To jest trzęsienie ziemi. Łukasz Derlacki, ARS Retail Design szczerze o sytuacji w branży



PropertyDesign.pl - 23-04-2020 10:05


Branża centrów handlowych jest jednym z sektorów rynku nieruchomości najsilniej dotkniętych przez pandemię koronawirusa. - Czekamy na cud, a ten cud się raczej nie wydarzy. Wiele firm będzie musiało podjąć bardzo trudne decyzje - mówi Łukasz Derlacki, właściciel i dyrektor zarządzający ARS Retail Group, działającej w branży projektowania i budowania sklepów.

{film;17295}

Retail stanął

- Wszystkie z projektów, którymi się zajmowaliśmy i wszystko, co planowaliśmy, zostało zatrzymane. To jest trzęsienie ziemi dla całej branży - przyznaje Łukasz Derlacki. - Rozmawiałem z ludźmi z branży w Niemczech i innych rynków, łącznie z Nową Zelandią, i tam sytuacja jest dokładnie taka sama - dodaje.

Derlacki zwraca uwagę, że branża retailowa to setki połączeń. - Jako firma nie mamy możliwości rozpoczęcia projektu, ale też nie mamy możliwości zlecenia pewnych rzeczy wykonawcom. Nie możemy uruchomić pewnych zamówień, bo w tym momencie nie ma to sensu - mówi.

- Czekamy na cud, a ten cud się raczej nie wydarzy. Wiele firm będzie musiało podjąć bardzo trudne decyzje. Dotyczy to także nas. Nawet najmocniejszym graczom, którzy jeszcze realizują swoje projekty siłą rozpędu, za chwileczkę optymizm opadnie - przyznaje szczerze CEO ARS Retail Design.

Co nas czeka po pandemii?

Łukasz Derlacki podkreśla, że "zamrożony" rynek czeka na to, co się wydarzy. - Bardzo mnie ciekawi, co się wydarzy w najbliższych miesiącach. Uwolnienie wszystkich regulacji jest oczywiście w interesie całej branży, ale też nikt nie podejmie decyzji związanej z tym, żeby narazić klientów korzystających z galerii handlowych - zauważa Łukasz Derlacki.

Ekspert jednocześnie prognozuje, że rzeczywistość "popandemiczna" będzie zupełnie inna od tej, jaką pamiętamy sprzed koronakryzysu.

- Zbieranie się po tej sytuacji nie zajmie nam pół roku. W momencie, kiedy sytuacja się znormalizuje, zostanie znaleziona szczepionka na wirus, może się okazać, że pewnych sieci już nie będzie, całe przedsiębiorstwa będą zamknięte, a setki ludzi straci pracę. Społeczeństwo zmieni również swoje nawyki zakupowe i myślę, że priorytetem będą zakupy domowe i kupowanie rzeczy, które będą potrzebne na co dzień.

Solidarność biznesowa kluczem

Właściciel ARS Retail Design apelował również o większą solidarność biznesową. - Brakuje mi solidarności biznesowej. (...) Słyszałem o planach rozbudowy galerii handlowych - nie sądzę, żeby to miało miejsce. Jeżeli ktoś miał plany rozbudowy swojego food courtu, kiedy nie ma w zasadzie możliwości skorzystania z niego, to jaki to ma sens? Uważam, że pieniądze, które fundusze czy właściciele galerii handlowych posiadają, powinny być wykorzystane na najemców i ratowanie tego, co się da. (...) Bez najemców nie mamy o czym rozmawiać, jeżeli chodzi o galerie handlowe. (...).

- Moja rekomendacja jest taka, żeby wszędzie tam, gdzie się da, zrewidować kwestie opłat bazowych, czynszowych. Sugerowałbym tak głębokie działania, jak zmianę zasad czynszowych, opłacanie wyłącznie kosztów serwisowych - rekomenduje Łukasz Derlacki.

Derlacki podsumowuje: czasy prosperity są już za nami. Projektów jest za dużo, są przeskalowane. -  Idą czasy, w których będzie trzeba zachować to, co jest i zadbać przede wszystkim o najemców. Potrzebne są zdecydowane działania i solidarność biznesowa. Nie można patrzeć tylko na to, aby słupki szły do góry - mówi.