Szymon Wojciechowski: Chcieliśmy stworzyć klasyk, a nie modny i krótkotrwały bestseller



PropertyDesign.pl - 27-07-2020 13:54


To kolejna współpraca pracowni APA Wojciechowski z Vastint. Tym razem nie są to budynki biurowe, ale pierwszy projekt mieszkaniowy inwestora w Polsce, czyli Riverview w Gdańsku. Inwestycja znajduje się tuż nad Motławą obok Wyspy Spichrzów. Wyróżnikiem Riverview jest m.in. architektura, która ma być uzupełnieniem zabytkowej zabudowy Gdańska. - Chcieliśmy, by architektura była nowoczesna, jednocześnie pozostając w dialogu z przeszłością. Chcieliśmy stworzyć klasyk, a nie modny i krótkotrwały bestseller - mówi Szymon Wojciechowski, architekt, prezes zarządu, APA Wojciechowski.

To kolejna współpraca pracowni z Vastint. Tym razem nie są to budynki biurowe, ale pierwszy projekt mieszkaniowy inwestora w Polsce, czyli Riverview w Gdańsku. Jak doszło do kolejnej wspólnej inwestycji? 

Szymon Wojciechowski: Myślimy, że głównym czynnikiem było wspólne doświadczenie zdobyte podczas współpracy przy poprzednich projektach. Wzajemne poszanowanie i wspólny system wartości to podstawa. Tak staramy się pracować z każdym klientem: dzięki temu zwykle powierzają nam oni kolejne projekty. Współpraca z Vastint, mimo że trudna ze względu na niezwykle wysoki poziom ich kompetencji, jest wyjątkowa.

Jakie były główne założenia projektowe inwestycji Riverview? 

Szymon Wojciechowski: Przy projekcie Riverview najważniejsze było dla nas, by projekt był mocno osadzony w kontekście, ale nie historyzujący; otwarty na otoczenie, a jednocześnie stwarzający kameralne poczucie komfortu dla mieszkańców; spójny, ale różnorodny. Chcieliśmy, by architektura była nowoczesna, jednocześnie pozostając w dialogu z przeszłością. Chcieliśmy stworzyć klasyk, a nie modny i krótkotrwały bestseller.

Architektura Riverview to ukłon w stronę architektury Gdańska?

Szymon Wojciechowski: Kontekst był dla nas najważniejszy. Chcieliśmy odzwierciedlić dwoistość architektury gdańskiej, która ma dwie twarze: ceglaną, surową, hanzeatycką i z lekka eklektyczną, barokizującą, mieszczańską. Od wody - Kanału na Stępce - projekt prezentuje dialog z tradycją hanzeatycką, tył z podziałem na kamieniczki - eklektyczną.

Choć postawiliście na ceglaną zabudowę całego osiedla, nie odczuwa się monotonności. Jak udało się Wam to osiągnąć?

Szymon Wojciechowski: Nie całe osiedle jest ceglane, choć rzeczywiście zabudowa ceglana dominuje. Jednak rozrzeźbienie brył, w tym dwa plany wysokościowe od wody, prostota i rozmaitość ceglanego detalu, urok tradycyjnie projektowanej, niejednolitej cegły oraz stosowanie różnych wątków ceglanych, pozwalają osiągnąć wspomnianą różnorodność przy zachowaniu jednolitości. Jesteśmy pewni, że szlachetność cegły i ceramicznej dachówki spowoduje, że obiekt będzie zyskiwał, patynując się w rozmaity sposób: inaczej w miejscach nasłonecznionych, inaczej w cieniu, inaczej od strony wody.

Projekt architektoniczny osiedla musiał być konsultowany z Miejskim Konserwatorem Zabytków. Czy to było spore utrudnienie - wyzwanie, a może wniosło to do samego projektu pozytywne doświadczenie? 

Szymon Wojciechowski: Mamy duże doświadczenie w rozmowach z konserwatorami, staramy się, by zawsze był to dialog ze wzajemnym szacunkiem. Oczywiście były ingerencje konserwatora, z którymi się - wtedy - nie zgadzaliśmy, ale patrząc z perspektywy czasu, może przysłużyły się one projektowi.

Vastint stawia w swoich projektach biurowych na mocno ekologiczne rozwiązania. Czy tym razem, w przypadku tzw. mieszkaniówki, zdecydował się na inwestycję w duchu eko? Czy osiedle będzie certyfikowane? 

Szymon Wojciechowski: Z tego co mi wiadomo, osiedle będzie certyfikowane. Oznacza to, że zastosowano całą gamę nowoczesnych rozwiązań, zapewniających doskonałe parametry techniczne. Wystarczy chociażby spojrzeć na zielony dziedziniec.

Tak, wrażenie robi ogromne, pełne zieleni patio. To projekt dosłownie zatopiony w zieleni. Postawiliście na kontakt przyszłych mieszkańców z naturą?

Szymon Wojciechowski: Na płycie parkingowej urządziliśmy z pomocą projektanta krajobrazu, firmy RSAK, właściwie park z dojrzałymi drzewami, zadbanymi przestrzeniami wspólnymi i wydzielonymi ogródkami dla mieszkańców parteru. Co więcej, osiedle zostało tak ukształtowane, by właściwie z każdego mieszkania był widok na wodę Kanału na Stępce i otaczającą ją zieleń.

Widać też, że inwestorowi zależało na wykreowaniu dużej i jakościowo dobrej przestrzeni wspólnej - na czym większość deweloperów w Polsce ewidentnie oszczędza...

Szymon Wojciechowski: Przestrzenie wspólne i dla Vastint, i dla nas są niezwykle ważne. Staranność detalu, zróżnicowanie zieleni, mała architektura i współpraca z artystami złożyły się na ciekawy efekt.

Riverview na przekór dominującemu trendowi w Polsce nie jest osiedlem zamkniętym. W jaki inny sposób zadbano o poczucie prywatności przyszłych mieszkańców?

Szymon Wojciechowski: Tak jak wspomniałem, osiągnięcie poczucia kameralnej prywatności z dostępnością z zewnątrz i otwarciem widokowym na piękno Gdańska i zieleni, było podstawowym dla nas zadaniem. Osiągnęliśmy to ukształtowaniem brył budynków ze starannie przemyślanymi przestrzeniami pomiędzy budynkami o zróżnicowanej dynamice i otwarciami, ukształtowaniem terenu - wewnętrzne patio jest uniesione o pół kondygnacji nad poziom otaczających ulic. Mała architektura, skarpy, pochylnie i zieleń naturalnie wydzielają w pełni publiczne ulice od półpublicznego parku na dziedzińcu, a te z kolei od prywatnych ogródków przy mieszkaniach na parterze.