemu środowisku. Wyzwaniem jest jakość konstrukcji. Przykłady szybko zbudowanych, ale wygodnych przestrzeni do życia wciąż są nieliczne.

Wznoszenie coraz wyższych budynków to również jeden z rosnących trendów. Jeżeli wysokie i gęste budownictwo można połączyć w proporcjonalny sposób z infrastrukturą, wówczas mamy do czynienia z podwalinami wysokiej koncentracji obszarów miejskich. Nasz projekt Trigoni jest tego przykładem. Miejsce, gdzie powstaną wieże, Keski-Pasila w Helsinkach, będzie najbardziej ruchliwym węzłem komunikacyjnym w Finlandii. Transport publiczny jest kluczem do zrównoważonego planowania środowiskowego.

Historia dziejów budownictwa miejskiego jest już stosunkowo długa. Nie widzę powodów, dla których mielibyśmy wątpić w to, że środowisko miejskie może być stworzone tak, aby zaspokoić potrzebę dobrego życia. Miasto i wieś się uzupełniają, a przeciwstawianie ich sobie jest sztucznym, bezcelowym podziałem. Oczywiście budownictwo mieszkaniowe na wsi również ma swoją przyszłość. Wszystko zależy od tego, o jakim obszarze świata jest mowa.

O swoich projektach mówi Pan, że są produktem środowiska, w jakim istnieją. Jak opisałby Pan idealny dialog pomiędzy budynkiem, a jego kontekstem?

Relacja pomiędzy budynkiem a środowiskiem jest kluczowym elementem w projektowaniu. Nie istnieje jednoznaczna odpowiedź na pytanie, w jaki sposób ten dialog się odbywa.

Zaprojektowałem wiele budynków w sytuacji, kiedy w okolicy nie było żadnych innych budynków, można powiedzieć, na łonie natury. Drzewa, otwarty krajobraz, nachylenie terenu zapewniają naturalne wytyczne dotyczące struktury i kształtu bryły. Topografia naturalnego krajobrazu i jego przestrzenność powinny być wykorzystane podczas projektowania. Podobnie – nawiązując do tego, co powiedziałem wcześniej – punktem odniesienia powinny być również wędrówka słońca czy nasilenie wiatrów na działce.

Sytuacja wygląda nieco inaczej w środowisku miejskim. Należy uwzględnić charakter otaczających budynków, ich wymiary, a przede wszystkim kontekst i inne wartości historyczne. Należy zadecydować czy powstający nowy budynek ma być podporządkowany istniejącemu kontekstowi, czy też ma stać się nowym punktem orientacyjnym. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach często się o tym zapomina. Architekci zbyt często i zbyt ochoczo stawiają sobie własne pomniki, zamiast wybierać skromniejsze podejście.

Współcześni architekci i projektanci często zyskują dużą popularnością, a ich projekty przenikają do głównego nurtu dyskursu publicznego. Czy taka sytuacja daje architektowi większą szansę na edukowanie społeczeństw? Próbuje Pan to robić sam?

Dyskusja na temat architektury, zwłaszcza wówczas kiedy biorą w niej udział również politycy i obywatele, użytkownicy budynków, jest nieoceniona. Proces projektowania i budowy powinien być rozpatrywany w taki sposób, aby obywatele mieli możliwość wypowiedzenia się na tematy przyszłych projektów, jeszcze na etapie ich powstawania. Otwartość i przejrzystość to słowa kluczowe współczesnych społeczeństw. Nie inaczej jest również w dziedzinie architektury i urbanistyki.

Nie sądzę, aby wszyscy obywatele czy politycy mogli stać się ekspertami w dziedzinie architektury. Ale my, jako architekci, powinniśmy umieć i chcieć komunikować się z innymi ludźmi, nie tylko we własnym, architektonicznym gronie. Mówienie o architekturze jest dla niej ważne. Niestety zbyt często ma ono formę rozkładającej wszystko na czynniki pierwsze krytyki czy też heroicznych historii. Ponadto, w media powinno być więcej ludzi, którzy potrafią pisać o architekturze.

Zauważyłem, że w Polsce obecnie odbywa się wiele konferencji na tematy związane z architekturą i budownictwem. To dobra tendencja, która tworzy podwaliny dla lepszych praktyk budowlanych.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiała Anna Sołomiewicz

Profesor Rainer Mahlamäki to architekt i współzałożyciel Lahdelma & Mahlamäki architects, utytułowanej fińskiej pracowni znanej m.in. z takich projektów jak Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN w Warszawie, Centrum Sztuki Ludowej w Kaustinen czy Centrum Morskie Vellamo w miejscowości Kotka w Finlandii. Od 2002 do 2006 r. przewodniczył zarządowi Muzeum Fińskiej Architektury. W latach 2007-2011 był Prezesem Fińskiego Stowarzyszenia Architektów (SAFA). Wykłada Architekturę Współczesną na Uniwersytecie w Oulu. W roku 2009 był przewodniczącym jury plebiscytu International Architecture Awards. Jego pionierskie osiągnięcia zostały docenione w 2017 roku kiedy został odznaczony prestiżowym medalem Prince Eugen przez króla Szwecji.